Nastroje w Niemczech najgorsze od kryzysu

Indeks nastrojów wśród niemieckich finansistów spadł w kwietniu do najniższego poziomu od 2012 roku – a więc apogeum ostatniej odsłony kryzysu strefy euro.

Indeks ZEW spadł w kwietniu do -8,1 punktów wobec  5,1 pkt. odnotowanych w marcu. Taki rezultat to spore rozczarowanie. Rynkowy konsensus zakładał spadek tego wskaźnika tylko do -1,0 pkt. Była to także najsilniejsza miesięczna obniżka indeksu ZEW od lipca 2016 roku, gdy rynkami finansowymi wstrząsnęły wyniki brytyjskiego referendum „deakcysyjnego”.

Indeks ZEW (lewa oś, w pkt.) na tle DAX-a (prawa oś, w pkt.).
Indeks ZEW (lewa oś, w pkt.) na tle DAX-a (prawa oś, w pkt.). (Bankier.pl)

To także najniższy odczyt indeksu ZEW od listopada 2012 roku. Oznacza to, że niemieccy analitycy i zarządzający funduszami oceniają perspektywy dla rodzimej gospodarki najgorzej od apogeum poprzedniej odsłony kryzysy w strefie euro. A więc od okresu, gdy na szali stała wypłacalność Włoch i Hiszpanii – a w konsekwencji przyszłość europejskiego sektora bankowego i całego konceptu unii walutowej.

O ile sześć lat temu obawy finansistów były w pełni zrozumiałe i dobrze rozpoznane, tak teraz mamy do czynienia z diametralnie inną sytuacją. Europejska i niemiecka gospodarka finansowana tanim długiem z Europejskiego Banku Centralnego kręci się na pełnych obrotach, z roczną dynamiką PKB przekraczającą 2%. Mamy więc sytuację, w której oczekiwania finansowych ekspertów zaczynają się szybko pogarszać na szczycie (albo już za nim) cyklu koniunkturalnego.

Rzecz jasna – jak mawiają zawodowi ekonomiści – jedna dana nie zmienia trendu. A to dopiero drugie z rzędu wyraźne osłabienie sentymentu wśród niemieckich finansistów. W ciągu ostatnich kilku lat takie sytuacje przytrafiły się dwa razy – w lipcu 2016 (brexit) oraz w latem 2014 (Krym i Donbas). W obu przypadkach korekta na giełdzie we Frankfurcie trwała tylko kilka miesięcy, po czym rynek wracał do trendu wzrostowego.

Ale tym razem może być inaczej, choć na pierwszy rzut oka powody do zmartwień są podobne. Zarówno obecnie, jak i dwa oraz cztery lata temu rynkom szkodziły zawirowania polityczne. Mamy teraz wojnę handlową na linii USA-Chiny oraz konflikt dyplomatyczny na pełną skalę pomiędzy USA i Rosją. Do tego dochodzą niekończące wojny na Bliskim Wschodzie (Syria, Jemen), gdzie światowe i mocarstwa rozgrywają partię geopolitycznych szachów kosztem miejscowej ludności.

Lecz tym razem mamy do czynienia także z pogarszającymi się statystykami makroekoomicznymi. Po osiągnięciu historycznych maksimów tzw. miękkie dane (typu PMI czy IFO) sygnalizują spowolnienie wzrostu gospodarczego w Niemczech. A także w strefie euro jako w całości. „Spadek nastrojów rynkowych dotyczący eurolandu jest zapewne spowodowany tymi samymi czynnikami co w przypadku Niemiec: dane dotyczące produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej za pierwszy kwartał 2018 okazały się zaskakująco negatywne” – napisał w komentarzu do wyników ankiety profesor Achim Wambach, prezydent ZEW.

Mamy sytuację, gdy bieżąca koniunktura gospodarcza w krajach rozwiniętych powszechnie oceniana jest jako „dobra” (ponad 80% odpowiedzi w przypadku USA i Niemiec) lub „normalna”, lecz równocześnie coraz więcej respondentów w ankiecie ZEW zakłada, że ulegnie ona pogorszeniu w ciągu następnych sześciu miesięcy. To poważny sygnał ostrzegawczy, lecz nie powinno się go traktować jako gwarantowanej przepowiedni.

Co ciekawe, mimo bardziej pesymistycznych oczekiwań względem gospodarki oczekiwania względem rynków akcji niezmiennie pozostają bardzo optymistyczne. Podobnie jak w poprzednich miesiącach mniej więcej połowa ankietowanych niemieckich ekspertów finansowych spodziewa się wzrostu DAX-a, Stoxx50 czy Dow Jonesa. Frakcja giełdowych „niedźwiedzi” to w dalszym ciągu gatunek zagrożony wyginięciem, poza przypadkiem brytyjskiego FTSE100 nieprzekraczająca 20%.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 1as

To lekarze i inżynierowie z Afryki i Bliskiego Wschodu nie napędzają im gospodarki? Może się jeszcze nie zaaklimatyzowali...

