Komisarz UE ds. wewnętrznych Magnus Brunner ogłosił we wtorek, że Komisja Europejska szykuje wzmocnienie Frontexu. Pozwoli ono agencji na przerzucenie funkcjonariuszy w dowolne miejsce na granicach UE w czasie do 24 godzin. Brunner zaznaczył jednak, że o ich zaangażowaniu nadal decydować będą państwa.


- Doświadczenia związane z wydarzeniami w Ceucie wskazują, na czym powinniśmy się teraz skoncentrować: z jednej strony na zwiększeniu odporności, a z drugiej - na szybszym działaniu i uprzedzaniu wydarzeń, zanim przerodzą się w sytuacje kryzysowe - podkreślił komisarz ds. wewnętrznych.
Nawiązał do kryzysu z końca lipca, gdy do hiszpańskiej eksklawy w Afryce Północnej przybyło z Maroka blisko 80 tys. osób. Większość już opuściła Ceutę i wróciła do Maroka.
Brunner dodał, że liczba nielegalnych przekroczeń granic zewnętrznych UE spadła w ostatnich dwóch latach o 55 proc., a w tym roku już o jedną trzecią. - Wydarzenia w Ceucie z tego lata pokazały jednak, że obrazy czasem przyćmiewają nawet najlepsze statystyki - zauważył.
Komisarz ogłosił pakiet inicjatyw, które mają pozwolić Wspólnocie szybko reagować na kryzysy na granicach, a także je przewidywać. Wśród nich jest wzmocnienie Frontexu.

Ta Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej z siedzibą w Warszawie ma mieć możliwość szybszego reagowania w sytuacjach kryzysowych, a także wspomagać państwa w procesie powrotów przybyszów do państw trzecich.
KE chce też, by Frontex odpowiadał za monitorowanie mediów społecznościowych, co pozwoli przewidywać potencjalne ogniska kryzysu i się na nie przygotować.
Frontex ma też wzmocnić współpracę z dwiema innymi agencjami: Europolem i Eurojustem, co ma podnieść skuteczność walki z przemytnikami. Agencja ma także mieć możliwość nawiązywania pogłębionej współpracy z państwami spoza UE celem wymiany danych.
Elementem nowego mandatu będzie większa elastyczność w reagowaniu na sytuacje nadzwyczajne, np. na zagrożenia hybrydowe - zapowiedział komisarz.
Według niego służba Frontexu ma być w stanie w ciągu 24 godzin dotrzeć na miejsce kryzysu.
Funkcjonariusze tej agencji są pierwszą i jak dotąd jedyną służbą mundurową UE. Obecnie stały korpus liczy 8 tys. osób, z czego 1,5 tys. została zatrudniona przez agencję, a reszta została wysłana przez państwa członkowskie. Na mocy ostatniego wzmocnienia mandatu Frontexu w 2027 r. liczba funkcjonariuszy ma wynieść 10 tys.
Zapowiedziane przez KE zmiany mają objąć także rozbudowę stałego korpusu. Brunner nie podał jednak, o ile ma się zwiększyć liczba funkcjonariuszy.
- Oczywiście niezmienne pozostanie to, że dany kraj musi wystąpić o wsparcie Frontexu - zastrzegł.
Propozycje KE omówią w czwartek ministrowie ds. wewnętrznych na posiedzeniu w Luksemburgu. Polskę reprezentować będzie wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk.
Frontex jest w trakcie budowania nowej siedziby w Warszawie. W 2028 r. powinna się zakończyć budowa nowego biurowca przy ul. Racławickiej.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ ap/































































