Jeronimo Martins Group, właściciel Biedronki, spodziewa się niższej deflacji cen żywności w czwartym kwartale niż ponad 6-proc. odnotowana w trzecim kwartale - poinformowała podczas telekonferencji Ana Luisa Virginia, dyrektor finansowa Jeronimo Martins Group. Nie wyklucza też ponownie negatywnej sprzedaży LFL w tym okresie.


"Jeśli chodzi o koszyk, deflacja w trzecim kwartale wyniosła ponad 6 proc., w zasadzie prawie 7 proc. (…) Co do czwartego kwartału, sądzę, że deflacja koszyka nieco się poprawi, ale musimy zobaczyć, jaka będzie reakcja rynku" - powiedziała Ana Luisa Virginia, dodając, że przez poprawę rozumie mniej ujemny wynik.
Spółka podała w prezentacji, że po wzroście sprzedaży LFL w pierwszym kwartale o 2,3 proc. odnotowała jej spadki o 1,6 proc. w drugim i o 1,8 proc. w trzecim kwartale, co dało łączny spadek w okresie dziewięciu miesięcy 2026 r. w wysokości 0,4 proc. Jednocześnie w ciągu pierwszych trzech kwartałów sieć odnotowała wzrost wolumenu sprzedaży o ok. 5 proc.
Przeczytaj także
"W czwartym kwartale, pamiętając, jak bardzo ważny jest okres Bożego Narodzenia, będziemy starać się projektować działalność promocyjną tak, aby utrzymać silną dynamikę sprzedaży, wykorzystując czynniki, które ją napędzają i pamiętając, że prawdopodobnie nie osiągniemy inflacji koszyka w czwartym kwartale" - dodała dyrektor finansowa.

Oceniła, że polski konsument ma dochody do dyspozycji i zwiększone oszczędności. Może kupować więcej dzięki deflacji cen żywności. Jednocześnie sieć obserwuje przykłady przechodzenia do zakupów o wyższej jakości (trade-ups).
"Jeśli pojawi się inflacja cen żywności, sądzę, że klient nadal będzie w stanie kupować produkty, nie będzie musiał się powstrzymywać. Ale trudno jest przewidzieć, jakie będą zależności pomiędzy wolumenami, zakupami typu trade up, no i musimy, oczywiście brać pod uwagę konkurencję. Operujemy bowiem na bardzo konkurencyjnym rynku, na którym wszyscy odczuwają presję nie tylko ze strony deflacji, ale także związaną z kosztami pracy i paliw" - powiedziała Ana Luisa Virginia.
Dodała, że skutki wyższych cen paliw w Polsce i Portugalii są widoczne obecnie głównie w kosztach transportu, gdzie odnotowywane są dwucyfrowe wzrosty.
"Jeśli chodzi o perspektywy LFL dla Biedronki, zazwyczaj nie planujemy ujemnych wyników. (…) Wiem, że nasi koledzy w Polsce zrobią wszystko, abyśmy osiągnęli wzrost. I oczywiście nie możemy wykluczyć, ale jestem pewna, iż zrobią wszystko, co w ich mocy, aby niknąć negatywnego LFL, ale to zależy od poszczególnych dynamik" - powiedziała dyrektor finansowa.
Zapytana o planowane na 2027 rok podwyżki płac, Ana Luisa Virginia powiedziała, że Biedronka zazwyczaj przedstawia swoje plany na początku danego roku.
"Ale nie chodzi tylko o bycie konkurencyjnym pod kątem cen, musimy być także konkurencyjni, jeśli chodzi o rynek pracy. Dlatego wierzę, że Biedronka będzie wynagradzać słusznie i weźmie pod uwagę taką podwyżkę, która nie spowoduje spadku siły nabywczej naszych współpracowników w Polsce" - dodała.
Podtrzymała też plany otwarcia łącznie 12 sklepów sieci w 2026 r. i zapowiedziała, że w czwartym kwartale otwarcia będą rozłożone równomiernie w czasie.
Biedronka po trzech kwartałach 2026 roku otworzyła 54 sklepy (powiększając sieć netto o 25 placówek) i przebudowała 155 lokalizacji. (PAP Biznes)
tom/ gor/































































