REKLAMA

Minister energii USA: Nie chcemy Rosji i Iranu w Wenezueli, ale Chiny mogą tam odgrywać pewną rolę

2026-01-08 15:46
publikacja
2026-01-08 15:46
Dodaj Bankier.pl w Google

Minister energii Stanów Zjednoczonych Chris Wright powiedział w czwartek, że USA nie chcą dalszego zaangażowania Iranu i Rosji w Wenezueli, lecz mogą tam osiągnąć „pewną równowagę” w relacjach z Chinami. Zapewniał też, że amerykańskie koncerny są bardzo zainteresowane powrotem do Wenezueli.

Minister energii USA: Nie chcemy Rosji i Iranu w Wenezueli, ale Chiny mogą tam odgrywać pewną rolę
Minister energii USA: Nie chcemy Rosji i Iranu w Wenezueli, ale Chiny mogą tam odgrywać pewną rolę
fot. Brian Snyder / /  Reuters / Forum

Wright mówił o celach amerykańskiej polityki wobec Wenezueli podczas wywiadu w telewizji Fox Business. Jak powiedział, choć USA chcą wykluczyć z dalszego odgrywania znaczącej roli Rosję i Iran - które określił jako państwa będące „na granicy organizacji przestępczych” - to inaczej sprawy mają się z Chinami.

- Chiny to trochę mieszanka. Chiny są inne. To potęga gospodarcza. To wielki konsument ropy naftowej. Mogą być konstruktywnym partnerem dla Stanów Zjednoczonych albo siłą osłabiającą Stany Zjednoczone, jak, moim zdaniem, było w Wenezueli - ocenił minister. - Ale myślę, że prawdopodobnie zobaczymy długoterminowe zaangażowanie Chin w Wenezueli. Tak długo, jak Ameryka będzie tam siłą dominującą, praworządność będzie tam przestrzegana, Stany Zjednoczone będą kontrolować przepływ ropy i będzie w porządku - dodał.

Zaznaczył, że Donald Trump chce pokojowych relacji z Chinami. Dodał, że choć prezydent nie pozwoli na to, by Chiny odgrywały rolę taką, jak wcześniej - zyskując wpływy i kontrolę Ameryki Łacińskiej jako kredytodawca - to liczy na to, że może dojść do „pewnej równowagi” w kontaktach z Pekinem.

- Czy w tych ramach, gdzie głównym partnerem Wenezueli są Stany Zjednoczone i kraj cieszy się stabilnością i praworządnością, może istnieć handel z Chinami? Jasne. Czy pozwolimy Wenezueli stać się państwem klienckim Chin? Absolutnie nie - oświadczył.

Wakacje na giełdzie

Wright zaprzeczył też doniesieniom, że amerykańskie koncerny naftowe nie są zbytnio zainteresowane powrotem do Wenezueli ze względu na ryzyko takich inwestycji. Podkreślał, że zainteresowanie ze strony amerykańskich i innych firm jest ogromne.

- Mój telefon ciągle dzwoni, ludzie mówią: „Hej, jestem zainteresowany. Jak mogę to zrobić?” - opowiadał minister, były szef koncernu naftowego Liberty Energy. Przyznał, że pełna rewitalizacja sektora naftowego w Wenezueli będzie wymagała dużo czasu i wielkich nakładów, lecz zaznaczył, że zwiększenie wydobycia surowca jest możliwe już w krótkim terminie.

- Wystarczy, że zamontujesz nową pompę. To są rzeczy, które wymagają większego sprzętu - sprzętu, dzięki którym możemy dość szybko zwiększyć produkcję ropy w Wenezueli. Wzrośnie ona z 800 tys. baryłek dziennie do ponad miliona - przewidywał.

Prezydent Trump ogłosił we wtorek, że w ramach porozumienia z „tymczasowymi władzami Wenezueli” Stany Zjednoczone otrzymają 30-50 mln baryłek wenezuelskiej ropy i sprzedadzą ją po cenie rynkowej. Trump zapowiedział, że zdecyduje, jak zostaną przeznaczone zyski, lecz stanie się to „z korzyścią dla mieszkańców Wenezueli i Stanów Zjednoczonych”. Według administracji w Waszyngtonie ma to być jedynie pierwsza transza w szerszym procesie. Dostawy surowca mają zostać przekierowane z Chin do USA.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ rtt/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (1)

dodaj komentarz
sterl
Kogo to obchodzi co by chcieli?

Powiązane: Wojna handlowa Chiny-USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki