Za nami kolejny tydzień wzrostu cen na stacjach paliw. Pojawił się jednak cień szansy na to, że podwyżki będą powoli wygasać w drugiej połowie sezonu urlopowego.


Przedostatni tydzień lipca stał pod znakiem kontynuacji trendu wzrostowego detalicznych cen paliw. Litr benzyny bezołowiowej 95 kosztował średnio 4,35 zł i był o 4 grosze droższy niż tydzień wcześniej – wynika z danych BM Reflex. Benzyna drożeje nieustannie od początku maja, łącznie już o 46 gr/l.
Za litr oleju napędowego płaciliśmy średnio 4,28 zł, a więc o dwa grosze więcej niż tydzień temu. To paliwo jest o 28 gr/l droższe, niż było na początku maja. Za autogaz płacono przeciętnie 2,02 zł/l, a więc tyle samo co przed tygodniem.
W dalszym ciągu tankujemy jednak znacznie taniej niż rok temu. Benzyna Pb95 jest tańsza o 81 gr/l, olej napędowy o 80 gr/l, a LPG o 5 gr/l.
Dobrą wiadomością dla kierowców są delikatne spadki cen paliw w hurcie. Jeśli utrzymają się one także w nadchodzącym tygodniu, to od sierpnia możemy odczuć je także na rynku detalicznym.

24 lipca PKN oferował benzynę Eurosuper95 po 3476 zł/m3, co po doliczeniu VAT-u daje ok. 4,28 zł/l. To o 4 gr/l mniej niż tydzień temu. Dzięki podwyżkom w detalu i obniżkom cen w rafinerii implikowana marża detaliczna na sprzedaży Pb95 po raz pierwszy od czerwca była dodatnia i wyniosła ok. 7gr/l. Nieznacznie (o 2 gr/l) wzrosły za to hurtowe ceny oleju napędowego.
Jednakże zdaniem analityków firmy e-petrol w nadchodzącym tygodniu nie mamy co liczyć na spadek cen przy dystrybutorach. Według tych prognoz za litr benzyny bezołowiowej 95 zapłacimy przeciętnie 4,31-4,42 zł, a za litr ON 4,25-4,34 zł. Autogaz ma kosztować 1,97-2,05 zł/l.
- Powodem, dla którego, pomimo obniżek cen w hurcie, nie będzie przeceny na stacjach, są bardzo niskie poziomy marż detalicznych, które w przypadku benzyn są w tym miesiącu ujemne. Nie oznacza to jednak, że właściciele stacji dopłacają do sprzedaży paliw. Rozumieć to należy raczej w ten sposób, że okresowo dzielą się oni z kierowcami swoim rabatem handlowym, aby utrzymać cenę na niższym poziomie i w ten sposób nieco pobudzić popyt – tłumaczą eksperci e-petrol.
KK



























































