REKLAMA

Media: "Zielona inflacja" zagraża przejściu na gospodarkę niskoemisyjną

2022-01-13 12:26
publikacja
2022-01-13 12:26
Dodaj Bankier.pl w Google

"Zielona inflacja", czyli znaczny wzrost cen minerałów wykorzystywanych do produkcji paneli słonecznych i baterii samochodowych, zagraża przejściu na gospodarkę niskoemisyjną - pisze w czwartek szwedzki dziennik "Dagens Nyheter".

Media: "Zielona inflacja" zagraża przejściu na gospodarkę niskoemisyjną
Media: "Zielona inflacja" zagraża przejściu na gospodarkę niskoemisyjną
fot. GLF Media / / Shutterstock

Jak podkreśla gazeta, w latach 2009-19 średnia cena paneli słonecznych spadła o prawie 90 proc., dzięki czemu energia słoneczna zaczęła konkurować z energią węglową. W ciągu ostatniej dekady tańsza stała się również technologia produkcji baterii litowych oraz turbin wiatrowych.

"Jednak w +inflacyjnym+ 2021 roku świat doświadczył szoku cenowego wielu minerałów i materiałów. W zielonej energii widać załamanie trendu, nie staje się ona tańsza" - zauważa "DN".

Z przytoczonych w artykule danych wynika, iż cena polikrzemu, surowca wykorzystywanego w dużej ilości w produkcji energii słonecznej, wzrosła czterokrotnie od początku 2020 roku. Ceny aluminium i miedzi, które są niezbędne w technologiach elektrycznych, a przede wszystkim w energetyce wiatrowej, również gwałtownie wzrosły. Turbiny wiatrowe i panele słoneczne zdrożały od 10 do 25 proc.

Podobny trend, jak wskazuje gazeta, występuje w przypadku baterii litowych, które oprócz litu zawierają kilka drogich minerałów: miedź, nikiel, mangan oraz kobalt. W 2021 roku węglan litu podrożał sześciokrotnie, cena kobaltu podwoiła się, a niklu wzrosła. Dzięki bardziej oszczędnym recepturom chemicznym baterie samochodowe w zeszłym roku wciąż stawały się nieco tańsze, ale prognozy na ten rok po raz pierwszy wskazują na podwyżki.

Scammingout

Według szacunków Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) wysokie ceny surowców z października ubiegłego roku, mogą spowodować wzrost cen wszystkich inwestycji w transformację energetyczną od 5 do 15 proc.

"W praktyce przyjaznym dla klimatu alternatywnym rozwiązaniom może być trudniej konkurować z technologią kopalną. Na przykład cena baterii litowych musi być jeszcze niższa, aby zakup samochodu elektrycznego był opłacalny w porównaniu z modelem benzynowym i wysokoprężnym" - zauważa gazeta.

"Ceny surowców mają tendencję do wzrostu i spadku w długim okresie. Jesteśmy prawdopodobnie na początku okresu wysokich cen" - prognozuje.

Według gazety wzrost ten będzie napędzany zielonymi inwestycjami, ale też stanie się bolesny z powodu ograniczeń w wydobycia minerałów w państwach, które chcą wprowadzić wyższe standardy w ochronie środowiska. W Chile, będącym światowym liderem w produkcji miedzi i litu, nowy prezydent zamierza ograniczyć powstawanie nowych kopalń.

Inny podany przez "DN" przykład "zielonej inflacji" to trwający obecnie kryzys energetyczny w Europie, związany z rekordowymi cenami gazu. "Jest to paliwo kopalne, które wiele krajów zamierza wykorzystać w procesie odchodzenia od energii węglowej. Wszystko wskazuje na to, że ceny gazu pozostaną wysokie przez cały okres transformacji energetycznej" - zauważa dziennik.

Ze Sztokholmu Daniel Zyśk

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową

Komentarze (3)

dodaj komentarz
dididif
Nagromadzenie zielonego bełkotu dostosowane do wyznawcy zielonego komunizmu. Koszt energii z węgla oczywiście z podatkami, które każdego roku przebijają nowe sufity. Koszt zielonej energii liczony jako cena materiałów do produkcji paneli i wiatraków.
samsza
czyli 70tys na Polaka na transformację już nie aktualne?
arnie5
A jak się ku..wa piecze niskoemisyjnie chleb?

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki