W lutym nieruchomości z rynku pierwotnego w niektórych miastach były tańsze niż lokale z drugiej ręki – wynika z danych otodom.pl przygotowanych dla Bankier.pl.
Dziś ceny mieszkań oferowanych przez deweloperów nie odstają już tak znacząco od mieszkań sprzedawanych na rynku wtórnym. Zdarza się, że nowy lokal można kupić w takiej samej lub niższej niż używany cenie.
Analizując dane dotyczące ogółu oferowanych na sprzedaż mieszkań – zarówno z rynku pierwotnego, jak i wtórnego – można zauważyć, że w lutym br. mieszkania deweloperskie oferowane były po cenach niższych niż te z drugiej ręki w dwóch miastach. W Warszawie cena 1 mkw. lokalu z rynku pierwotnego w stosunku do wtórnego była niższa średnio o 765 zł/mkw. W Krakowie różnica wynosiła średnio 185 zł/mkw. W pozostałych miastach występuje odwrotna tendencja – nowe mieszkania są droższe niż używane.


Bardziej szczegółowa analiza rynku nieruchomości pozwala dostrzec, że małe (do 38 mkw.) lokale deweloperskie były w lutym tańsze od tych z drugiej ręki w Gdańsku, Krakowie i Warszawie – odpowiednio o 140 zł/mkw., 185 zł/mkw. i 765 zł/mkw. W pozostałych z analizowanych miast taniej oferowane były mieszkania używane (nawet o 1000 zł/mkw.).
| »Bankier.pl i otodom.pl: mieszkania na sprzedaż nadal tanieją, ale coraz mniej |
Nowe mieszkania średniej wielkości (38-60 mkw.), podobnie jak małe, były tańsze niż te z rynku wtórnego w Krakowie i Warszawie. Różnica w cenie 1 mkw. wynosiła odpowiednio ok. 200 i 740 zł.
W lutym br. nowe duże mieszkania (60-90 mkw.) były oferowane po cenach niższych niż używane również tylko w Krakowie i Warszawie. W pierwszym przypadku używane lokale przewyższyły cenami nowe średnio o 85, a w stolicy o 650 zł/mkw.

Nowe i tańsze nie zawsze znaczy lepsze
To, że nowe mieszkania coraz częściej można kupić w cenach zbliżonych lub niższych do tych z rynku wtórnego, wynika po części z nadpodaży nowych mieszkań na rynku, a po części z zawyżania cen na rynku wtórnym. - Sprzedający używane mieszkania zapewne słabiej niż deweloperzy orientują się w aktualnym poziomie cen i znacząco zawyżają ceny ofertowe. Po wystawieniu oferty na rynek szybko następuje jednak zderzenie z rzeczywistością i korekta. Ostatecznie cena transakcyjna bywa nawet kilkanaście procent niższa niż ofertowa, zwłaszcza jeśli sprzedającemu zależy na szybkim sfinalizowaniu transakcji – mówi Michał Kisiel, analityk Bankier.pl.
Nadal część lokali z rynku wtórnego wygrywa z deweloperskimi tym, że są wykończone i można w nich zamieszkać od razu. W opinii wielu nowe mieszkania są mniej trwale niż te budowane kilkanaście lat temu, dziś często dostępne na rynku jako używane. Nowym mieszkaniom zarzuca się brak piwnic, garaży czy bezpłatnych miejsc parkingowych, a czasami także niekorzystną lokalizację (obrzeża miast) i nieustawny układ i rozkład mieszkania. Warto mieć na uwadze, że lokal z drugiej ręki nie zawsze oznacza mieszkanie stare i źle wykończone.
Zuzanna Brud, Bankier.pl

























































