Nawet o 5 proc. mogli zbić cenę decydujący się na zakup mieszkania w II kw. 2020 r. – wynika z raportu Barometr przygotowanego przez Metrohouse i Gold Finance dla największych polskich miast. W pogoni za szybką finalizacją transakcji sprzedający rewidowali również pierwotne stawki, za jakie oferowali mieszkania.


Największe pole do negocjacji mieli kupujący w Łodzi. W II kw. 2020 r. można tam było wynegocjować średnio 5 proc. Przy średnim wydatku na mieszkanie rzędu 274 tys. zł, można było zaoszczędzić ok. 13,5 tys. zł.
Na korzyść osób rozglądających się za własnym „M” w Łodzi działała także skłonność sprzedających do obniżania stawek w ogłoszeniach. Średnia różnica pomiędzy pierwszą a ostateczną ceną ofertową wyniosła 4,8 p.p.
|
Średnia cena mieszkania, metraż i możliwości negocjacyjne w II kw. 2020 r. |
||||
|---|---|---|---|---|
|
Miasto |
Średnia cena mieszkania [w zł] |
Średni metraż [w mkw.] |
Możliwości negocjacyjne [w proc.] |
Różnica pomiędzy pierwszą a ostateczną ceną ofertową [w proc.] |
|
Warszawa |
484 000 |
50 |
2,6 |
2,9 |
|
Kraków |
468 500 |
53 |
0,5 |
4,4 |
|
Łódź |
274 000 |
56 |
5,0 |
4,8 |
|
Wrocław |
450 000 |
61 |
4,9 |
0,7 |
|
Poznań |
262 000 |
39 |
2,0 |
3,9 |
|
Gdańsk |
342 000 |
42 |
4,8 |
2,8 |
|
Źródło: Raport Barometr Metrohouse i Gold Finance; opracowanie: Bankier.pl |
||||
Spore możliwości negocjacyjne w II kw. 2020 r. mieli także kupujący mieszkania we Wrocławiu (średnio 4,9 proc.), co przy średnim wydatku na mieszkanie rzędu 450 tys. zł pozwalało zaoszczędzić ok. 22 tys. zł. Na negocjacje na podobnym poziomie mogli pozwolić sobie także kupujący mieszkania w Gdańsku. Sprzedający mieszkania w stolicy woj. pomorskiego byli skłonni zejść z ceny średnio o 4,8 proc.
Zarówno jednak we Wrocławiu jak i Gdańsku różnica między pierwszą a ostateczną ceną ofertową była najniższa i wyniosła odpowiednio 0,7 proc. i 2,8 proc.

W Warszawie można było zbić cenę średnio o 2,6 proc., a w Poznaniu o 2 proc. Na tym tle wyróżnił się Kraków, gdzie sprzedający schodzili z ceny średnio o 0,5 proc. Średnia różnica między pierwszą a ostateczną ceną widniejącą w ogłoszeniu wynosiła jednak 4,4 proc.
Koronawirus skrócił czas sprzedaży
Niespełna trzy miesiące (82 dni) potrzebowali w II kw. 2020 r. na sfinalizowanie transakcji sprzedający mieszkania w Warszawie. To o 6 dni mniej niż w II kw. 2019 r. Czas upływający od pierwszej publikacji ogłoszenia do sprzedaży skrócił się także w przypadku pięciu największych polskich miast (Kraków, Łódź, Wrocław, Poznań, Gdańsk). W II kw. 2020 r. sprzedaż zajmowała średnio 83 dni (w II kw. 2019 r. 93 dni). Taki sam wynik odnotowano w przypadku pozostałych miejscowości.
Jednym z czynników przyspieszających transakcje, w opinii ekspertów Metrohouse i Gold Finance, była większa skłonność właścicieli mieszkań do negocjacji stawek.
– Jak widać, przy racjonalnym podejściu do ustalenia ceny sprzedaży, nawet w obecnych warunkach możliwa była dość szybka transakcja – czytamy w raporcie.
Coraz mniejszy metraż
Podczas pierwszego pełnego kwartału z pandemią koronawirusa w tle, na większości największych polskich rynków obniżyła się średnia wielkość nabywanego mieszkania. Proces był najbardziej widoczny w Gdańsku, gdzie przedmiotem transakcji w II kw. 2020 r. było mieszkanie o średniej powierzchni 42 mkw. Jego powierzchnia względem I kw. 2020 r. zmniejszyła się średnio o 9 mkw. W II kw. 2020 r. było to średnio 342 tys. zł (-14,5 proc. k/k).
Na kupno mniejszych mieszkań niż trzy miesiące wcześniej decydowano się także w Warszawie. Średnia wielkość sprzedawanego mieszkania w stolicy w II kw. 2020 r. wyniosła 50 mkw. (-5 mkw. k/k). W relacji do I kw. 2020 r. obniżeniu uległa także średnia cena za jaką sprzedawano mieszkanie w Gdańsku.
Najmniejsze lokale sprzedawano z kolei w Poznaniu. Miały one średnio 39 mkw. (-3 mkw. k/k).
Na tym tle wyróżnił się Wrocław. Przedmiotem transakcji w stolicy Dolnego Śląska było mieszkanie mierzące średnio 61 mkw. (+8 mkw. k/k).
Na zbliżonym poziomie pozostała średnia wielkość mieszkania sprzedawanego w Łodzi (średnio 56 mkw. w II kw. 2020 r. wobec 57 mkw. w I kw. 2020 r.). Choć jednak średnia powierzchnia w ciągu trzech miesięcy zmniejszyła się, średnia kwota jaką płacono za mieszkanie w Łodzi wzrosła o 2 proc. – do 274 tys. zł.
Obrzeża stolicy w cenie
W Warszawie w II kw. 2020 r. najpopularniejszymi dzielnicami, w których szukano mieszkań były tradycyjnie: Mokotów (13,3 proc.), Białołęka (10,7 proc.) i Wola (9 proc.). Do czołówki przebił się także położony na południowym - wschodzie miasta Wawer (9,5 proc.). Wpływ na to mogło mieć spowodowane pandemią rosnące zainteresowanie potencjalnych kupców nieruchomościami oddalonymi od centrum.
– Wawer poza typowymi mieszkaniami oferuje szeroki wybór lokali w segmentach, które posiadają własny ogródek i stanowią namiastkę domu – czytamy w raporcie.
Wśród dzielnic najczęściej wybieranych w transakcjach znalazło się: Bemowo (18 proc.), Mokotów (14 proc.) oraz Bielany (12 proc.). Jak tłumaczą eksperci Metrohouse i Gold Finance, w każdej z tych dzielnic duże znaczenie przy wyborze mieszkania ma bliskość stacji metra. Dodatkowo, w przypadku Bemowa i Bielan mamy w ostatnich latach do czynienia z ekspansją deweloperów.




























































