Sytuacja w okupowanych przez Rosję Oleszkach jest nie do zaakceptowania - przyznała we wtorek rzeczniczka Komisji Europejskiej Eva Hrnczirzova. Jak dodała, KE współpracuje z organizacjami międzynarodowymi, próbując dotrzeć z pomocą na okupowane terytoria Ukrainy.


Rzeczniczka powiedziała, że sytuacja w Oleszkach jest niedopuszczalna i podkreśliła, że zgodnie z prawem humanitarnym ludność cywilna, która znalazła się w strefie działań wojennych i padła ofiarą konfliktu zbrojnego, musi otrzymać podstawową pomoc.
Ukraińskie władze alarmują, że sytuacja w Oleszkach jest tragiczna. W mieście bez dostępu do żywności i wody przebywa ok. 2 tys. osób, w tym 50 dzieci.
Wzywamy do zapewnienia dostępu pomocy humanitarnej do tego obszaru zgodnie z międzynarodowym prawem humanitarnym, bez jakiejkolwiek dyskryminacji i bez utrudnień - powiedziała Hrnczirzova.
Jak dodała, cywile muszą mieć też możliwość bezpiecznego i dobrowolnego opuszczenia obszarów, na których toczą się działania wojenne.
Rzeczniczka KE przyznała, że dotarcie z pomocą na okupowane przez Rosję tereny jest poważnie utrudnione.

- Uważnie monitorujemy sytuację na terytoriach okupowanych, nie tylko w tym regionie. Istnieją poważne ograniczenia utrudniające dostęp pomocy humanitarnej, w tym brakuje korytarzy humanitarnych - powiedziała Hrnczirzova.
Jak dodała, KE współpracuje z organizacjami międzynarodowymi i próbuje dotrzeć do mieszkańców Oleszek za pośrednictwem swoich partnerów humanitarnych.
W niedzielę szef chersońskiej administracji wojskowej Ołeksandr Prokudin przekazał, że od marca ukraińskie wojsko dostarczyło dronami do Oleszek około 4 ton żywności. Media alarmują jednak, że ostatnia dostawa miała miejsce 26 maja.
Ukraina tłumaczy wstrzymanie dostaw rosyjską blokadą. Siły rosyjskie mają zestrzeliwać drony transportujące żywność, przejmować dostarczane zapasy oraz zatrzymywać mieszkańców odbierających paczki.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził w poniedziałek, że sytuacja w Oleszkach jest krytyczna, ale oskarżył Ukrainę o uniemożliwianie dostarczania pomocy.
Oleszki leżą około 4 km od Chersonia, na lewym, okupowanym przez Rosję brzegu Dniepru.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
jowi/ ap/































































