REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Niedzielski: Najgorszy okres pandemii za nami

2020-11-17 15:08, akt.2020-11-17 18:19
publikacja
2020-11-17 15:08
aktualizacja
2020-11-17 18:19

Sytuacja epidemiczna stabilizuje się, a najgorszy okres pandemii jest już za nami - powiedział na konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski.

Niedzielski: Najgorszy okres pandemii za nami
Niedzielski: Najgorszy okres pandemii za nami
/ Kancelaria Premiera RP

"Powoli możemy się chyba uśmiechnąć i stwierdzić, że to co jest najgorsze w pewnym sensie jest za nami" - powiedział Niedzielski. "Sytuacja, można powiedzieć, co najmniej się stabilizuje w bardzo różnych wymiarach. Tym najważniejszym jest (...) dzienna liczba zachorowań i kwestia zajętości infrastruktury szpitalnej" - dodał.

Zwrócił uwagę, że we wtorek po raz pierwszy od dwóch tygodni liczba dziennych zachorowań spadła poniżej 20 tys. Dodał, że w ostatnich tygodniach można było zaobserwować systematyczny spadek dynamiki rozwoju pandemii.

Minister ocenił, że "przebieg pandemii w ostatnich 2-3 tygodniach jednak nie rozwijał się wykładniczo, tak jak działo się to wcześniej". "W związku z tym na pewno mieliśmy taki okres stopniowej stabilizacji liczby zachorowań. Można powiedzieć, że teraz w zasadzie jesteśmy w takiej fazie, gdzie ta stabilizacja następuje i chyba powoli możemy troszeczkę się uśmiechnąć i stwierdzić, że to co jest najgorsze mamy w pewnym sensie za nami" - powiedział.

"Ostatnie regulacje, które wprowadzaliśmy dotyczyły okresu do 29 listopada - do tego czasu na pewno żadnych zmian, ani obostrzających, chyba, że mielibyśmy do czynienia z pogorszeniem (sytuacji epidemicznej - PAP), ale nic na to nie wskazuje, ale też luzujących na pewno nie będzie" - dodał Niedzielski.

Wakacje na giełdzie

Podkreślił, że wynika to zarówno z doświadczeń okresu wakacyjnego, jak i z konieczności analizy obecnej sytuacji po wprowadzeniu nowych restrykcji 1,5 tygodnia temu. "Nie ma przestrzeni na poluzowanie, jest przestrzeń na wnikliwe analizowanie, na jakim jesteśmy poziomie i przede wszystkim podejmowanie bardzo ostrożnych decyzji" – zaznaczył szef MZ. 

Wiceminister rozwoju, pracy i technologii Olga Semeniuk powiedziała we wtorek, że decyzja o powolnym odmrażaniu branży meblarskiej może zapaść w środę.

Za wcześnie, żeby wypowiadać się o planach na ferie

Niedzielski podczas konferencji prasowej we wtorek był pytany o możliwy termin powrotu uczniów do szkół i o ferie zimowe. Szef MZ ocenił, że "dywagacje czy analizy, które dotyczą okresu feryjnego są zdecydowanie przedwczesne".

"My jesteśmy w takiej sytuacji, że generalnie mamy zdefiniowane bardzo wyraźnie progi, które będą powodowały luzowanie obostrzeń. Z tym może jednym zastrzeżeniem, że do 29 listopada uzgodniliśmy sobie, że żadnych kroków nie będziemy podejmowali. I tak naprawdę te kryteria też są dla nas pewnego rodzaju umową czy punktem orientacyjnym, względem którego będziemy podejmowali decyzję albo o luzowaniu, albo o wprowadzanych obostrzeniach" - powiedział.

Dodał, że "pandemia już kilka razy nas zaskoczyła". "Miejmy nadzieję, że teraz nas zaskoczy pozytywnie, to znaczy, że te spadki rzeczywiście będą miały miejsce w najbliższym czasie i będzie to systematyczne zmniejszanie liczby (zakażeń - PAP), szczególnie biorąc pod uwagę, że w zasadzie ten czas obowiązywania regulacji, które wprowadziliśmy tydzień temu, tak naprawdę wskazuje, że dopiero teraz one powinny przekładać się na spadek liczby zachorowań" - powiedział.