! Odpowiedz
1 2 open_mind

A w USA wszystkie media do znudzenia zaczynają się od słów Stormy Daniels - prostytutki. A ja zawsze piszę że media się prostytuują na rzecz Deep State, i to się potwierdza niemal codziennie ostatnio.

! Odpowiedz
0 1 open_mind

Opanowali banki, kancelarie prawnicze, Hollywood, gazety, internet, politykę... Stanowią 0,2% ludności świata. Zagadka: kto to? E to było łatwe. To Deep State.

! Odpowiedz
0 2 open_mind odpowiada open_mind

Jaki jest ich główny cel? Zniszczyć Trumpa. Dlaczego ? Bo zagraża ich dalszej koteryjnej egzystencji.

! Odpowiedz
2 0 open_mind

Economic Collapse Watch: wenezuelskie wojsko dostarcza cukier do przechowywania w skarbcu banku centralnego

! Odpowiedz
2 0 open_mind

Remember, many people are paid only 1.800.000 Bs for a month:

Vegetable oil 900ml. Bottle: 748.367 Bs
Cereal mixture for milkshakes: 900Grs can: 1.057.057 Bs
Wheat flour, 1 kg: 398.750 Bs
Cheese, 1 kg: 2.160.950 Bs (yes, TWO MILLION)
Chicken and Bacon: 2.299.500 Bs
395Grs Condensed milk w/sugar: 566.144 Bs
Oatmeal 400 Grs: 550.000 Bs
1 kg. Margarine: 747.000 Bs
1Kg Chocolate mixture for milkshakes: 2.060.000 Bs
Cheese (melted-for spreading) 300 Grs: 1.097.230 Bs
Black Olives 235Grs: 1.677.120 Bs
Ladies deodorant: 890.000 Bs
Insecticide 1 can: 900.000 Bs
Mayonnaise 910 Grs.: 955.000 Bs
2 toilet paper rolls: 399.974 Bs
1 Kg. avocados: 500.000 Bs
30 Eggs: 650.000 Bs.
Dog food, dry, bulk 20Kg: 6.060.000 Bs
Dishwashing soap, cream 500 Grs: 440.000 Bs
2 door fridge: 627.900.000 Bs (yes, six hundred MILLION)
400ML. Shampoo: 2.052.050 Bs (2 million)
4 small ice cream cups: 2.072.691 Bs
Rice 500 Grs: 115.277 Bs
TV 65 inches: 329.999.990 Bs
2Lt soda: 298.000 Bs
Lemon Juice, 500ml bottle: 731.881 Bs
Light bulb, power saving: 935.000 Bs
Shoes: 5.986.825 Bs
Catfish: 465.300 Bs
Sweet corn 400Grs: 466.480 Bs
Ground meat: 1.150.000 Bs.
Steak: 1.300.000 Bs (depending on the region, usually cheaper in cattle-producing states)
Pork chops: over 1.000.000 Bs
Corn flour, 1 kg: 265.000 Bs.
Dollar price: 350.000 Bs / 1 USD

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
19 26 pluto85md

Gielda juz jakis czas temu dala ostrzezenie. Wielu jest na etapie wyparcia-do akceptacji jeszcze daleko, a to doskonale paliwo dla spoeolnienia. Ci sami Polacy co sie dzis ciesza ze spowolnienia Niemiec, za chwile beda frustratami ze przez nich i Polska spowalnia. Ale by to wiedziec szybciej trzeba miec umysl otwarty, a nie zamkniety na populizm i socjalizm ktory sie u mas panoszy. Niestety ale przez historyczne zaslepienie nie potrafimy sie od Niemcow uczyc. A jest czego. Niemcy od 3 lat maja nadwyzke budzetowa, my siejemy rozpuste rozdawnictwem. I nawet w koncowce koniunktury nie stac nas na regormy

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
10 21 kimdzongtusk

Jak gruby schudnie, to chudy umrze z głodu. Jak Niemcy spowolnią, to z ich nadwyżką dadzą sobie radę, u nas będzie padaka,

! Odpowiedz
3 32 fred_

Wyslac ich na przeszkolenie do polskich deweloperow. W tej branzy w Polsce podobno zawsze jest niekonczoncy sie boom a sprzedaz i ceny maja rosnac juz zawsze w nieskonczonosc.
Niech przyjezdzaja i sie ucza bo inaczej przegraja zycie :)

! Odpowiedz
9 65 karbinadel

Nawet niemiecka gospodarka w pewnym momencie nie będzie w stanie utrzymywać tylu milionów darmozjadów

! Odpowiedz
DAX -0,31% 11 553,83
2018-10-19 17:34:00
WIG 0,14% 56 642,84
2018-10-19 17:05:00
WIG20 0,41% 2 196,99
2018-10-19 17:15:00
WIG30 0,32% 2 494,13
2018-10-19 17:05:00
MWIG40 -0,47% 3 962,26
2018-10-19 17:15:00
NASDAQ -0,48% 7 449,03
2018-10-19 22:02:00
SP500 -0,04% 2 767,78
2018-10-19 21:59:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl