REKLAMA

Morawski: Gospodarka powinna utrzymać się na wzrostowej ścieżce

Ignacy Morawski2020-09-22 08:51założyciel SpotData.pl
publikacja
2020-09-22 08:51
fot. Bodnar Taras / Shutterstock

W poniedziałek dostaliśmy pakiet ciekawych danych z Polskiej gospodarki. Teoretycznie, zgodnie z ideą założycielską newslettera, powinienem wybrać te najważniejsze i je opisać wraz z implikacjami. Ale tym razem przyda się zestawienie wszystkich, bo pozwala spojrzeć szeroko na różne trendy w gospodarce.

Niektóre procesy powróciły w niej w miarę do normy, w innych widzimy efekty dekoniunktury. Przy czym szczęście w nieszczęściu polega na tym, że mówimy już o dekoniunkturze, a nie epokowym załamaniu.

Zacznijmy od sprzedaży detalicznej, bo te dane dotyczą najszerszego obszaru gospodarki. Sprzedaż wzrosła w sierpniu o 0,5 proc. rok do roku, czyli nieco słabiej od prognoz i słabiej niż 3 proc. zanotowane w lipcu. Mamy zatem do czynienia z lekkim hamowaniem popytu konsumpcyjnego. Widać tu prawdopodobnie dwa efekty. Popyt odłożony z wiosny został już zrealizowany, szczególnie na rynku mebli i sprzętu RTV/AGD – stąd osłabienie dynamik. Ponadto, w tym roku inaczej niż w poprzednich latach ułożyły się efekty sezonowe na rynku samochodów – sierpień był słabszy, a wrzesień będzie mocniejszy. Wrzesień powinien być zatem w sprzedaży detalicznej nieco lepszy. Ale w danych wciąż widać dużą ostrożność konsumentów w dokonywaniu zakupów.

/ SpotData

Jeżeli chodzi o aktywność inwestycyjną konsumentów, to sytuacja wygląda – wbrew pozorom – nieco lepiej. W poniedziałek pojawiły się dane o pozwoleniach na budowę mieszkań oraz nowo rozpoczynanych budowach. Liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto, była w sierpniu zaledwie o 0,2 proc. niższa niż przed rokiem, wobec spadku o 1,4 proc. w lipcu. Może to być sygnał, że popyt na rynku mieszkaniowym trzyma się mocno. Wprawdzie dynamika jest minimalnie ujemna, ale warto przypomnieć, że rynek był na szczycie długoletniej hossy pod względem aktywności deweloperów. Fakt, że po kryzysie ta aktywność prawie się nie obniżyła, jest raczej obrazem mocy niż słabości rynku. Sam się dziwię, że po wyjechaniu części emigrantów i uwolnieniu sporej podaży mieszkań z rynku najmu krótkookresowego deweloperzy są tak aktywni jak przed rokiem. Tym bardziej, że dane o nowych kredytach wyglądają raczej słabo. Trudno rozwiązać na razie tę zagadkę.

/ SpotData

Najsłabiej wyglądają natomiast dane o produkcji budowlanej ogółem, która w sierpniu była o ponad 12 proc. niższa rok do roku, głównie – choć nie tylko – ze względu na niższą aktywność na budowach infrastrukturalnych. Co tu się dzieje? Podejrzewam, że rolę odgrywać tu mogą dwa czynniki. Lockdown z wiosny spowodował opóźnienia administracyjne, które dopiero teraz są nadrabiane. Zanim przełoży się to na wzrost inwestycji musi minąć kilka miesięcy. Poza tym, niższa aktywność w budownictwie może odzwierciedlać niższy popyt inwestycyjny w sektorze prywatnym: mniej buduje się fabryk, biur, sklepów i innych konstrukcji.

/ SpotData

Czy coś łączy te dane w spójny obraz? Sądzę, że aktywność konsumentów unormowała się szybciej od oczekiwań, nawet jeżeli do przedkryzysowej normy jeszcze sporo brakuje. Ale umówmy się – powrotu do tej normy nie można oczekiwać szybko, tym bardziej, że czekają nas zawirowania epidemiczne jesienią i zimą. Firmy na razie mało inwestują, bo działają jeszcze w warunkach wiosennego cięcia budżetów. Jednak to się powinno stopniowo zmieniać. Dlatego gospodarka powinna utrzymać się na wzrostowej ścieżce, nawet jeżeli jesienią zanotujemy przejściowe spadki aktywności.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
założyciel SpotData.pl

Ignacy Morawski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych ekonomistów rynkowych. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty odpowiedzialnego za analizy makroekonomiczne. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach prognostycznych, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez Narodowy Bank Polski i „Rzeczpospolitą”. Był również członkiem zespołu przygotowującego prognozy makroekonomiczne w Polskiej Akademii Nauk, pracował także w think tanku WiseEuropa. Karierę rozpoczynał jako reporter ekonomiczny „Rzeczpospolitej”. Jest absolwentem ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (2)

dodaj komentarz
mknowak
Normalnie "zielona wyspa" w centrum wybuchu atomowego.... CUD
artureg
Nic się nie utrzyma, bo siadły inwestycje i konsumpcja prywatna. Do tego upada najem i mieszkaniówka. Kryzys dopiero przed nami.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki