REKLAMA

Frankowe pozwy nie wszystkim ciążą tak samo – porównujemy banki

Michał Kisiel2021-06-10 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2021-06-10 06:00
Frankowe pozwy nie wszystkim ciążą tak samo – porównujemy banki
Frankowe pozwy nie wszystkim ciążą tak samo – porównujemy banki
fot. Vlad Ispas / / Shutterstock

Problem kredytów opartych na frankach szwajcarskich w różnym stopniu obciąża banki notowane na warszawskiej giełdzie. Jak wynika z analizy Bankier.pl, są już instytucje, w których wartość spornych umów zbliżyła się do 20 proc. wartości „frankowego” portfela.

W pierwszych trzech miesiącach 2021 r. „frankowi” kredytobiorcy nadal chętnie decydowali się na pozywanie banków. W ciągu I kw. liczba sporów, w których uczestniczą banki notowane na warszawskim parkiecie wzrosła o 30 proc. – do 36,5 tys.

W wielu analizach zwraca się uwagę, że „frankowy problem” nie jest równomiernie obciążający dla całego sektora. Są banki, które mimo dużej aktywności na rynku hipotek mają w portfelu stosunkowo niewiele produktów bazujących na walutach obcych (np. ING Bank Śląski). Są także instytucje, gdzie wartość portfela CHF jest pokaźna, ale stanowi niewielką część wszystkich kredytów hipotecznych (np. PKO BP). Różna jest także aktywność klientów poszczególnych banków w sądach.

Opierając się na najnowszych raportach kwartalnych banków, porównaliśmy dane o wielkości portfela kredytów hipotecznych CHF z publikowanymi informacjami o łącznej wartości przedmiotów sądowych sporów.

Największy portfel kredytów „frankowych” ma PKO BP, który obsługuje umowy o wartości brutto ponad 23,3 mld zł. Kredyty będące przedmiotem indywidualnych sporów sądowych w tej instytucji odpowiadają za około 1,87 mld zł.

Drugą lokatę zajmuje Bank Millennium (13,6 mld zł kredytów hipotecznych „walutowych”), a trzecią mBank (11,8 mld zł, w przypadku tej instytucji warto dodać, że bank wprowadził zmianę w prezentacji danych). Kolejne instytucje na liście to Santander Bank Polska (9,5 mld zł) oraz Getin Noble Bank (8,7 mld zł).

fot. / / Bankier.pl

O skali problemu „frankowych” sporów można wnioskować porównując łączną wartość przedmiotów sporu z wartością portfela kredytów hipotecznych opartych na franku. Wskaźnik ten ma pewne ograniczenia – dane nie są bezpośrednio porównywalne, m.in. ze względu na rożne definiowanie przez banki wartości przedmiotów sporu oraz wykluczenie pozwów zbiorowych.

Na czele takiego zestawienia znalazłby się w I kw. Getin Noble Bank (20 proc., o 4,4 pp. więcej niż na koniec 2020 r.), a na kolejnych miejscach mBank (15,8 proc.) oraz ING Bank Śląski (15,7 proc.).

fot. / / Bankier.pl

We wszystkich instytucjach wskaźnik ten podniósł się w ciągu zaledwie trzech miesięcy o kilka punktów procentowych. Największa zmiana nastąpiła w BOŚ (w ostatnim zestawieniu nie były jednak dostępne dane z IV kw. 2020 r.). Skok o ponad 4 pp. miał miejsce również w Getin Noble Bank i Santander Banku.

Warto przypomnieć, że podczas fali konsolidacji banków na polskim rynku w ostatnich latach portfele kredytów hipotecznych bazujących na walutach obcych nie były mile widzianym przez kupujących typem aktywów. Pozostawiano je „w obsłudze” instytucjom przejmowanym, dając początek specyficznej kategorii banków prowadzących bardzo ograniczoną działalność (np. Bank BPH, były Raiffeisen Polbank czy Deutsche Bank).

Banki te nie publikują regularnie danych, ale w ich portfelach jest łącznie ok. 20 mld zł kredytów frankowych. Również ci kredytodawcy uczestniczą w sporach sądowych z pozywających ich klientami.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (32)

dodaj komentarz
novitzmann
Wszystkim komentującym w sposób "cwaniaki chcieli tanio kredyt" , albo "idioci nie wiedzieli o ryzyku" przypominam, że nikt nie idzie do sądu wypłakiwać że ma za drogi kredyt, albo że nie wiedział w co się pakuje. Zaden prawnik nie bierze takiej sprawy. Walczy się ze żle skonstruowanymi umowami. Jeżeli Wszystkim komentującym w sposób "cwaniaki chcieli tanio kredyt" , albo "idioci nie wiedzieli o ryzyku" przypominam, że nikt nie idzie do sądu wypłakiwać że ma za drogi kredyt, albo że nie wiedział w co się pakuje. Zaden prawnik nie bierze takiej sprawy. Walczy się ze żle skonstruowanymi umowami. Jeżeli wynikiem jest korzyść dla kredytobiorcy to dobrze. Jest szansa że banki następnym razem umowy będą budować zgodnie z prawem. Przypominam że banki są instytucjami zaufania publicznego. Idąc tam klient może być artystą malarzem, w zyciu nie słyszącym o "pkb" i "marży", powinien jednak zostać w uczciwy sposób obsłużony. Tak jak kupując auto nie musimy znać się na mechanice.
ampulexcompressa
Najciekawszy jest Bank Millennium. Ma największy po giganacie PKO BP portfel kredytów frankowych. Ma bardzo duży udział kredytów frankowych w całym portfelu swoich kredytów mieszkaniowych, a ma bardzo niski udział kredytów z pozwami.
2 dni temu podpisałem porozumienie z Bankiem Millennium. Nie wnosiłem pozwu, ani sam
Najciekawszy jest Bank Millennium. Ma największy po giganacie PKO BP portfel kredytów frankowych. Ma bardzo duży udział kredytów frankowych w całym portfelu swoich kredytów mieszkaniowych, a ma bardzo niski udział kredytów z pozwami.
2 dni temu podpisałem porozumienie z Bankiem Millennium. Nie wnosiłem pozwu, ani sam nie wnioskowałem o nic. Zadzwonili sami z propozycją, która mnie oczarowała i 2h później byłem już w banku podpisać, żeby się przypadkiem nie rozmyślili;);) Może dlatego mają stosunkowo mało sporów.
prawdziwynierobot
podasz szczegóły tej propozycji?
qmans
Hej. Jeśli powiedziałbyś po jakim kursie zaproponowali przewalutowanie i o ile % zmniejszyli marżę, to poszedł bym do Banku i z nimi rozmawiał. Może i Ja bym spróbował.
Daj znać.
demeryt_69
Dzięki temu stanowi chronicznej niemocy w kraju 'śfientego' pismaki od lat mają temat do swoich tekstów - cyrk to mało powiedziane :)
prawdziwynierobot
no mi też już się cofa jak widzę temat CHF, banków, sądów itd. niekończąca się historia... ale widać komuś zależy, żeby to jak najdłużej trwało. może do wyborów? PIC naobiecywał kiedyś, teraz się nie wywiązuje i udaje,że jakoś samo się rozwiąże...
demeryt_69
Węgry uporały się z tym problemem jeszcze przed pamiętnym 'czarnym czwartkiem' z 15. stycznia 2015 roku - WSTYD !!!
demeryt_69
Hehe, wkrótce będą pozwy przeciwko bankom o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z kapitału z rat zapłaconych przez okres spłaty kredytu - takie są uroki życia w tandetnej imitacji państwa :)
prawdziwynierobot
no już są przecież

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki