Koszty zimowych wyjazdów w Alpy wyraźnie zmieniły się o kilkanaście procent. To efekt znacznie droższych paliw i euro. Podobnie jak w poprzednich latach, u progu nowego sezonu narciarskiego sprawdzamy, ile trzeba zapłacić, by wybrać się na narty autem z Polski. Na początek bierzemy pod lupę wyjazdy we włoskie Dolomity.


Według szacunków Bankier.pl, koszt podróży w sezonie zimowym 2026/2027 z czterech polskich miast (Warszawy, Wrocławia, Gdańska, Krakowa) do położonego we włoskich Dolomitach Madonna di Campiglio wyniesie od ok. 1520 do ponad 2200 zł. To od 16 do blisko 18 proc. więcej niż przed rokiem.
Wpływ na wzrost kosztów mają przede wszystkim znacznie wyższe niż przed rokiem ceny paliw. W górę, choć nie tak znacząco (od 7 do 10 proc.) powędrowały także ceny winiet w Czechach i Austrii. W ujęciu rocznym podrożał także przejazd przez tunel pod przełęczą Brenner, łączący Austrię z Włochami.
ReklamaZobacz także
Nominalnie wyjazd na narty w Dolomity podrożał względem ubiegłego roku od 214 do 314 zł.
Rozstrzał cenowy to z kolei efekt odległości, a co za tym idzie, spalania. Jadący z Wrocławia i mający do pokonania najkrótszy dystans, wydadzą na paliwo o jedną trzecią a nominalnie nawet o ponad 600 zł mniej niż podróżujący we włoskie Dolomity z Gdańska.

|
Koszty przejazdu w Dolomity (Madonna di Campiglio) w obie strony z największych polskich miast |
||||
|---|---|---|---|---|
|
Miasto wyjazdu |
Trasa |
Opłaty za winiety i autostrady [zł] |
Szacunkowy koszt paliwa [w zł] |
Suma kosztów [w zł] |
|
Warszawa |
Przez Czechy i Austrię |
169 |
1517 |
1686 |
|
Przez Niemcy I Austrię |
253 |
1573 |
1826 |
|
|
Wrocław |
Przez Czechy i Austrię |
307 |
1220 |
1527 |
|
Przez Niemcy I Austrię |
253 |
1237 |
1489 |
|
|
Gdańsk |
Przez Czechy i Austrię |
366 |
1836 |
2203 |
|
Przez Niemcy I Austrię |
253 |
1714 |
1967 |
|
|
Poznań |
Przez Czechy i Austrię |
241 |
1283 |
1524 |
|
Źródło: Bankier.pl |
||||
Wybierając trasę przez Czechy i Austrię, droga z Gdańska do Madonna di Campiglio to ok.1600 km, co przełoży się nawet na 119 litrów benzyny w jedną stronę. Dla porównania, trasa z Wrocławia powinna pochłonąć ok. 80 litrów.
Wybór optymalnej trasy ma kluczowe znaczenie. Choć wskazywane przez aplikację Google Maps warianty tras nie przekładają się znacząco na oszczędność dystansu i paliwa, to pozwalają zaoszczędzić na opłatach autostradowych.
Kluczowe jest w tym przypadku ominięcie płatnego tunelu pod przełęczą Brenner na granicy austriacko-włoskiej, przejazd którym w jedną stronę kosztuje obecnie 12,50 euro, czyli ok. 55 zł (wg kursu z 28.10.2026).
Wybór bezpłatnych, ale bardziej krętych górskich dróg może natomiast wydłużyć drogę o ponad godzinę.
Jak to policzyliśmy?
Przygotowując nasze szacunki założyliśmy, że w podróż wybierzemy się Kią Sportage, czyli najpopularniejszym od dwóch lat autem wśród polskich klientów indywidualnych, dla której spalanie w trasie, uwzględniając wybór autostrad – według danych serwisu autocentrum.pl – to ok. 7,5 l/100 km.
