Polski rynek nieruchomości stał się łakomym kąskiem dla niemieckich firm specjalizujących się w najmie mieszkań. Przykładem jest firma TAG Immobilien, która teraz posiada już 3,5 tys. lokali m.in. w Warszawie i Wrocławiu poprzez przejęcie dewelopera Robryg w 2021 roku. To dopiero początek jej ekspansji jak wskazuje zakup 5 tys. lokali Resi4Rent przez spółkę Vantage Development należącą do TAG Immobilien.


Jak podaje Eurostat 87 proc. Polaków mieszka w swoich własnych kątach, co oznacza, że tylko 13 proc. musi płacić za lokal wynajmującym. To mało w porównaniu m.in. do Niemiec, gdzie ponad połowa osób mieszka w nie swojej nieruchomości.
Jednak zgodnie z prognozami polski rynek najmu będzie równał do tych zachodnich m.in. z dwóch powodów: coraz mniej osób ma kapitał na zakup nieruchomości, co powoduje odłożenie tej decyzji w czasie, a z drugiej strony - mobilni pracownicy są bardziej pożądani, a co za tym idzie, nie chcą oni często kupować nieruchomości, a wolą wynajmować, gdyż nie wiąże ich to tak bardzo z określonym miastem - diagnozuje "Frankfurter Rundschau".
Jak zapowiada amerykańska firma konsultingowa CBRE w swoim raporcie:
Polska pozostanie jednym z najszybciej rozwijających się państw w Europie, napędzanym dobrą koniunkturą makroekonomiczną i zmianami strukturalnymi po stronie popytu, a rosnąca aktywność inwestorów obejmie nie tylko nieruchomości komercyjne, ale – co staje się coraz wyraźniejsze – także rynek nieruchomości mieszkaniowych i najem instytucjonalny.
Nie dziwi więc, że hamburski TAG Immobilien zapowiedział dalsze inwestycje w segment najmu, dążąc ku celowi, jakim jest tytuł "wiodącego dostawcy mieszkań na wynajem w Polsce".

9 tys. mieszkań na wynajem od TAG Immobilien w Polsce:
Jak pokazują dane, wzrosła ona gwałtownie w ciągu ostatniego roku i wygląda następująco:
- na koniec 2025 grupa raportowała posiadanie 3,5 tys. ukończonych lokali gotowych na wynajem;
- przejęcie przez spółkę -córkę Vantage DEvelopment portfela nieruchomości Resi4Rent, który wynosi ponad 5 tys. lokali
Obecnie więc grupa kontroluje około 9 tys. gotowych mieszkań na wynajem w Polsce.
Zagranicznych inwestorów zachęcają także prognozy stabilnego rozwoju rynku. To powoduje, że nawet wojna za miedzą czy polityczne przepychanki nie są w stanie ich odstraszyć znad Wisły. Jak grzmi poseł PiS Piotr Uściński, nie ma mechanizmów, które chroniłyby polskie mieszkania przed wykupowaniem ich przez zagraniczne fundusze. Jako przykład podaje Berlin, gdzie właśnie firmy przejęły znaczną część rynku najmu, powodując, że staje się on nieosiągalny dla wielu mieszkańców.
Jak na razie najwięcej za najem płaci się w Warszawie, czyli 79 zł za metr kwadratowy. Drugi w kolejności jest Gdańsk, gdzie trzeba zapłacić 66 zł za metr kwadratowy.
opr. aw





























































