Ceny mieszkań w 2012 r. nadal będą spadać. Co do tego zgodni są praktycznie wszyscy analitycy. Nawet sami deweloperzy przyznają, że to będzie dla nich trudny okres. Jeżeli planujesz niebawem zakup mieszkania, wstrzymaj się z decyzją, bo za rok ta sama nieruchomość będzie tańsza.
Po czwarte: podaż mieszkań nadal wysoka
Deweloperzy taśmowo oddają do użytku całe osiedla. Podaż na rynku mimo kryzysu nie maleje. Wszystko przez to, że inwestycje rozpoczynano z reguły 2-3 lata temu, gdy na rynku panowała pokryzysowa odwilż.
W listopadzie - według danych WGN - na jedną ofertę kupna przypadało osiem ofert sprzedaży. To o 14% więcej niż miesiąc wcześniej. Proporcja ta w najbliższym czasie nie zmieni się na korzyść sprzedających. Zwłaszcza, że łagodna dotąd zima sprzyjała pracy pełną parą.
Ponad pięć lat temu budowanie mieszkań to był złoty biznes. Nowi deweloperzy rejestrowali się praktycznie co chwilę. Spółki, które prowadziły kantory, serwisy internetowe lub handlowały autami z dnia na dzień zmieniały profil działalności i rozpoczynały budowy osiedli. Dziś, gdy ceny mieszkań zaczęły spadać, a kupujący nie szturmują już biur sprzedaży mieszkań, na rynku pierwotnym o dalsze spadki cen dba rynkowa konkurencja.
O tym, jakie rewolucyjne zmiany w prawie czekają na deweloperów i jak przełoży się to na ceny, czytaj na następnej stronie
<<< powrót do początku artykułu





























































