Prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział we wtorek podczas szczytu Africa Forward w Nairobi wspólne inwestycje w Afryce o wartości 23 mld euro w sektorach: energetyki, sztucznej inteligencji i rolnictwa. 14 mld euro pochodzić będzie od firm francuskich, a 9 mld euro - od podmiotów z Afryki.


O tych planach Macron poinformował wspólnie z prezydentem Kenii Williamem Ruto. Dwa kraje były organizatorami dwudniowego szczytu, zakończonego we wtorek. Uczestniczyli w nim przywódcy ponad 30 państw Afryki. Reprezentowane były m.in. Senegal, Gabon, Wybrzeże Kości Słoniowej, Rwanda, Nigeria, Ghana, Zambia i Botswana.
Ruto podkreślił w wystąpieniu, że nowe partnerstwa między państwami Afryki i Francją „nie mogą być zbudowane na zależności, a na suwerennej równości, nie na pomocy bądź dobroczynności, a na wzajemnie korzystnych inwestycjach”.
Macron zapewnił, że Paryż będzie respektować suwerenność każdego z państw Afryki i przekonywał, że ich sukces będzie również sukcesem Francji. - Dni proponowania pomocy się zakończyły i chciałbym skoncentrować się na wspólnych inwestycjach - zapowiedział francuski prezydent.
Przed rozpoczęciem szczytu, w niedzielę, Macron składał w Kenii oficjalną wizytę państwową, podczas której poinformowano o dwustronnych porozumieniach gospodarczych. Między innymi francuska grupa transportowa i logistyczna CMA CGM zainwestuje 700 mln euro w modernizację terminalu w porcie w Mombasie, drugim co do wielkości mieście Kenii.
Szczyt w Nairobi odbył się w czasie, gdy ochłodziły się relacje między Paryżem i dawnymi koloniami francuskimi - krajami leżącymi w Afryce centralnej i zachodniej. Francja zakończyła proces wycofywania z tych państw swoich sił zbrojnych. Szczyt Africa Forward był pierwszym, który Paryż organizował wspólnie z anglojęzycznym państwem Afryki. Na zaproszenie Francji prezydent Kenii będzie gościł na szczycie G7 w Evian w połowie czerwca br.

Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
awl/ ap/




























































