Premier Francji Sebastian Lecornu ostrzegł w środę, że "rzeczywistość dopada" kraj, jeśli chodzi o skutki wysokiego długu publicznego. Zaapelował, by "nie dodawać niestabilności" do obecnych problemów, wśród których jest także "polityczna niepewność" przed wyborami prezydenckimi.


W komentarzu na platformie X premier napisał, że "ostrzeżenie przeszło niemal niezauważone" w debacie publicznej, a jest nim obecna rentowność 10-letnich francuskich obligacji - prawie 4,8 procent. "Francja zaczęła pożyczać wczoraj po południu na niemal 4,8 proc. na 10 lat, podczas gdy rok temu było to 3,5 proc." - napisał Lecornu. Podkreślił, że takich stawek nie było od 2008 roku.
"W wielu krajach napięcia z powodu (cen) energii podnoszą stawki w górę. We Francji do tej presji dochodzi niepewność polityczna wraz ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi" - podkreślił premier. Zaapelował następnie: "nie dodawajmy niestabilności do tych kłopotów".
Podkreślił, że rosnące odsetki, które musi spłacać Francja, oznaczają, że będzie "mniej pieniędzy na priorytety" kraju i że są to fakty, z którymi mierzą się "wszyscy": rząd i parlament, ale także kandydaci na prezydenta. "Rzeczywistość nas dopada" - dodał Lecornu.
Premier opublikował komentarz na dzień przed przedstawieniem na radzie ministrów projektu budżetu na przyszły rok. Lecornu zapowiedział, że będzie to "budżet naprawy" finansów i wyraził przekonanie, że potrzebne będą kompromisy.

"Francji potrzebne są decyzje i perspektywy" - podkreślił.
Zgodnie z danymi urzędu statystycznego INSEE, opublikowanymi we wtorek, francuski dług publiczny osiągnął rekordową wysokość - 119 proc. PKB.
Rząd Francji zamierza w projekcie budżetu na 2027 rok utrzymać deficyt budżetowy na poziomie 5 proc.; w tym roku wskaźnik ten zostanie przekroczony.
Rynek zaczyna niepokoić się o Francję. Trwa fiskalny kryzys drugiej gospodarki UE
Tegoroczny wzrost rentowności długu skarbowego nie ominął i Francji. Ale nad Sekwaną sytuacja jest gorsza niż w innych krajach rozwiniętych. Zdradza to najwyższy od czasów kryzysu strefy euro rozjazd rentowności obligacji francuskich i niemieckich - pisze Krzysztof Kolany.
Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
awl/ mal/






























































