

PZU i Polski Fundusz Rozwoju przejmą Pekao SA. Transakcja ma zostać ogłoszona w czwartek rano – informuje Radio ZET, które wiąże to z informacją o udzieleniu przez PKO BP promesy udzielenia pożyczki o wartości nieprzekraczającej 3,2 mld zł.
[Aktualizacja 8.12.2016 r.] Doniesienia o przejęciu pakietu kontrolnego Pekao przez PZU i PFR potwierdziły się. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj.
Według nieoficjalnych informacji Radia ZET, pieniądze z promesy PKO BP mają zostać przeznaczone na zakup części pakietu akcji Pekao SA, spekuluje się, że pożyczkobiorcą będzie PFR. Radio ZET twierdzi, że dokumenty finalizujące transakcję mają zostać podpisane dziś wieczorem, a sama transakcja zostanie ogłoszona w czwartek rano.
PKO BP nie podało jednak w opublikowanym tuż po zakończeniu sesji na GPW komunikacie, jakiemu klientowi została udzielona promesa. Zgodnie z informacją banku, ostateczna treść umowy pożyczki ma zostać wynegocjowana do 30 kwietnia 2017 roku.

„Promesa jest pierwszym zaangażowaniem Banku wobec Klienta i jego spółek zależnych z tytułu umów zawieranych w ciągu ostatnich 12 miesięcy, dlatego też łączna wartość zaangażowania Banku (wliczając wartość Umowy Pożyczki) wynosi 3.200.000.000 zł” – informuje PKO BP w komunikacie.
O przejęciu Pekao SA przez PZU oraz Polski Fundusz Rozwoju mówi się na rynku od początku roku. W połowie października informacja ta została oficjalnie potwierdzona przez PZU. Pod koniec października agencja Reutersa podała, że strona polska uzyskała zgodę na rozpoczęcie due diligence Pekao SA. Według Reutersa, punktem wyjścia negocjacji była cena 126 zł za jedną akcję Pekao SA, wtedy transakcja zamknęłaby się w kwocie ok. 11 mld zł (2,5 mld euro). W środę na koniec sesji cena jednej akcji Pekao wynosiła 120,5 zł.
W lipcu UniCredit nagle sprzedał 10% akcji Pekao po cenie 126 zł za sztukę. Po lipcowej transakcji wyjście Włochów z Pekao stało się coraz powszechniej oczekiwanym rozwiązaniem. Spekuluje się, że państwowy ubezpieczyciel może wspólnie z Polskim Funduszem Rozwoju nabyć do 33% udziałów w Pekao (według "Rzeczpospolitej" po 20-23 proc. PZU i po 13-9 proc. PFR), aby uniknąć obowiązku ogłoszenia wezwania. Według październikowych informacji Reutersa, w tym celu transakcja mogłaby też zostać przeprowadzona etapami.
Perspektywa powrotu Pekao pod skrzydła Skarbu Państwa nie spodobała się inwestorom. Od marca notowania walorów drugiego co do wielkości banku w Polsce spadły z przeszło 160 zł do rocznego minimum na poziomie 114,3 zł, które zostało zanotowane 2 grudnia . Z kolei kurs akcji PZU spadł z 35 zł w maju do historycznego minimum 24,15 zł pod koniec września, jednak od tego czasu notuje szybkie zwyżki, ponownie wracając ponad poziom 30 zł.
Z kolei notowania UniCredit na giełdzie w Mediolanie w środę na koniec sesji rosły o niemal 10% do poziomu 2,49 euro. Od początku roku wartość rynkowa największego włoskiego banku zmalała o 52%, a od zanotowanego w 2014 roku lokalnego szczytu aż o 63%.
Kłopoty UniCredit są dobrze znane rynkowi od kilkunastu miesięcy. Bank zmaga się z niską rentownością i niedoborem kapitałów własnych szacowanym nawet na 9 mld euro. Dlatego bank zdecydował się na wyprzedaż niektórych aktywów. Oprócz lipcowej transakcji sprzedaży akcji Pekao SA, Włosi sprzedali także w lipcu i październiku odpowiednio 10- i 20-procentowy pakiet akcji FinecoBanku, a w poniedziałek poinformowali, że wyłączność negocjacyjną na zakup Pioneer Investments otrzymało Amaundi.
Marcin Dziadkowiak



























































