Kontrakty na rzecz Sił Zbrojnych RP będą realizowane przez USA, jedyna zmiana dotyczy przesunięcia terminu części dostaw z bardzo szerokiego zakresu uzbrojenia i sprzętu wojskowego, który pozyskujemy w Stanach Zjednoczonych - poinformowało w czwartek na portalu X Ministerstwo Obrony Narodowej.


"Dziś na bezpieczeństwo w Europie składają się działania i decyzje świata. Musimy być solidarni z Ukrainą. Decyzja dotycząca przekierowania dostaw z zamówień sojuszników i partnerów USA nie wpłynie na gotowość naszych jednostek. Kontrakty na rzecz Sił Zbrojnych RP będą realizowane przez USA, jedyna zmiana dotyczy przesunięcia terminu części dostaw z bardzo szerokiego zakresu uzbrojenia i sprzętu wojskowego, który pozyskujemy w Stanach Zjednoczonych" - poinformowało w czwartek MON na portalu X, odnosząc się do deklaracji rzecznika amerykańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, Johna Kirby'ego.
Dziś na bezpieczeństwo w Europie składają się działania i decyzje świata. Musimy być solidarni z Ukrainą. Decyzja dotycząca przekierowania dostaw z zamówień sojuszników i partnerów USA nie wpłynie na gotowość naszych jednostek. Kontrakty na rzecz Sił Zbrojnych RP będą realizowane… pic.twitter.com/o2XNgsFsRk
— Ministerstwo Obrony Narodowej 🇵🇱 (@MON_GOV_PL) June 20, 2024
Do deklaracji rzecznika amerykańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego odniósł się też wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, który napisał na portalu X: "Decyzja USA dotycząca dostaw amunicji dla Ukrainy nie wpłynie na gotowość naszych jednostek. Kontrakty na rzecz Sił Zbrojnych RP będą realizowane. Więcej amunicji na Ukrainie to większe bezpieczeństwo całego naszego regionu. Nasz rząd realizuje nowe kontrakty i modernizuje armię, by wzmacniać potencjał obronny Polski i nasze bezpieczeństwo".
"Setki pocisków do systemów obrony powietrznej Patriot i NASAMS, które miały trafić do innych krajów, trafią do Ukrainy" - powiedział w czwartek Kirby. Zastrzegł, że opóźnienia w dostawach nie będą dotyczyć Tajwanu i Izraela, ale mogą objąć państwa wschodniej flanki NATO. Dostawy rakiet dla Ukrainy zostaną objęte priorytetem, przez co część innych państw będzie musiała dłużej poczekać na realizacje swoich zamówień. "Repriorytyzacja" ma trwać do końca przyszłego roku fiskalnego w USA, tj. przez najbliższe 16 miesięcy.
Urzędnik nie wykluczył jednocześnie, że podobna "repriorytyzacja" może dotknąć także samych systemów Patriot wraz z wyrzutniami, radarami i systemami kierowania ogniem. Kirby dodał, że równolegle USA stale prowadzą rozmowy na temat przekazania baterii Patriot Ukrainie przez inne kraje. W czwartek dostarczenie swojego systemu ogłosiła Rumunia.

Wśród państw, które złożyły zamówienia na pociski do Patriotów jest Polska, która zamówiła również pociski AIM-120 AMRAAM, stosowane zarówno jako rakiety powietrze-powietrze wystrzeliwane z myśliwców, jak i amunicja do naziemnego systemu NASAMS.
Duda o decyzji USA: To zawsze problem, kiedy opóźniają się dostawy, ale sojusznicy wspierają naszą osłonę
To zawsze problem, kiedy opóźniają się dostawy - powiedział prezydent Andrzej Duda o decyzji USA ws. pocisków Patriot. Zaznaczył jednocześnie, że sojusznicy wspierają naszą osłonę, także poprzez samoloty sojusznicze, które patrolują polskie niebo.
Prezydent Duda w piątek w Radiu Zet został czy to dobra decyzja, czy też problem dla Polski, że USA wstrzymują zamówienia na Patrioty dla wszystkich krajów i w pierwszej kolejności będą wysyłać pociski na Ukrainę.
"Zawsze (jest) problem, kiedy opóźniają się dostawy, zwłaszcza wtedy, kiedy dokonujemy modernizacji i wzmocnienia naszego bezpieczeństwa" - ocenił Duda.
Zaznaczył, że należy pamiętać, iż jesteśmy osłaniani przez bezpieczeństwo kolektywne, w tym przez amerykańskie wyrzutnie Patriot, które są w Polsce. Dodał, że są też systemy brytyjskie. "Sojusznicy wspierają naszą osłonę, także poprzez samoloty sojusznicze, które patrolują polskie niebo" - mówił.
Zdaniem prezydenta, sytuacja pokazuje jedną rzecz. "O czym ostatnio rozmawiamy na forach NATO i w różnych szerszych, węższych formatach - za mało produkcji. Przez lata ten wolny świat przyzwyczaił się do życia bez żadnych wojen, bez właściwie żadnego zagrożenia. W wielu przypadkach ograniczono produkcję militarną i dzisiaj się okazuje, że kiedy jest zapotrzebowanie poważne np. na amunicję, to magazyny są puste. To jest dzisiaj ogromny problem, trzeba wrócić do normalnej produkcji. Trzeba odnowić łańcuchy dostaw. Trzeba niestety patrzeć, że świat się zmienił" - zaznaczył Duda.
autor: Rafał Białkowski
Autorka: Malwina Tkacz
mwt/ mrr/






























































