REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ogromne dysproporcje cen mieszkań w polskich miastach

2011-10-24 14:00
publikacja
2011-10-24 14:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Ma ponad 4 razy więcej mieszkańców i prawie 4 razy niższe ceny mieszkań – tak wygląda porównanie Bytomia z Sopotem – dwóch spośród 56 miast ujętych w Mieszkaniowym rankingu cenowym Oferty.net.

Liczący ponad 180 000 mieszkańców Bytom – duży ośrodek przemysłowy w aglomeracji śląskiej - jest liderem wśród miast z najniższymi cenami mieszkań. Średnia stawka za m2 kształtuje się tam na poziomie 2466 zł, czyli o połowę mniej niż w Rzeszowie (4861 zł/m2) i prawie czterokrotnie mniej niż wynosi średnia stawka ofertowa w zamieszkiwanym przez ok. 38 000 mieszkańców Sopocie (9554 zł/m2).

To porównanie jest jaskrawym przykładem ogromnych dysproporcji cen mieszkań, z jakimi mamy do czynienia w Polsce. W wielu miastach, które w czasach minionego ustroju prężnie się rozwijały, dając zatrudnienie zarówno mieszkańcom, jak i przyjezdnym, obecnie zapanował marazm. Fabryki i zakłady poupadały, a znalezienie pracy graniczy z cudem. Tym, którzy ją mają często trudno jest związać koniec z końcem; problem stanowi regulowanie bieżących opłat za prąd, wodę, gaz, a co dopiero mówić o zakupie nowego czy większego mieszkania. Na sile przybiera też zgubny dla miast exodus mieszkańców – powszechne stają się wyjazdy "za chlebem" do większych ośrodków lub zagranicę. Młode pokolenie też upatruje szans na lepsze życie w większych miastach, do których wyjeżdża na studia, a po ich zakończeniu nie wraca w rodzinne strony.

Postępujące wyludnienie ogranicza popyt i prowadzi do spadków cen mieszkań. W ponad połowie badanych przez Oferty.net miast średnia stawka ofertowa na rynku wtórnym nie przekracza 4000 zł za m2, co z punktu widzenia Warszawy wydaje się być atrakcyjnie niską ceną. Oprócz przytoczonego na wstępie przykładu Bytomia, za mniej niż 3000 zł za m2, a więc o połowę taniej niż we Wrocławiu (6537 zł) czy choćby w Kołobrzegu (6044 zł), oferowane są mieszkania m.in. w Grudziądzu (2510 zł), Wałbrzychu (2579 zł) czy Przemyślu (2931 zł). W każdym z tych miast przed transformacją ustrojową można była znaleźć pracę za godziwa płacę. Teraz często się słyszy, że są to miasta emerytów, rencistów i samotnych żon, których mężowie wyjechali, by zarabiać na utrzymanie rodziny.

O ponad połowę tańsze niż w Warszawie (8826 zł) są mieszkania w Koszalinie (4024 zł), stolicy Górnego Śląska - Katowicach (4005 zł) czy Płocku (3807 zł).

Uwagę obserwatorów rynku zwracają wysokie ceny mieszkań w popularnych kurortach. Średnia stawka ofertowa w uzdrowiskowej Krynicy Górskiej (5200 zł) jest wyższa niż ceny w stolicach niektórych województw – Opolu (4288 zł), Szczecinie (4574 zł) czy Olsztynie (4634 zł). Właściciel mieszkania w Międzyzdrojach, sprzedając je za średnią cenę wynoszącą w tym kurorcie 8667 zł/m2, mógłby kupić ponad dwa razy większy lokal w Elblągu (3709 zł), Bydgoszczy (3926 zł) czy w Łodzi (4160 zł).

– Wbrew przekonaniom wielu osób najwyższą średnią ceną mieszkań w Polsce nie może się poszczycić Warszawa – mówi Marcin Drogomirecki z serwisu Oferty.net. Choć stolica jest największym w kraju rynkiem pracy i oferuje najlepsze zarobki, to jednak wyższe stawki są domeną najpopularniejszych kurortów. Za metr kwadratowy mieszkania w Zakopanem zbywcy oczekują średnio 9370 zł; w położonym w przeciwległym punkcie Polski Sopocie – 9554 zł.



Rekordzistką w Mieszkaniowym rankingu cenowym Oferty.net jest jednak położona na Półwyspie Helskim, pełna luksusowych apartamentów dzielnica Jastarni – Jurata. Średnia cena ofertowa mieszkania, a częściej nawet apartamentu, kształtuje się w niej na poziomie aż 16 422 zł/m2.



Tekst jest fragmentem Raportu z rynku nieruchomości - październik 2011 autorstwa Open Finance i Oferty.net.

Kliknij - pobierz bezpłatny raport "Rynek ziemi w Polsce - Aglomeracje" ze strony Bankier.pl


Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inni się boją, TFI PZU kupuje. Jak szukać spółek przyszłości na NewConnect?
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~Piotr
Mysle ze to cena z rynku wtornego. Przy takich cenach rynek pierwotny nie istnieje bo sie nie oplaci budowac za taka kase.
~DetaL
Bytom się wali, tysiące ludzi straciły tam dach nad głową bo władze kopalni przez lata nie spełniały wymogów dotyczących wypełniania tuneli. Walą się bloki, drogi, wiadukt. Obecne władze twierdzą że to wina dawnych, a dawnych już nie ma i nikt nie jest winny. Oczywiście od kopalni nie da się uzyskać żadnych odszkodowań. Kto przy Bytom się wali, tysiące ludzi straciły tam dach nad głową bo władze kopalni przez lata nie spełniały wymogów dotyczących wypełniania tuneli. Walą się bloki, drogi, wiadukt. Obecne władze twierdzą że to wina dawnych, a dawnych już nie ma i nikt nie jest winny. Oczywiście od kopalni nie da się uzyskać żadnych odszkodowań. Kto przy zdrowych zmysłach kupiłby tam nieruchomość?
martin30
Znajdą sie i tacy, bez obaw. Choć faktycznie inwestycja to dość krucha, delikatnie mówiąc
~kes
> Kto przy zdrowych zmysłach kupiłby tam nieruchomość?
Chociazby pracujacy w Katowicach i dojezdzajacy z Bytomia.
~qwe
Tak czy owak można wybudować mieszkania za 2466 zł/m2 bo przecież deweloper nie dopłaca. Bez komentarza.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki