Rząd prowadzi rozmowy z Toyotą na temat inwestycji w Polsce - poinformował w czwartek wicepremier Mateusz Morawiecki.
"Prowadzone są rozmowy z Toyotą w sprawie inwestycji w Polsce" - powiedział dziennikarzom Morawiecki, nie podając szczegółów.
Niedawno "Puls Biznesu" informował, że Japończycy chcą zbudować w Polsce kolejną fabrykę, w której powstawać będą automatyczne skrzynie biegów. Miałaby powstać w Wałbrzychu na Dolnym Śląsku. koncern ma również rozważać rozbudowę zakładu silników w Jelczu-Laskowicach i otwarcie w Polsce centrum B+R. Łącznie Toyota miałaby zainwestować miliard złotych.
Przypomnijmy, że dzisiaj premier Szydło i wicepremier Morawiecki ogłosili zakończenie negocjacji w sprawie lokalizacji fabryki Mercedes-Benz w Polsce. Powstanie ona w Jaworze. Na początku maja niemiecki koncern Daimler AG poinformował, że zamierza w pierwszym etapie zainwestować ok. 500 mln euro w budowę nowej fabryki silników w Jaworze pod Wrocławiem i stworzyć tam kilkaset nowych miejsc pracy. Spółka otrzymała już zezwolenie na działalność w Wałbrzyskiej SSE. Zgodnie z planami, budowa zakończy się w 2019 r., a w 2020 r. zakład osiągnie pełne moce produkcyjne, wytwarzając kilkaset tysięcy silników na rok.
Rząd pracuje nad zmianami w akcyzie za samochody
Rząd zmieni podatek akcyzowy od samochodów. Taką deklarację złożył wicepremier Mateusz Morawiecki.

Szczegóły mają być znane za kilka miesięcy. Nowe stawki akcyzy mają najprawdopodobniej premiować auta nowsze, czyli bardziej ekologiczne. Minister rozwoju i finansów na tym etapie nie chciał jeszcze zdradzić szczegółów. "Pracujemy nad zmianami zasad płatności akcyzy w zależności od pojemności silnika, w zależności od wieku samochodu" - powiedział wicepremier Morawiecki. "W ciągu paru miesięcy ujrzy światło dzienne - jeżeli Rada Ministrów to zaakceptuje - nowe podejście do opodatkowania."
Już wiosną senatorowie Prawa i Sprawiedliwości zaproponowali gruntowną modyfikację systemu poboru podatku akcyzowego. Od 2008 roku obowiązuje stawka 18,6 procent dla samochodów z silnikami o pojemności powyżej 2 litrów. Senatorowie zaproponowali, by stawka dla aut z dużymi silnikami wyniosła 8 procent. Wówczas Ministerstwo Finansów przekonywało, że podstawą nowego opodatkowania ma być poziom emisji CO2, czyli w praktyce normy EURO. Konkretnych stawek jednak nie przedstawiono.
PAP/IAR































































