Zbliża się debiut na GPW sieci sklepów Żabka. Jeśli potwierdzą się doniesienia o wycenie spółki liczonej w miliardach dolarów, to pierwsza oferta publiczna może być równie imponująca i od razu znaleźć się wśród największych w historii polskiej giełdy.
W dotychczasowej historii GPW liczonej od kwietnia 1991 r. na GPW największa pierwsza oferta publiczna (IPO) przed wejściem na giełdę dotyczyła spółki Allegro (debiut 12 października 2020 r.). Jej wartość wyniosła 9,2 mld zł i pobiła pod tym względem ofertę PZU (debiut 12 maja 2010 r.), która wyniosła blisko 8,1 mld zł. Trzecie miejsce pod względem wartości pierwszej oferty publicznej należy do PKO, którego akcje przed debiutem (11 listopada 2004 r.) sprzedano za 7,9 mld zł.
Ogłoszony przez Żabkę zamiar przeprowadzenia IPO nie zawiera jeszcze szczegółów. W czerwcu agencja Bloomberga informowała, że właściciele liczą na wycenę spółki sięgającą nawet 8 mld dolarów, czyli około 30 mld zł. Samo IPO wg Bloomberga miałoby mieć wartość 1 -1,5 mld dolarów. Według bieżącego kursu dolara to nawet 5,8 mld zł, w górnej granicy szacunków. Tym samym IPO Żabki miałoby szanse znaleźć się w pierwszej piątce ofert publicznych w całej historii GPW, wynika z obliczeń Bankier.pl
Poza wymienionymi spółkami poziom 5 mld zł wartości IPO przekroczyły dotychczas jeszcze oferty PGE (5,96 mld zł) z 2009 r. oraz JSW (5,37 mld zł) z 2011 r. Żabka znalazłaby się przed ofertami takich spółek jak Play (4,37 mld zł), Tauron (4,21 mld zł), czy Pepco (3,7 mld zł). Ta ostatnia oferta została przeprowadzona w 2021 r. kiedy to ostatni raz przeprowadzono IPO o wartości powyżej 1 miliarda złotych. To był wyjątkowy rok na GPW, bo takich ofert było wtedy w sumie cztery.
Powyższe zestawienie zawiera oferty przeprowadzone w XXI wieku. To ważne, bo w 1998 r. mieliśmy ofertę m.in. Telekomunikacji Polskiej, która na ówczesne warunki była olbrzymia i wyniosła około 3,2 mld zł. Nie zapominajmy też o ofercie PKN Orlen z 1999 r., która wyniosła około 2,4 mld zł. Z drugiej strony nie ma w zestawieniu spółek, których oferta dotyczyła nie tylko GPW.

Nie uwzględniliśmy w niej więc oferty austriackiego dewelopera Immoeast z 2007 r., który zebrał w IPO 2,84 mld euro, czyli ponad 10,7 mld zł. Jego akcje zadebiutowały na GPW, ale wcześniej były notowane na giełdzie w Wiedniu. Nie ma także oferty New World Resources, czyli czeskiej spółki górniczej, która zebrała w ofertach w Polsce i Czechach 1,3 mld funtów, czyli 5,5 mld zł, a akcje wprowadziła do obrotu na giełdach w Londynie, Pradze i Warszawie.
Debiut na giełdzie to dopiero początek zarówno dla spółki, jaki i inwestorów. Duża oferta i jej sukces zazwyczaj przekłada się na zainteresowanie akcjami w dniu pierwszych notowań. To generuje często najwyższe obroty na spółce oraz zwiększone obroty na całej GPW. Przywołajmy przykład Allegro, kiedy tylko na jego akcjach w dniu debiutu obrót sięgnął 4 mld zł, a kurs wzrósł o blisko 63 proc. na zamknięciu. Rekord pod tym względem dotyczy jednak debiutu PZU, kiedy obroty tylko na jednej spółce sięgnęły 5,1 mld zł.
Michał Kubicki































































