REKLAMA

Nieoczekiwany wzrost bezrobocia we Włoszech

2016-11-03 11:54
publikacja
2016-11-03 11:54
Nieoczekiwany wzrost bezrobocia we Włoszech
Nieoczekiwany wzrost bezrobocia we Włoszech
/ YAY Foto

„Chory człowiek Europy” znów negatywnie zaskoczył wiadomościami z gospodarki. We wrześniu stopa bezrobocia we Włoszech nieoczekiwanie wzrosła, choć w całej strefie euro utrzymała się na najniższym poziomie od 5 lat.

Stopa bezrobocia w Italii wyniosła we wrześniu 11,7% - poinformował Eurostat. To o 0,2 punktu procentowego więcej niż w sierpniu i o 0,3 pkt. proc. więcej niż przed rokiem. Ekonomiści zostali niemile zaskoczeni, ponieważ spodziewali się spadku bezrobocia we Włoszech do 11,4%.

Tymczasem w strefie euro stopa bezrobocia czwarty miesiąc z rzędu utrzymała się na poziomie 10% - niższy odsetek poszukujących pracy ostatni raz odnotowano w kwietniu 2011 roku, a więc ponad 5 lat temu.

W ujęciu bezwzględnym we Włoszech odnotowano 3,016 mln bezrobotnych, czyli o 60 tys. więcej niż w sierpniu i aż o 98 tys. więcej niż we wrześniu 2015 roku.

Wzrost bezrobocia jest kolejnym sygnałem potwierdzającym słabość trzeciej co do wielkości gospodarki strefy euro. We wrześniu indeks PMI dla włoskiego sektora wytwórczego znalazł się na granicy stagnacji (50,9 pkt.), notując spadek w relacji do sierpnia. Wśród ośmiu badanych krajów eurolandu tylko Włochy i Grecja odnotowały spadek „przemysłowego” PMI we wrześniu.

Od początku XXI wieku Włochy pogrążone są w pełzającym kryzysie gospodarczym. Kraj przytłoczony jest brzemieniem ogromnego długu publicznego (ponad 135% PKB), potężnymi wydatkami państwowymi (50,4% PKB), wszechpotężną biurokracją i sztywnymi regulacjami rynku pracy paraliżującymi prowadzenie biznesu. Dodatkowo kraj ugina się pod rosnącą presją niespłacanego długu prywatnego – złe kredyty stanowią aż 17% aktywów włoskiego sektora bankowego.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~StanRS
Może to przez emigrację "lekarzy" z Syrii do Włoch bezrobocie u nich wzrosło. Włoskie okręty straży przybrzeżnej ratują "uchodźców" na wodach w pobliżu Libii, po czym transportują do Włoch, żeby ci z opuchniętymi jądrami mogli ubogacić Europę. Jeszcze trochę i rybacy z afryki północnej będą Może to przez emigrację "lekarzy" z Syrii do Włoch bezrobocie u nich wzrosło. Włoskie okręty straży przybrzeżnej ratują "uchodźców" na wodach w pobliżu Libii, po czym transportują do Włoch, żeby ci z opuchniętymi jądrami mogli ubogacić Europę. Jeszcze trochę i rybacy z afryki północnej będą się bali wypłynąć w morze, bo ich makaroniarze załadują do statków i przewiozą do Italii;)).
~kol90
No a nic nie napisaliście że Włosi ponoszą duże straty na sankcjach przeciwko Rosji.
To tez przecież ma wpływ na bezrobocie.
~plutarch
Kolaboracja z Putinem powinna Włochów drogo kosztować. Także wizerunkowo.
~zero_zdziwień
1. Przyjmij radośnie milion imigrantów
2. Daj im socjal = podnieś podatki = zwiększ szarą strefę (fikcyjne bezrobocie)
3. Daj im obywatelstwo, ale trzymaj na socjalu, bo na razie uczą się języka = bezrobocie wśród OBYWATELI zwiększa się
4. No jakie to Nieoczekiwane!!!
~skaurus
Coś podobnego przyszło mi do głowy.
~silvio_gesell
Jak najbardziej oczekiwany wzrost bezrobocia. Hiszpania i Portugalia są następne. Euro jest za mocną walutą dla południowych krajów UE, które żyją z produkcji artykułów żywnosciowych, eksportu i turystyki. Równocześnie jest za słabą walutą dla Niemiec. Prawda jest taka, że jedyna reforma jakiej potrzebuje UE to Jak najbardziej oczekiwany wzrost bezrobocia. Hiszpania i Portugalia są następne. Euro jest za mocną walutą dla południowych krajów UE, które żyją z produkcji artykułów żywnosciowych, eksportu i turystyki. Równocześnie jest za słabą walutą dla Niemiec. Prawda jest taka, że jedyna reforma jakiej potrzebuje UE to powrót Grecji do drachmy, Włoch do liry, Hiszpani do pesety, a Portugali do escudo.
~plutarch
A Rosji do parytetu złota?? :-D
~silvio_gesell odpowiada ~plutarch
Złoto jest złym pieniądzem, z założenia jest oprocentowane na 3.5% w porównaniu do owoców naszej pracy, które się starzeją (taka jest średnia stawka amortyzacji). Więc prowadzi do spirali deflacyjnej, bo producent towaru, który leży na magazynie zawsze jest w gorszej sytuacji niż posiadacz złota. A w chwili obecnej Złoto jest złym pieniądzem, z założenia jest oprocentowane na 3.5% w porównaniu do owoców naszej pracy, które się starzeją (taka jest średnia stawka amortyzacji). Więc prowadzi do spirali deflacyjnej, bo producent towaru, który leży na magazynie zawsze jest w gorszej sytuacji niż posiadacz złota. A w chwili obecnej nawet Rosja nie jest w stanie "psuć złota" wydobywając go w tempie 3.5% na rok. Złoto mogło pełnić rolę waluty tylko wtedy gdy było go mało w obrocie, a wydobycie było duże.
~wwlbn odpowiada ~silvio_gesell
No geniusz!!! Czyli psucie waluty przez dodruk jest korzystne! Eureka! Zimbabwe rulez! Deflacja jest zła! Zamknąć w więzieniu prowadzących sklepy rtv gdzie z czasem możemy kupić coraz taniej nowinki techniczne! Człowieku dałeś sobie wmówić, że czarne jest białe! Rąbią Cię podatkiem inflacyjnym a Ty się uśmiechasz No geniusz!!! Czyli psucie waluty przez dodruk jest korzystne! Eureka! Zimbabwe rulez! Deflacja jest zła! Zamknąć w więzieniu prowadzących sklepy rtv gdzie z czasem możemy kupić coraz taniej nowinki techniczne! Człowieku dałeś sobie wmówić, że czarne jest białe! Rąbią Cię podatkiem inflacyjnym a Ty się uśmiechasz i mówisz "więcej"!

Powiązane: Co się dzieje ze strefą euro?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki