REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Niezaspokojony popyt na rynku mieszkaniowym. Będzie jeszcze ograniczona w 2027 roku

2025-06-29 10:00
publikacja
2025-06-29 10:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Należy się spodziewać ograniczonej podaży mieszkań w II połowie 2027 roku ze względu na niski poziom rozpoczynanych inwestycji - oceniają analitycy polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Niezaspokojony popyt na rynku mieszkaniowym. Będzie jeszcze ograniczona w 2027 roku
Niezaspokojony popyt na rynku mieszkaniowym. Będzie jeszcze ograniczona w 2027 roku
/ Shutterstock

"Mimo relatywnie dobrych wyników w zakresie rozpoczętych budów przez inwestorów indywidualnych, domy te trafią na rynek dopiero około 2029 r. Z kolei ze względu na niski poziom rozpoczynanych inwestycji deweloperskich w 2025 r., należy spodziewać się ograniczonej podaży mieszkań na rynku w II połowie 2027 r." - piszą w raporcie analitycy PIE.

W pierwszych pięciu miesiącach 2025 r. wydano pozwolenia na budowę 103 tys. mieszkań (spadek rdr o 14 proc.), a rozpoczęto budowę 95 tys. mieszkań (spadek rdr o 6 proc.). (PAP Biznes)

map/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
W portfelu ma 200 mln zł. „Najwięcej pieniędzy można zarobić tam, gdzie rynek się myli"
Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
kroko1
Prawda jest taka, że nadal brakuje mieszkań. Dlatego nie ma się co dziwić, że się tyle buduje. Na szczęście dla nas. U nas w rodzinie w sumie temat na razie zamknięty bo kuzyn jakiś czas temu kupił swoje mieszkanie od murapolu, i każdy ma gdzie mieszkać, no i nie musimy wynajmować.
trolley
Niezaspokojone to będą ale roszczenia podwykonawców hre hre hre.
helixo
II połowa 2027? :D ładnie już wybiegają w przyszłość z wróżbami, kupujta tera! bo zara nie bedzie!!! :D

Tymczasem sama demografia:

Na koniec 2015 roku liczba ludności Polski wynosiła 38,437 miliona osób, na koniec 2020 38,265 miliona czyli spadek o 170 tys w 5 lat. Teraz taki spadek jest niemal w rok a w ostatnie
II połowa 2027? :D ładnie już wybiegają w przyszłość z wróżbami, kupujta tera! bo zara nie bedzie!!! :D

Tymczasem sama demografia:

Na koniec 2015 roku liczba ludności Polski wynosiła 38,437 miliona osób, na koniec 2020 38,265 miliona czyli spadek o 170 tys w 5 lat. Teraz taki spadek jest niemal w rok a w ostatnie 5 lat to ubytek prawie 900 tys.

W końcu 1 kwartału 2025 r. ludność Polski liczyła o ponad 52 tys. mniej niż w końcu 2024 r.

Szacuje się że już niedługo będzie ubywało milion polaków w 5 lat


W 5 lat od końca 2019 ubyło 894 tys. osób, przybyło 1 116 tys. mieszkań.

Oddanych nowych mieszkań
2020 222 tys.
2021 235 tys.
2022 239 tys.
2023 220 tys.
2024 200 tys.
1 116 tys.

Liczba ludności Polski na koniec roku:
2019 38 383 tys.
2020 38 265 tys.
2021 38 080 tys.
2022 37 766 tys.
2023 37 635 tys.
2024 37 489 tys.
-894 tys.



