Nabywcy kalkulujący koszty wykończenia mieszkania coraz częściej biorą pod uwagę wartość własnego czasu, energii i komfortu psychicznego, uznając, że kupienie nowego mieszkania gotowego do natychmiastowego mieszkania ostatecznie kosztuje mniej niż wykańczanie we własnym zakresie.


„Jeszcze dekadę temu samodzielne urządzanie mieszkania było dla wielu Polaków niemal rytuałem i oznaczało tygodnie spędzone w marketach budowlanych i poszukiwanie »sprawdzonych fachowców«” z polecenia” - zauważył Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. W jego ocenie takie podejście odchodzi jednak do przeszłości, bo nabywcy coraz bardziej cenią swój czas i dobrostan, więc wolą kupować mieszkanie jak samochód - gotowe do użytku.
Jędrzyński zwrócił uwagę, że samodzielne wykończenie mieszkania wiąże się nie tylko z kosztem finansowym, ale też psychicznym. Wiele osób doświadcza też tzw. paraliżu decyzyjnego i samodzielny wybór materiałów okazuje się w większym stopniu obciążeniem niż przywilejem, dlatego nabywcy coraz częściej chcą uniknąć roli „kierownika budowy po godzinach”.
„Dlatego rośnie znaczenie efektu instant living – wejścia do gotowego mieszkania, w którym wszystko działa od pierwszego dnia. To nie tylko wygoda, ale też realne poczucie domknięcia ważnego etapu życia” - stwierdził ekspert.
Autorzy raportu wskazali, że trend, który jest stosunkowo nowy w Polsce, jest od dawna obecny na bardziej rozwiniętych rynkach nieruchomości, a model sprzedaży, w którym klient odbiera lokal gotowy do zamieszkania, jest normą.

„Polska przez lata była pod tym względem wyjątkiem, z silnym przywiązaniem do stanu deweloperskiego i samodzielnego wykańczania. Dziś jesteśmy w momencie przejściowym” - stwierdził Jędrzyński.
Autorzy raportu wskazali, że na polskim rynku funkcjonują obecnie trzy główne modele sprzedaży. Pierwszy polega na oferowaniu mieszkań wyłącznie w standardzie deweloperskim. Drugi to model mieszany, w którym nabywca ma wybór między stanem deweloperskim a dostępnymi wersjami wykończenia oraz trzeci, w którym wykończenie pod klucz jest standardem. Jak wynika z raportu, najszybciej rośnie liczba ofert reprezentujących drugi model.
Najczęściej deweloperzy zapewniają wybór między trzema wariantami: podstawowym, zapewniającym niezbędne minimum; standardowy – przeznaczony dla przeciętnego klienta oraz premium – dla bardziej wymagających. Jak wskazano w raporcie, najtańsze opcje wykończenia dostępne są w cenie tysiąca złotych za mkw., ale też należy się liczyć z zastosowaniem tańszych materiałów. Dopłata w wysokości 40–50 proc. pozwala wyraźnie podwyższyć standard i zapewnić większą trwałość.
„Intuicyjnie można pomyśleć, że samodzielne wykończenie zawsze oznacza oszczędność. W praktyce nie jest to już tak oczywiste. Deweloperzy działają w skali, która pozwala im negocjować ceny materiałów i usług. Mają też stały dostęp do sprawdzonych ekip oraz wypracowane procesy, które ograniczają ryzyko błędów i opóźnień. Do tego dochodzi gwarancja – w modelu pod klucz, a za efekt odpowiada jedna firma, a nie kilka niezależnych ekip” - podkreślił Jędrzyński.
Ekspert zaznaczył, że nadzorowanie wykończenia mieszkania wymaga często poświęcenia ponad 200 godzin na wybór materiałów, logistykę i nadzór. „To czas, który można byłoby przeznaczyć na pracę, odpoczynek albo życie prywatne. Kiedy weźmie się to pod uwagę, różnica w kosztach zaczyna się zacierać” - podsumował. (PAP)
gkc/ drag/


























































