- To prawdziwy geniusz - taki komplement w stronę Elona Muska rzucił Władimir Putin, jak podaje BBC, dodając, że z miliarderem "pozostaje w bliskim kontakcie w sprawie technologii satelitarnej". Wypowiedź ta padła podczas szczytu Rosja - Afryka, na którym Kreml przedstawił projekt Rassvet, czyli w skrócie rosyjską odpowiedzią na Starlinka.


Jak zaznaczał Putin, dla Rosji ważne jest utrzymywanie kontaktów z Muskiem, aby satelity Rassvet i Starlinka nie zakłócały sobie nawzajem działania na orbicie.
Zarówno my, jak i nasi amerykańscy partnerzy doceniamy to wzajemnie i pomimo wszystkich kwestii politycznych ciężko pracujemy - dodawał.
Koncern Muska nie skomentował sprawy. Za to rosyjska ambasada w RPA chętnie pociągnęła temat, stwierdzając, że "Rosja utrzymuje bliskie kontakty ze Stanami Zjednoczonymi w kwestiach związanych z przestrzenią kosmiczną, w tym z Elonem Muskiem".
Z dostępnych danych wynika, że do tej pory Starlink wystrzelił około 13 tys. satelitów, a Rassvet zaledwie kilkadziesiąt.
Humanista na Kremlu i satelitarne sojusze. Zwrot w relacjach USA z Rosją
Te wypowiedzi pojawiają się w momencie, kiedy Kreml zaczyna wychodzić z dyplomatycznej izolacji, a stosunki między Waszyngtonem a Moskwą zaczynają się intensyfikować.

Ukraina używała Starlinka podczas operacji wojskowych. Jednak w zeszłym tygodniu wojska raportowały o problemach z łącznością. Wówczas Musk przyznał, że firma SpaceX zrobiła to celowo przy czynnym współudziale Donalda Trumpa. Eksperci ostro skomentowali sprawę, stwierdzając, że Amerykanie nie dali prawa miliarderowi do podejmowania decyzji w sprawie bezpieczeństwa narodowego. Tym samym część z nich apeluje o "zabranie mu Starlinka", ponieważ osoba prywatna nie powinna kreować polityki zagranicznej USA.
Prezydent USA ogłosił, że kraj kupi od Rosji olej napędowy, dzięki czemu obniży ceny benzyny, które sam wywindował atakiem na Iran. Następnie zniósł jeszcze kilka sankcji. Niedługo potem obywatel USA został zwolniony z rosyjskiego aresztu, a amerykański wysłannik Steve Witkoff określił Putina mianem "humanitarysty".
Jak też powszechnie wiadomo Elon Musk, miliarder, a czasami nawet tryliarder, od dawna wspiera republikanów zarówno finansowo, jak i wizerunkowo.
opr. aw





























































