Właściciel tankowca Tagor z rosyjskiej floty cieni został ukarany grzywną w wysokości 1 mln euro za pływanie pod fałszywą banderą i odmowę podporządkowania się poleceniom służb - przekazał w czwartek prokurator miasta Brest na zachodzie Francji.


Prokurator Stephane Kellenberger poinformował, że tankowiec, który do tej pory był zablokowany w porcie w zatoce Douarnenez, będzie mógł opuścić wody terytorialne Francji.
Tankowiec został zatrzymany pod koniec maja na Atlantyku. Płynął z Murmańska w Rosji i kierował się do Kamerunu, pod banderą tego kraju. Francuska marynarka wojenna uznała, że bandera ta jest prawdopodobnie fałszywa, i zatrzymała statek, by go skontrolować.
Jak podała agencja AFP przedsiębiorstwo, do którego należy Tagor, które jest zarejestrowane na Wyspach Marschalla, przyznało się do winy. W cytowanym przez agencję komunikacie prokuratury podano, że kwota miliona euro została już przelana, a właściciel zobowiązał się do uzyskania nowej legalnej bandery.
Tagor jest objęty sankcjami USA i UE. Agencja AFP cytuje doniesienia, według których statek wiązano wcześniej z Mohammadem Szamchanim, synem irańskiego oficjela Alego Szamchaniego, który zginął w lutym w izraelskich nalotach.(PAP)

awm/ kj/





























































