REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

MEDIASusza ogranicza żeglugę na Renie. Niemcy zagrożone niedoborami paliw

2026-07-30 16:38
publikacja
2026-07-30 16:38
Dodaj Bankier.pl w Google

Poziom wody w Renie zbliża się do rekordowo niskich wartości, co grozi niedoborami benzyny i oleju napędowego w Niemczech, jeśli fala upałów się utrzyma - napisał w czwartek dziennik „Handelsblatt”. Ograniczony załadunek statków i rosnące stawki frachtowe przekładają się na ceny na stacjach.

Susza ogranicza żeglugę na Renie. Niemcy zagrożone niedoborami paliw
Susza ogranicza żeglugę na Renie. Niemcy zagrożone niedoborami paliw
fot. Ren Pengfei / / Xinhua

Ren należy do najważniejszych śródlądowych dróg wodnych Niemiec i całej Europy dla transportu towarów, w tym paliw.

Według „Handelsblatt” w najważniejszym miejscu zwężenia rzeki, w Kaub w pobliżu Koblencji, poziom wody spadł do 29 cm - to najmniej od 2018 roku. W piątek poziom Renu ma osiągnąć 22 cm. Jeśli prognozy się potwierdzą, będzie to najniższa wartość w danych dostępnych od 1990 roku.

Dziennik zwrócił uwagę, że niski poziom Renu zagraża dostawom paliwa w kraju. Jak ostrzegł dyrektor zarządzający związku stacji paliw ZTG Juergen Ziegner, poniżej 32 cm około 95 proc. tankowców nie może już pływać. - Rzeka zostaje wówczas podzielona na dwie części, a możliwe pozostają tylko trasy z Bazylei do Bingen oraz z Koblencji do Rotterdamu - dodał.

Ponadto z powodu niskiego poziomu wody statki handlowe często można załadować jedynie w 10 proc. lub mniej - podała agencja Reutera. Już teraz - jak twierdzi Ziegner - wiele tras jest niemożliwych powyżej określonej masy ładunku.

Wakacje na giełdzie

„Handelsblatt” zwraca uwagę, że wzrosły również stawki frachtowe. Według Ziegnera w środę opłata za transport na trasie z Rotterdamu, najważniejszego europejskiego węzła przeładunkowego ropy i produktów naftowych, do Karlsruhe wynosiła od 145 do 150 euro za tonę, podczas gdy zwykle jest to 20 lub 25 euro. Jak podał Bloomberg, to najwyższe stawki frachtowe od początku gromadzenia danych w 2009 roku.

Wzrost stawki frachtowej o 10 euro za tonę przekłada się na wzrost cen na stacjach paliw o 0,8 proc. - wyliczył Ziegner.

Ceny paliw w Niemczech gwałtownie wzrosły po wybuchu wojny USA z Iranem pod koniec lutego. Przejściowo nieco spadły dzięki obniżce podatku paliwowego o 16,7 eurocenta na litrze, obowiązującej w maju i czerwcu, po czym, m.in. wskutek ponownej eskalacji działań wojennych, znów poszły w górę. Obecnie litr benzyny E10 i oleju napędowy jest droższy o około 30 eurocentów niż przed wybuchem wojny.

Z Monachium Iwona Weidmann (PAP)

ipa/ ap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Susza na świecie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki