Kredytobiorcy „frankowi” nadal kierują się do sądów. W I kwartale 2021 r. giełdowe banki podawały, że są stroną w 36,5 tys. sporów. Jak wynika z analizy Bankier.pl, oznacza to wzrost o ponad 29,2 proc. w ciągu zaledwie trzech miesięcy.


Pierwszy kwartał 2021 r. był okresem oczekiwania przed zapowiadanymi „frankowymi” rozstrzygnięciami Sądu Najwyższego i Trybunału Sprawiedliwości UE. Nie oznaczało to jednak, że kredytobiorcy wstrzymywali się z decyzjami o kierowaniu pozwów do sądów. Ministerstwo Sprawiedliwości informowało, że do sądów rejonowych i okręgowych napłynęło w tym czasie jeszcze więcej spraw dotyczących hipotek opartych na walutach niż w rekordowym IV kwartale 2020 r. Liczba przekroczyła 14 tys.
Podobne wnioski płyną z lektury raportów kwartalnych giełdowych banków. Na koniec I kw. 2021 r. banki notowane na warszawskim parkiecie były stroną w 36,5 tys. indywidualnych spraw wytoczonych przez „frankowiczów”. Oznacza to wzrost o 29,2 proc. w porównaniu ze stanem z 31 grudnia 2020 r. Liczba aktywnych sporów potroiła się w porównaniu z końcówką 2019 r., a więc okresem zaraz po przełomowym orzeczeniu TSUE.
Jak wynika z analizy Bankier.pl, łączna wartość przedmiotów sporu wyniosła 8,29 mld zł. Wzrosła o ponad 2 mld zł w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2021 r. Od połowy 2020 r. wartość ta uległa podwojeniu.
Rekordzistą pod względem liczby wytoczonych pozwów jest mBank, który ma „na koncie” 8981 indywidualnych sporów. Na kolejnych miejscach znalazły się PKO Bank Polski (6949), który wyprzedził w tym kwartale Bank Millennium (6816), oraz Getin Noble Bank (5817 sprawy).

Na koniec marca już w czterech instytucjach łączna wartość przedmiotów sporu przekraczała 1 mld zł. W grupie tej mieszczą się PKO BP (1,87 mld zł), mBank (1,86 mld zł) oraz Getin Noble Bank (1,73 mld zł) i debiutująca w tym gronie Grupa Santander Bank Polska (1,1 mld zł). Warto jednak nadmienić, że wskaźnik ten bywa przedstawiany niejednolicie – jako suma roszczeń lub łączna wartość pozycji bilansowych, których dotyczą sprawy
Przypomnijmy, że na warszawskim parkiecie nie są notowane wszystkie instytucje, które mają w swoich portfelach kredyty hipoteczne oparte na franku szwajcarskim. Po serii transakcji w ostatnich latach na rynku pozostało kilku kredytodawców, którzy prowadzą bardzo ograniczoną działalność i obsługują spłaty kredytów udzielonych w przeszłości. W tej grupie mieszczą się m.in. Bank BPH oraz Deutsche Bank i Raiffeisen Bank.





























































