Inflacja CPI w Niemczech przekroczyła 5% i osiągnęła najwyższy poziom od niemal 30 lat. Po raz pierwszy od ponad dwóch lat rentowność niemieckich obligacji 10-letnich znalazła się powyżej zera.


Ceny dóbr i usług konsumpcyjnych w grudniu były o 5,3% wyższe niż rok wcześniej – poinformował w środę rano Destatis. To najwyższa inflacja CPI u naszych zachodnich sąsiadów od czerwca 1992 roku. Zharmonizowany indeks cen konsumenckich (HICP) sięgnął 5,7% i już niemal trzykrotnie przewyższa 2-procentowy cel Europejskiego Banku Centralnego.
Podobnie jak wszędzie na świecie tak samo i w Niemczech inflację CPI napędzają drożejące paliwa i energia, których ceny były aż o 18,3% wyższe niż rok wcześniej. Niemiecki urząd statystyczny zwraca tu uwagę na wpływ rosnących cen praw emisji CO2 oraz drożejących surowców (olej opałowy podrożał o 61% rdr, a paliwa silnikowe o 33,8% rdr). Mocno – bo o 6% rdr – zdrożała też żywność, w tym ceny warzyw poszły w górę o 9,9%.
Zobacz także
Ale za najwyższą od 30 lat inflacją CPI stały nie tylko paliwa i energia. Mocno w górę poszły ceny ubrań i obuwia (o 5,5%). Usługi podrożały o 3,1%, w tym naprawa pojazdów była o 6% droższa niż rok wcześniej. W kategorii „rekreacja i kultura” ceny były o 5,2% wyższe niż w grudniu 2020. Tzw. inflacja bazowa – czyli wskaźnik pomijający ceny energii, paliw i żywności – wyniosła 3,7%.
Rynek długu kończy z ZIRP
Na fali danych o grudniowej inflacji CPI w górę poszły rentowności niemieckich obligacji skarbowych. 10-letnie Bundy po raz pierwszy od maja 2019 roku zanotowały nieujemną rentowność, przekraczając zero o 0,012 pkt. proc. Przez ostatnie 2,5 roku rentowność tych benchamrkowych niemieckich obligacji była ujemna.

Oznaczało to absurdalną sytuację, w której posiadacze tych papierów trzymający je do terminu wykupu akceptowali nominalną (o realnej nawet nie wspominając) utratę kapitału. Taka sytuacja nie byłaby możliwa, gdyby nie dwa czynniki: 1) gigantyczny skup obligacji w wykonaniu Europejskiego Banku Centralnego oraz 2) prawny przymus trzymania tych papierów przez sektor finansowy (banki, fundusze emerytalne, zakłady ubezpieczeń etc.).
KK































