Podkreślił, że "w tej chwili jest za wcześnie, żeby stanowczo wypowiadać się o planach na ferie".

Wprowadzone obostrzenia wpłynęły na ograniczenie mobilności

Podczas konferencji prasowej Niedzielski wskazał, że wprowadzone przez rząd ograniczenia wpłynęły na mniejszą aktywność i mobilność społeczeństwa, mierzoną telefonami komórkowymi. "Mieliśmy do czynienia co prawda z sytuacjami, które ograniczyły ten spadek (mobilności, PAP), protesty czy zgromadzenia, jak Marsz Niepodległości, ale na szczęście oddziaływanie tego nie przełożyło się na wzrost liczby zachorowań" - powiedział.

Zaznaczył, że czas spędzany w domu systematycznie rośnie. "To też oznacza, że mobilność i postawa odpowiedzialności była postawą dominującą" - zauważył.

"Mamy do czynienia ze stabilizacją dziennej liczby zachorowań, ale nie jest to jedyny wskaźnik, który nam mówi o trendzie, który oznaczałby, że pandemia zwalnia. Widać to w innych sygnałach, liczbie badań, zleceniach na przeprowadzone testy, które pochodzą z systemu POZ. Widać to również po naszej mobilności, która jest w gruncie rzeczy odzwierciedleniem tego, co wprowadzaliśmy jako regulacje ograniczające" - podkreślił szef resortu zdrowia.

"Najważniejsze, że infrastruktura szpitalna, łóżkowa cały czas gwarantuje bezpieczeństwo Polakom" - dodał.

Malejąca liczba badań sygnałem, że sytuacja się poprawia

Zlecenia lekarzy na testy są odzwierciedleniem liczby pacjentów, którzy się zgłaszają. Malejąca liczba wykonywanych badań jest swego rodzaju sygnałem, że sytuacja się poprawia – ocenił we wtorek minister zdrowia Adam Niedzielski.

Minister na konferencji prasowej zwrócił uwagę, że ostatnia stabilizacja liczby zachorowań jest m.in. efektem testowania społeczeństwa. Jak wyjaśnił, system badań opiera się przede wszystkim na lekarzach rodzinnych.

"Od 1 do 27 października mieliśmy do czynienia, tak naprawdę co tydzień, z podwajaniem zleceń wystawianych przez lekarzy rodzinnych" – wskazał minister.

Zauważył, że od 27 października liczba ta zaczęła nieznacznie maleć. "W tej chwili, jeżeli porównamy sobie poniedziałki, kiedy mieliśmy te największe liczby zleceń wystawianych przez POZ, liczba ta spadła poniżej 50 tys., czyli patrząc na to, gdzie byliśmy jeszcze dwa, trzy tygodnie temu, to jest to zdecydowany spadek, praktycznie o połowę" – mówił Niedzielski.

Podkreślił, że zlecenia lekarzy na testy są odzwierciedleniem liczby pacjentów, którzy się zgłaszają. "Ta malejąca liczba badań jest też swego rodzaju sygnałem, że sytuacja się poprawia" – ocenił.

Zaznaczył, że ważne są też działania ukierunkowane na to, żeby utrzymać bufor bezpieczeństwa m.in. w zakresie łóżek covidowych. "Ten bufor bezpieczeństwa na przełomie października i listopada był stosunkowo najmniejszy (...). Teraz ta sytuacja się zdecydowanie poprawia" – powiedział minister.

Zwrócił uwagę, że w zeszłym tygodniu zanotowano dwa dni, kiedy ogólna liczba hospitalizacji z powodu COVID-19 zmalała. "Czyli jest to kolejny sygnał, kolejny znak, że troszeczkę bardziej optymistycznie możemy patrzeć w przyszłość" – dodał szef MZ.

Będziemy chcieli w większym stopniu wprowadzać testy antygenowe

Jeśli sytuacja będzie się stabilizowała, to w większym stopniu będą wprowadzane testy antygenowe, które obecnie funkcjonują m.in. na SOR-ach – powiedział we wtorek minister zdrowia Adam Niedzielski. Dodał, że takie badania byłyby wykonywane np. w karetkach.

