Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji nazwało w czwartek zajęcie przez Norwegię rosyjskiego statku piractwem - przekazały rosyjskie media. Do zatrzymania jednostki doszło w środę na prośbę największej na Ukrainie firmy naftowo-gazowej Naftohaz.


W środę norweskie służby zajęły rosyjski statek badawczy Profesor Mołczanow na archipelagu wysp Svalbard w Arktyce na wniosek ukraińskiego Naftohazu. W ten sposób państwowy gigant energetyczny chce wyegzekwować od Moskwy 4,22 mld dolarów wraz z odsetkami i kosztami postępowania sądowego jako rekompensatę za mienie Naftohazu zajęte przez Kreml po aneksji Krymu.
Zgodę na zajęcie statku wydał pod koniec sierpnia Sąd Okręgowy w Trondelag.
Rosyjskie Ministerstwo Rozwoju Dalekiego Wschodu i Arktyki zagroziło, że Rosja będzie zaskarżać decyzje norweskiego wymiaru sprawiedliwości, twierdząc, że ta sytuacja służy „jeszcze jednym przykładem bezprawia i nihilizmu Zachodu”.(PAP)
yb/ mal/






























































