Lufthansa szykuje zasadniczą rewolucję w sprzedaży usług dodatkowych, która bezpośrednio wpłynie na portfele pasażerów. Niemiecki przewoźnik oraz zależne od niego linie lotnicze zamierzają wprowadzić dynamiczne cenniki na kluczowe dodatki pokładowe, w tym na rezerwację konkretnego miejsca czy nadanie bagażu rejestrowanego. Taki krok oznacza definitywny koniec stałych stawek - ostateczny koszt tej samej usługi będzie ustalany na bieżąco przez algorytmy i w zależności od okoliczności może różnić się nawet o kilkadziesiąt euro - czytamy na portalu fly4free.pl.


Decyzja zarządu grupy wpisuje się w poszukiwanie nowych strumieni przychodów w realiach trudnego otoczenia makroekonomicznego oraz wysokich cen paliwa lotniczego, które obciążają marże przewoźników. Niemiecka linia już wcześniej testowała kolejne opłaty, wprowadzając m.in. pakiet DuoSeats gwarantujący wspólne siedzenie podróżującym parom. Wyraźną zapowiedzią szerszych zmian stało się także usunięcie z oficjalnego portalu internetowego powszechnego kalkulatora opłat bagażowych, przez co klient poznaje ostateczną cenę dopiero w trakcie składania rezerwacji.
W nowym systemie taryfowym wysokość opłaty będzie funkcją wielu parametrów. Algorytmy wyceniające wezmą pod uwagę nie tylko trasę, datę wylotu i poziom obłożenia maszyny, ale także popyt w czasie rzeczywistym oraz historię dotychczasowych podróży danego użytkownika.
Posunięcie Lufthansy stanowi kolejny etap upodabniania się tradycyjnych linii sieciowych do modeli spopularyzowanych przez liderów segmentu low-cost. Ryanair i Wizz Air od lat generują zyski dzięki elastycznym opłatom pomocniczym. W Ryanairze koszt rezerwacji fotela waha się od 3 do 41 euro, a usługa pierwszeństwa wejścia na pokład od 6 do 36 euro. Jeszcze większą rozpiętość stosuje Wizz Air, gdzie za 20-kilogramowy bagaż rejestrowany podróżny płaci w zależności od algorytmu od 10 do nawet 122 euro.
oprac. WM






























