harrytracz
helixo a co sądzisz o rosnącym wskaźniku urbanizacji?
Sprawdź ludność większych miast w Polsce 2019 / 2024. Tutaj jest zapotrzebowanie na mieszkania, demografię widać na pustych chałupach na wsiach i mniejszych miastach.
Nowe budownictwo mieszkaniowe wiedzie prym w miastach, czyli tam, gdzie jest największy napływ ludności.
helixo a co sądzisz o rosnącym wskaźniku urbanizacji?
Sprawdź ludność większych miast w Polsce 2019 / 2024. Tutaj jest zapotrzebowanie na mieszkania, demografię widać na pustych chałupach na wsiach i mniejszych miastach.
Nowe budownictwo mieszkaniowe wiedzie prym w miastach, czyli tam, gdzie jest największy napływ ludności.
Do tego druga sprawa: to nie są czasy gdzie rodzina 2+2 mieszkała w wielkiej płycie w okresie PRL i jedno mieszkanie służyło do życia 4 osobom. Bananowe małolaty mają swoje mieszkania a młodzi ludzie na dorobku bez rodziny (za to z pieskiem bądź psiedzkiem) mieszkają w pojedynkę wynajmując. W kamienicach mamy migrantów bo ludzie dorabiając się zmieniają też nieruchomości na nowe budownictwo.
helixo odpowiada harrytracz
Wszystko prawda, choć mniejsze miasta też się kurczą a nie tylko wsie i nie mniejsze poniżej 20 tys. mieszkańców czyli poza top 200 ale prawie wszystkie poniżej top 10-15? Do Warszawy czy Krakowa ludzie będą się pchali choć w Krakowie r/r ceny i tak teraz spadły o 5% a miały już tylko rosnąc i nie było innej opcji :) Poza tym Kraków Wszystko prawda, choć mniejsze miasta też się kurczą a nie tylko wsie i nie mniejsze poniżej 20 tys. mieszkańców czyli poza top 200 ale prawie wszystkie poniżej top 10-15? Do Warszawy czy Krakowa ludzie będą się pchali choć w Krakowie r/r ceny i tak teraz spadły o 5% a miały już tylko rosnąc i nie było innej opcji :) Poza tym Kraków jest najbardziej zadłużoną mieściną w Polsce, fajnie jest w upał wsiąść do tramwaju czy autobusu a tam klimatyzacja wyłączona i jest jak w szklarni, kilka przystanków i wysiada się mokrym :) Kilka lat temu latem wyjeżdżały stare tramwaje bo ich przejazd jest tańszy niż nowych mimo, że cały czas dokupują czy to tramwaje czy autobusy a na komfort podróżujących nikt nie patrzy, mogą ginąć :) I chyba wzrost ludność Krakowa też zwalnia choć dane są bardzo różne w zależności gdzie sprawdzać więc nie wiadomo komu wierzyć :)
harrytracz odpowiada helixo
Ja się ostatnio zastanawiałem skąd taki kwik z popytem na mieszkania, skoro wszyscy piszą o wymierającym społeczeństwie... Buduje się sporo, a zawsze pomijałem tę urbanizację a jednak ma kolosalne znaczenie.
Co do Krakowa to ciekawy przypadek bo tam był okres co wynagrodzenia rosły szybciej niż w Warszawie a na siłę nabywczą
Ja się ostatnio zastanawiałem skąd taki kwik z popytem na mieszkania, skoro wszyscy piszą o wymierającym społeczeństwie... Buduje się sporo, a zawsze pomijałem tę urbanizację a jednak ma kolosalne znaczenie.
Co do Krakowa to ciekawy przypadek bo tam był okres co wynagrodzenia rosły szybciej niż w Warszawie a na siłę nabywczą na rynku nieruchomości to już ma spore znaczenie :)
helixo odpowiada harrytracz
Ludzie za bardzo uwierzyli w wartość swoich mieszkań i po bk2% to przegniła melina do rozbiórki byłą za min 500 tys. a i tak nie było nic innego do wyboru :) Teraz np na otodom jest historia cen i są mieszkania od developera bez ppc wystawioen rok temu za 700k i teraz cena podbita do 800k bo jak przez rok się nie sprzedało to podbijamy Ludzie za bardzo uwierzyli w wartość swoich mieszkań i po bk2% to przegniła melina do rozbiórki byłą za min 500 tys. a i tak nie było nic innego do wyboru :) Teraz np na otodom jest historia cen i są mieszkania od developera bez ppc wystawioen rok temu za 700k i teraz cena podbita do 800k bo jak przez rok się nie sprzedało to podbijamy cenę ale moim zdaniem za mało bo jakby dali z 1,5mln to już nieruchomość segmentu premium i jak by tak dopisać pewna inwestycja, lokata kapitału, roi min 7%, gwarancja gwarancji to by poszło na pniu :D
Algo gdzieś widziałem jakieś bloki w polu między Krakowem a Gliwicami, 3 lata nie mogą tego sprzedać, ciekawe dlaczego, stawki prawie krakowskie, otoczenie natury na polu pośrodku niczego, powinno zejść od razu :)
velazquez
I jeszcze jedno – ważne! „Ceny mieszkań będą jawne. Duża baza zostanie uwolniona”

https://biznes.interia.pl/nieruchomosci/news-ceny-mieszkan-beda-jawne-duza-baza-zostanie-uwolniona,nId,7991035

Link do konsultacji społecznych projektu:
„Poselski projekt ustawy o zmianie - Prawo geodezyjne i kartograficzne”

https:
I jeszcze jedno – ważne! „Ceny mieszkań będą jawne. Duża baza zostanie uwolniona”

https://biznes.interia.pl/nieruchomosci/news-ceny-mieszkan-beda-jawne-duza-baza-zostanie-uwolniona,nId,7991035

Link do konsultacji społecznych projektu:
„Poselski projekt ustawy o zmianie - Prawo geodezyjne i kartograficzne”

https://orka.sejm.gov.pl/Home.nsf/agent.xsp?symbol=KONSULTACJE_PROJEKTY&NrKadencji=10&Wsk=T
mknowak
Nie no bo teraz ceny są tajne....
pogo0 odpowiada mknowak
Bo są.
W ogłoszeniu nic nie jest podane (mowa o rynku pierwotnym). Istnieją wyjątki od reguły, ale są przerażająco rzadkie. Jak nie zapytasz osobiście, to się nic nie dowiesz. Nawet sobie nie wyobrażasz jak mnie to wkurzało gdy szukałem mieszkania kilka lat temu, jak trudno było porównywać oferty.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki