Najpopularniejsze kierunki studiów w tym roku

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego opublikowało informację o wynikach rekrutacji na studia na rok akademicki 2018/2019. Jakie kierunki najchętniej wybierali tegoroczni maturzyści? Pierwsze miejsce chyba dla nikogo nie będzie zaskoczeniem.

(fot. Mariusz Makowski / FORUM)

Chętnych na podjęcie studiów w tym roku było ponad 416 tys. osób. 309 tys. z nich zdecydowało się na rozpoczęcie nauki na publicznych uczelniach, natomiast 106 tys. wybrało niepubliczne szkoły wyższe.

Które kierunki studiów były najchętniej wybierane w tym roku? Pierwsza pozycja chyba nie dziwi. Warto zaznaczyć, że pomiędzy zwycięzcą zestawienia a drugim miejscem jest ponad 15 tys. zgłoszeń różnicy.

  1. informatyka - 42 759
  2. zarządzanie - 27 086
  3. psychologia - 22 280
  4. ekonomia - 18 773
  5. prawo - 17 125
  6. finanse i rachunkowość - 16 138
  7. automatyka i robotyka - 15 686
  8. budownictwo - 12 756
  9. pedagogika - 12 190
  10. logistyka - 11 863

Tegoroczne wyniki nie różniły się zbytnio od poprzednich, z pierwszej dziesiątki zniknęła jednak filologia angielska, a pojawiła się logistyka.

Na które kierunki dostać się było najtrudniej?

W tym roku najtrudniej nowym studentom było się dostać na inżynierię farmaceutyczną - na tym kierunki było 18,3 chętnych na jedno miejsce. Na drugim miejscu z niewielką różnicą znalazła się inżynieria i analiza danych (17,8), kolejne miejsca w pierwszej dziesiątce okupują: chemia i toksykologia sądowa (16,9), technologia chemiczna (16,3), realizacja obrazu filmowego, telewizyjnego i fotografię (15), kierunek lekarski (14,1), zarządzanie inżynierskie (13,3), neofilologia [orientalna - japonistyka] (13), korozja (12,9), komunikacja wizerunkowa (11,1).

Najczęściej wybierane uczelnie

Najchętniej wybieraną w tym roku uczelnią był Uniwersytet Warszawski, na którym chciało studiować ponad 46 tys. osób. Na drugim miejscu z niewielką różnicą znalazła się Politechnika Warszawska z ponad 45 tys. kandydatów. Podium zamyka Uniwersytet Jagielloński, na którym chciało się kształcić ponad 34 tys. przyszłych studentów. Uczelniami z dwucyfrowym wynikiem są jeszcze: Politechnika Gdańska (ponad 29 tys. chętnych) oraz Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie (prawie 11 tys. chętnych)

Opracowanie powstało w Departamencie Szkolnictwa Wyższego MNiSW na podstawie  danych  przekazanych przez uczelnie w sprawozdaniu EN-1 do Zintegrowanego Systemu Informacji o Nauce i Szkolnictwie Wyższym „POL-on”.

DU

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 korpo

ja myślę czy wybrać się za rok na Ekonomię czy kierunek Sport i Zdrowie.. oba dopiero co będą się otwierać na WSEHu i bardzo mnie ciekawią

! Odpowiedz
2 3 dwam

onywatele ukrainy bedzie ich obecnie na studiach okolo 100 tys ... no i mogą na studiach dziennych legalnie przebywac cały czas w polsce i pracowac przez "okres nauki" tj 3- 5 lat itd

! Odpowiedz
9 9 karbinadel

W pierwszej piątce tylko jeden kierunek dający jakie takie konkretne umiejętności (informatyka). Reszta to nauka lania wody i wciskania kitu

! Odpowiedz
5 4 jiira

To nie do konca jest prawda. Jesli jestes dobrym, doswiadczonym programista to mozesz pracowac zdalnie dla firm miedzynarodowych. Nie musisz sie fizycznie przemieszczac. Jesli chcesz bardziej elastycznych warunkow pracy i nie przywiazujesz znaczenia do pracodawcy ale do projektu to mozliwosci pracy z Polski sa w zasadzie nieograniczone (oczywiscie nie dla polskich firm).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 12 bezimienov

Tak się tylko zastanawiam, czy osoby decydujące się na kierunki informatyczne, zdają sobie sprawę, że w Polsce jest to praca tylko do 35 roku życia. Po 35 roku życia pracy w Polsce nie ma (szczególnie dla doświadczonych programistów) i pozostaje emigracja lub zmiana branży. Zaczyna "nie pasować się do profilu pracownika firmy" bo w Polsce zatrudnia się zazwyczaj "młode i dynamiczne" - czytaj bez doświadczenia i umiejętności zespoły, które pracują za przysłowiowe fistaszki (na zachodzie tacy pracownicy noszą nazwę "code monkey"). Zagony owych informatyków po studiach naganiane wizją pensji 10k będą bardzo rozczarowane po zderzeniu z polską rzeczywistością (a rzeczywistość wygląda tak: 5700 brutto) a po spadku wynagrodzeń wywołanym sztuczną podażą "informatyków/programistów" po studiach uczących dokładnie niczego, ostatnie resztki doświadczonych inżynierów 35+ opuszczą ten kraj a pozostaną jedynie tanie centra outsourcingu projektów, których nikt nie chce na zachodzie się dotknąć, pełne code monkeys.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 8 silvio_gesell

A po co tak dużo informatyków, jeśli komputery mają upraszczać życie a nie utrudniać?

! Odpowiedz
2 8 devu

Aby mogły uprościć życie najpierw, ktoś musi włożyć sporo wysiłku aby tak się stało. Patrz internet, przelewy w internecie, zakupy w internecie, bankowość mobilna i tysiące innych. Nie wystarczy zaprojektować u stworzyć system do tego trzeba infrastruktury teleinformatycznej etc.

! Odpowiedz
7 2 silvio_gesell odpowiada devu

Masz rację, ale to co wymieniłeś już mamy więc po co więcej informatyków? By bardziej śledzić ludzi już chyba tylko.

! Odpowiedz
5 12 matpoz1

Czy do tej liczby wlicza się studia podyplomowe i osoby studiujące na więcej niż jednym kierunku? 400 tys. osób podjęło studia w obecnym roku,z czego 300 tys. na uczelniach państwowych, a 19,20 lat temu rodziło się coś około 450 tys. dzieci.

! Odpowiedz
3 11 prosto-o-nieruchomosciach

masz studentów I i II stopnia a wiec dwa roczniki. daje to 50% studiujących w roczniku co od kilku lat jest normą ... niestety

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.