Szef MZ był pytany na konferencji prasowej, czy rząd rozważa zmianę strategii testowania na obecność koronawirusa, np. według rekomendacji prof. Krzysztofa Pyrcia z Polskiej Akademii Nauk, który postuluje testowanie grup osób bezobjawowych, gdyż – jak twierdzi – wielu obecnie testowanych ma objawy, więc można założyć, że są to osoby zakażone koronawirusem.

Niedzielski przyznał, że strategia testowania jest cały czas modyfikowana i dopasowywana do etapu pandemii, na którym się znajdujemy.

"W sytuacji, gdzie mieliśmy do czynienia z kumulacją zachorowań, czyli gdy ta pandemia rozwijała się najbardziej dynamicznie, przestawiliśmy się przede wszystkim na testowanie osób objawowych, bo odcinanie łańcucha zakażeń było priorytetem"– tłumaczył minister.

Zapowiedział, że jeśli sytuacja będzie się stabilizowała, to w większym stopniu będą wprowadzane testy antygenowe, które obecnie wykonuje się m.in. na SOR-ach.

"Stopniowo będziemy wykonywali kolejne kroki, żeby te badania wprowadzać, np. do karetek czy w inne miejsca, gdzie testowanie personelu powinno odbywać się w regularnym trybie" – dodał.

Szef MZ zaznaczył jednocześnie, że rządowa strategia nie ma na celu testowania wyłącznie objawowych pacjentów. Podkreślił, że lekarze rodzinni, którzy kierują na testy, "decydują nie tylko na podstawie objawów, tylko pewnej analizy ryzyka".

Z kolei główny doradca premiera ds. COVID-19 prof. Andrzej Horban dodał, że strategia testowania jest bardzo podobna do strategii dotyczącej szpitalnictwa i ma kilka etapów.

"Nie jesteśmy w stanie przetestować 38 mln ludzi bezobjawowych, bo to nie ma żadnego sensu ani możliwości technicznych. Natomiast wszyscy, którzy są bezobjawowi, powinni pamiętać starej zasadzie – maski, dystans, mycie rąk" – podkreślił.

Hasło "zostań w domu" nie obejmuje chodzenia do lekarza

Nasze hasło zostań w domu nie dotyczy chodzenia do lekarza – podkreślił we wtorek minister zdrowia Adam Niedzielski, pytany, czy Ministerstwo Zdrowia monitoruje skalę odwoływania m.in. planowanych zabiegów lekarskich lub wizyt kontrolnych.

"Każde ograniczenie dostępności – w tym przypadku w zakresach chorobowych niecovidowych – również ma negatywny wpływ na zdrowie publiczne" – stwierdził Niedzielski i dodał, że zadaniem ministra zdrowia w tej sprawie jest "pilnowanie, o tyle, o ile jest to możliwe, pewnego balansu".

"Jeżeli mamy do czynienia z pewną stabilizacją czy nawet zelżeniem tempa rozwoju (pandemii), to natychmiast trzeba dbać, żeby przywracać funkcjonalność w innych zakresach niż leczenie covidu" – mówił Niedzielski.

Minister zapewnił też, że resort za pośrednictwem NFZ "bardzo dokładnie monitoruje tę sytuację". Dodał, że przygotowywany jest "recovery plan" (z ang. plan naprawy), którego szczegóły mają zostać przedstawione w środę na konferencji w ministerstwie.

"Bo nasze hasło +zostań w domu+ dotyczy wszystkiego oprócz tego, żeby chodzić do lekarza. Proszę o tym pamiętać" – podsumował.

Ostrożny optymizm

Szef KPRM Michał Dworczyk powiedział w trakcie tej samej konferencji, że ta stabilizacja sytuacji epidemicznej pozwala rządowi być "ostrożnymi optymistami" patrząc w przyszłość. Ostatni tydzień pozwala stwierdzić, że mamy pewną stabilizację, jeśli chodzi o dynamikę zachorowań - podkreślał Michał Dworczyk. Poinformował również o oddaniu we wtorek kolejnych 200 łóżek w szpitalu tymczasowym na Stadionie Narodowym.

"Ostatni tydzień pozwala stwierdzić, że mamy pewną stabilizację, jeśli chodzi o dynamikę zachorowań. Oczywiście to jest za krótki czas, żeby stanowczo mówić o tym, że ostatni tydzień pozwala stwierdzić, ze mamy pewna stabilizacje jeśli chodzi o dynamikę zachorowań sytuacja się poprawia, że wszystko będzie dobrze, ale ta stabilizacja pozwala nam być dzisiaj ostrożnymi optymistami patrząc w przyszłość" - mówił Dworczyk.

