Tworzymy bardziej europejskie NATO, by Sojusz mógł pozostać transatlantycki, takie powinno być przesłanie ze szczytu Sojuszu - powiedział we wtorek przed wylotem do Ankary kanclerz Niemiec Friedrich Merz.


W Ankarze rozpoczyna się we wtorek dwudniowy szczyt NATO.
- Szczyt NATO przypada na chwiejne czasy. Na takie czasy potrzebujemy silnego i zjednoczonego NATO jako gwaranta naszej wolności oraz bezpieczeństwa - stwierdził przed wylotem na to spotkanie Merz.
Kanclerz wyraził nadzieję, że sojusznikom „wspólnie uda się obudzić ducha Ankary”.
Tworzymy bardziej europejskie NATO, by Sojusz mógł pozostać transatlantycki. Takie przesłanie powinno popłynąć ze szczytu - ocenił szef niemieckiego rządu.
W ostatnich dniach niemieccy politycy, na czele z kanclerzem, zapowiadali że w Ankarze zamierzają przekonywać prezydenta USA Donalda Trumpa, że w ostatnich latach zwiększyli wydatki na obronność i biorą większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo kontynentu. Trump przed szczytem ponownie krytykował europejskie państwa, w tym Niemcy, za zbyt niskie jego zdaniem wydatki na zbrojenia.

W poniedziałek, na dzień przed rozpoczęciem szczytu, rząd w Berlinie przedstawił projekt budżetu na rok 2027. Wynika z niego, że w przyszłym roku Niemcy planują całkowite wydatki w wysokości 555,4 mld euro, z czego 109,7 mld euro, czyli około 20 proc., zostanie przeznaczone na obronność.
Przed wylotem do Turcji Merz odniósł się także do kontraktu, który Niemcy zawarli z Kanadyjczykami na okręty podwodne. - To dobra wiadomość dla naszego wspólnego bezpieczeństwa. Jest to jednocześnie także dobra wiadomość dla niemieckiej gospodarki - stwierdził.
Nowa flota 12 okrętów podwodnych dla kanadyjskiej marynarki zostanie zamówiona w firmie ThyssenKrupp Marine Systems (TKMS). Pierwsze okręty mogą być gotowe w 2034 r., to największe zamówienie dla kanadyjskiego wojska w historii.
Z Berlina Mateusz Obremski (PAP)
mobr/ kj/































