Spory rozstrzał cen paliw w Europie sprawił, że pod uwagę wzięliśmy polskie i włoskie stawki. Koszt paliwa w drodze do Włoch oszacowaliśmy na podstawie maksymalnej benzyny bezołowiowej, 95-oktanowej, zgodnie ze obwieszczeniem Ministra Energii, opublikowanym w środę, 28 października 2026 r.
Koszt powrotu do Polski obliczyliśmy na podstawie średniej ceny benzyny we Włoszech, zgodnie z danymi serwisu e-petrol.pl.
Jedno jest pewne, jeszcze przed przekroczeniem polskiej granicy warto zatankować auto do pełna. Stawki obowiązujące w Polsce są bowiem znacznie niższe niż w państwach tranzytowych i w samych Włoszech.
Ceny benzyny (Pb 95) w Europie:
Czechy – 8,15 zł/l
Niemcy – 9,43 zł/l
Austria – 8,02 zł/l
Włochy – 8,84 zł/l
Ile zapłacimy za winiety i tunele?
Założyliśmy, że od wyjazdu do powrotu minie maksymalnie 10 dni, dzięki czemu zarówno w Austrii jak i w Czechach wystarczy wykupić 10-dniową winietę. Dłuższe ferie sprawią, że w obu krajach trzeba będzie wykupić po dwie jednodniowe winiety.
Wybór trasy przez Niemcy pozwoli z kolei zaoszczędzić na czeskich winietach. Wówczas jazda po austriackich drogach szybkiego ruchu pochłonie 12,80 euro, czyli ok. 56,30 zł. Jadąc przez Czechy trzeba będzie dopłacić 300 koron czeskich, czyli ok. 54 zł.
Większość tras, w tym wszystkie wiodące przez Niemcy, zakładają skorzystanie ze wspomnianego tunelu pod przełęczą Brenner, przejazd którym podrożał względem poprzedniego roku o blisko jedną piątą i kosztuje obecnie 25 euro w dwie strony (ok. 110 zł).
Paliwo droższe, ale włoskie autostrady tańsze
O ile paliwo we Włoszech jest obecnie znacznie droższe niż na polskich stacjach, o tyle poruszanie się po włoskich autostradach, gdzie także funkcjonuje system bramkowy, kosztuje zauważalnie mniej niż w przypadku większości polskich odcinków.
Pokonanie 1 km włoską autostradą to obecnie koszt ok. 0,08 euro (ok. 35 gr/km). Z kolei przejazd 60-kilometrowym odcinkiem autostrady A4 z Krakowa do Katowic po wiosennych podwyżkach pochłonie 36 zł, czyli ok. 60 gr/km.
Na szczęście we włoskie Dolomity nie trzeba jechać przez autostradę A2. Przejazd całego płatnego odcinka mierzącego 255 km kosztuje 141 zł, czyli ok. 55 gr/km. Pamiętajmy jednak, że o ile skorzystanie ze 105-kilometrowej trasy Świecko – Nowy Tomyśl kosztuje 18 zł, o tyle za 150-kilometrowy odcinek z Nowego Tomyśla do Konina, zarządzany przez spółkę Autostrada Wielkopolska S.A., trzeba zapłacić 123 zł, czyli 82 gr/km, co czyni go jednym z najdroższych odcinków dróg autostradowych w Europie.
Dopłacając kilka złotych, w Austrii można korzystać ze wszystkich autostrad przez dwa miesiące.
Dla porządku dodajmy, że jadący z Gdańska w Dolomity przez Czechy i Austrię trasę zaczną płatnym odcinkiem autostrady A1 z Gdańska (Nowa Wieś) do Torunia (Nowa Wieś). Przejazd nim kosztuje 29,90 zł.
Wróćmy jednak do Włoch. Wybierając wariant przez przełęcz Brenner do Trydentu, na włoskich bramkach zostawimy 9,80 euro w jedną stronę (ok. 43,10 zł). Jadąc Bresannone autostradą A22 i zjeżdżając w San Michele all’Adige, trzeba zapłacić 6,70 euro (ok 29,50 zł).



























