"To oczywiście jest z jednej strony wynik decyzji, które podejmował rząd w ostatnich tygodniach, te obostrzenia, te decyzje, które były trudne dla wielu osób, czy może niemal dla wszystkich Polaków uciążliwe, ale okazuje się, że one działają. Żadne decyzje rządu nie zadziałałaby gdyby nie odpowiedzialna postawa społeczeństwa, gdyby nie samodyscyplina Polaków, którą potrafiliśmy wykazywać się w ostatnich dniach" - dodał szef KPRM.

Dziękował także Polakom w imieniu rządu za przestrzeganie przepisów, dzięki czemu - jak dodawał Dworczyk - możemy mieć nadzieję w przyszłości na spadek liczby zachorowań.

Szef KPRM poinformował również, że we wtorek w szpitalu tymczasowym na Stadionie Narodowym zostanie przekazanych kolejne 200 łóżek, co łącznie da liczbę 500 łóżek, w tym 60 respiratorowych. Zapewnił, że w kolejnych dniach będą oddawane do użytku kolejne szpitale tymczasowe w różnych częściach Polski.

W Polsce stwierdzono w ciągu minionej doby 19.152 nowe przypadki zakażenia koronawirusem. Zmarło 357 osób.

Łącznie zmarło do tej pory 10.848 zakażonych osób.

Dotąd w Polsce potwierdzono łącznie 752.940 przypadków zakażenia koronawirusem. Dotychczas wyzdrowiały 324.282 osoby. (PAP Biznes/PAP)

autorzy: Mateusz Roszak, Olga Zakolska, Rafał Białkowski, Karolina Mózgowiec, Karolina Kropiwiec

kkr/ joz/ kmz/ mhr/ rbk/ joz/ ozk/ krap/ mro/ krap/ tus/ asa/ nno/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (31)

dodaj komentarz
trooper
Morawicki: Wirus jest już w odwrocie.
Niedzielski: Możemy sobie pogratulować, najgorsze za nami.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
trooper
Bo WHO zaleca robić Contact Tracing co robią na zachodzie a u nas się nie robi. Chodzi o to, ze jak masz potwierdzony przypadek to sie wyszukuje wszystkie bliskie kontakty jego osobnika, czasem dziesiątki i wszystkich kieruje na test. Tony ludzi pracują przy contact tracingu w europie, setki na telefonach i tysiące telefonów dziennie.Bo WHO zaleca robić Contact Tracing co robią na zachodzie a u nas się nie robi. Chodzi o to, ze jak masz potwierdzony przypadek to sie wyszukuje wszystkie bliskie kontakty jego osobnika, czasem dziesiątki i wszystkich kieruje na test. Tony ludzi pracują przy contact tracingu w europie, setki na telefonach i tysiące telefonów dziennie. U nas pójdziesz na test tylko jak masz objawy. 8/10 zainfekowanych i zarażających nie ma objawów.
zops
Po pierwszym nocnym przymrozku jest już spokój z wirusami. http://wells24.com
dlaczego_nie
A tymczasem ustawa o covid-19, która miała między innymi wesprzeć lekarzy finansowo, która wyszła z Sejmu 21 dni temu nadal bez publikacji.
meryt
dlaczego_nie "A tymczasem ustawa o covid-19, która miała między innymi wesprzeć lekarzy finansowo, która wyszła z Sejmu 21 dni temu nadal bez publikacji"

Pieniądze zostaną wypłacone, po nowelizacji i poprawkach psot senatorów PO :)
rubikk
i bardzo dobrze, bo ta ustawa wprowadza obowiązek szczepień dla wszystkich nieprzebadanymi preparatami... zdejmuje jednocześnie odpowiedzialność z lekarzy za ich błędy
dlaczego_nie odpowiada meryt
To czemu jej nie publikują
dlaczego_nie odpowiada meryt

Ustawa ta jest efektem pomyłki w głosowaniach i musi być znowelizowana – powiedział rzecznik rządu Piotr Müller
vancyklon
Mam propozycję dla Niedzielskiego. Jak nie będą robić wcale testów to nie będzie zakażeń.

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki