REKLAMA

Kopalnie, AI i rozwój lokalnych firm. Duże zmiany w tym regionie

Katarzyna Wiązowska2026-10-29 09:33redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-10-29 09:33
Dodaj Bankier.pl w Google

Kształcenie kadr, sprawniejsze działanie administracji, rozwój kopalni oraz konieczność produkcji elektroniki w Europie - to zagadnienia, jakie poruszyli uczestnicy panelu „Adaptacyjność: kto kreuje przewagi regionów”, który odbył się podczas konferencji Made in Wrocław. Przedstawiciele rządu, samorządów i biznesu rozmawiali m.in. o tym, jak przygotować region na kryzysy, zmiany technologiczne i konkurowanie o inwestycje.

Kopalnie, AI i rozwój lokalnych firm. Duże zmiany w tym regionie
Kopalnie, AI i rozwój lokalnych firm. Duże zmiany w tym regionie
fot. Katarzyna Wiązowska / / Bankier.pl

Uczestnicy panelu „Adaptacyjność: kto kreuje przewagi regionów”, który był częścią konferencji Made in Wrocław rozmawiali o potencjale, jaki mają Wrocław, Dolny Śląsk i Drezno, pozwalającym rozwijać współpracę w obszarze nowych technologii, przemysłu i innowacji. Podkreślali jednak, że sama obecność dużych przedsiębiorstw i ośrodków badawczych w tym regionie to za mało. Potrzebne są również wykwalifikowane kadry, dobra infrastruktura i administracja, która nadąży za tempem obecnych zmian.

W rozmowie udział wzięli m.in. przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju i Technologii, Wrocławia, samorządu województwa dolnośląskiego, Drezna, koncernu 3M i KGHM.

„Elektronika musi wrócić do Europy”

Zdaniem Michała Jarosa, Sekretarza Stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, Polska i Europa powinny wzmacniać własne możliwości produkcji zaawansowanej elektroniki, ponieważ uzależnienie od dostaw technologii z innych części świata może rodzić ryzyka dla bezpieczeństwa i ciągłości działania gospodarki. Znaczenie mają nie tylko urządzenia i ich oprogramowanie, lecz także komponenty, z których są zbudowane.

– Dzisiaj w Polsce tak naprawdę nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bardzo ważna jest suwerenność technologiczna – mówił Michał Jaros. – Musimy sobie uświadomić, jak bardzo potrzebna jest produkcja przemysłowa tej najbardziej zaawansowanej elektroniki, której dzisiaj w Europie nie mamy. Na szczęście procesy deglobalizacyjne, pandemia koronawirusa wymusiła na nas i wymusza też na producentach zejście z produkcją tak blisko konsumenta, jak się da. To jest bogaty rynek. W związku z tym my musimy wykorzystać swoją szansę jako Polska i zbudować hub produkcyjny nowoczesnych urządzeń, technologii, które możemy produkować w Europie.

Scammingout

W jego ocenie miejscowa produkcja, centra badawczo-rozwojowe i udział polskich inżynierów mogą zwiększyć kontrolę nad technologiami wykorzystywanymi na co dzień. Podkreślał również, że kompetencje polskich programistów i firm technologicznych powinny być częścią tego procesu.

Uczestnicy panelu rozmawiali również o współpracy Wrocławia z Dreznem i Pragą oraz o tym, że dzięki niej można połączyć kompetencje przemysłowe, elektroniczne i informatyczne, a zarazem zwiększać atrakcyjność regionu dla kolejnych inwestycji.

Ważnym wątkiem była zapowiadana inwestycja technologiczna pod Wrocławiem, a przede wszystkim plany dotyczące tajwańskiego parku technologicznego i produkcji przemysłowej, która mogłaby objąć m.in. rozwiązania dla serwerów AI, elektromobilności i inteligentnych miast. Zdaniem panelistów takie inwestycje mogą wzmocnić europejskie zdolności produkcyjne, ale wymagają przygotowania infrastruktury i odpowiednich warunków dla firm.

Dziś lepsze są strategie na krótszy czas

Z kolei Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia, zwracał uwagę, że samorządy muszą jednocześnie wyznaczać długoterminowe cele i reagować na wydarzenia, których nie sposób przewidzieć. Jako przykłady wskazywał pandemię COVID-19 i wojnę w Ukrainie, które w krótkim czasie zmieniły warunki działania instytucji oraz przedsiębiorstw.

– O ile kiedyś wydawało się, że można było pewne rzeczy jakoś łatwiej przewidywać, o tyle ostatnie pięć lat pokazało nam, że zdarzenia, o których byśmy wcześniej nie pomyśleli albo je znamy tylko i wyłącznie z podręczników, albo wydają nam się być absolutnie odległymi i nie będą nas dotyczyć, one po prostu wystąpiły. Zaczęło się od COVID-u, później ta pełnoskalowa wojna w Ukrainie i nagle trzeba było rzeczywiście adaptować się bardzo szybko do zmieniającej się rzeczywistości. Kiedyś długofalowe strategie się sprawdzały. Dzisiaj jestem zwolennikiem raczej krótkookresowych, ponieważ nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co wydarzy się za dwa, trzy czy cztery lata. To oczywiście nie jest argumentem, żeby sobie nie stawiać dużych wyzwań. Warto wiedzieć, do czego dążyć – mówi Jacek Sutryk.

Prezydent Wrocławia mówił także o znaczeniu lokalnych i regionalnych ekosystemów, które mogą szybciej odpowiadać na nowe potrzeby. Za kluczowy zasób uznał ludzi, ich wiedzę i doświadczenie. Dyskusja dotyczyła także strategii Wrocławia 2050. Prezydent opisywał ją jako próbę określenia kierunku rozwoju miasta, a zarazem wskazywał, że realizacja ambitnych celów zależy od warunków prawnych i finansowych. Wśród priorytetów wymieniał równoważenie rozwoju gospodarczego z jakością usług publicznych oraz troską o środowisko.

"Wrocław to lokomotywa dla regionu"

Michał Rado, wicemarszałek województwa dolnośląskiego, przekonywał, że rozwój stolicy regionu i pozostałych jego części może się wzajemnie wzmacniać.

– Silny region to też silny Wrocław, bo jest on stolicą i lokomotywą naszego województwa, czyli na pewno miejscem, które napędza jego rozwój. Jest też stolicą naszych innowacji - miejscem, gdzie mamy największe ośrodki badawcze, najbardziej rozwiniętą branżę technologiczną i AI. Jednak pozostałe części regionu również mają swoje mocne strony – mówił Michał Rado.

Według niego inne obszary Dolnego Śląska opierają swój rozwój m.in. na przemyśle wydobywczym i turystyce. Podkreślał, że zadaniem samorządu województwa jest wspieranie różnych lokalnych specjalizacji i tworzenie warunków do rozwoju całego regionu, a nie tylko jego największego miasta.

Wicemarszałek wskazywał także na problem demograficzny i rosnące zapotrzebowanie na pracowników.

– Sięgamy po pracowników z zagranicy i tym się posiłkujemy, ale nie możemy zatrzymywać obecnego rozwoju, ani pozwolić na to, żeby z tego względu hamować rozwój innowacji i przedsiębiorstw, a przez to również Wrocławia i regionu – twierdzi Michał Rado.

W jego ocenie wsparcie dla firm, inwestycje i współpraca z uczelniami mają pomóc regionowi wykorzystać istniejący potencjał. Wskazywał, że lokalne firmy mają wiele do zaoferowania m.in. w branży AI, chemicznej i medycznej. Ich rozwój może wzmacniać gospodarkę całego regionu, o ile samorząd będzie pomagał im w dostępie do finansowania, wiedzy i kontaktów.

„Inwestorzy nie patrzą na region przez pryzmat granic państwowych”

O współpracy transgranicznej mówił Jan Pratzka, wiceprezydent Drezna. Zwracał uwagę, że inwestorzy nie zawsze patrzą na region przez pryzmat granic administracyjnych i państwowych. Ważniejsze mogą być dla nich koncentracja kompetencji, dostęp do pracowników, zaplecze przemysłowe oraz sprawność lokalnych instytucji.

– Drezno i Wrocław już dziś dysponują mocnymi atutami technologicznymi. Drezno ma ugruntowaną pozycję w mikroelektronice, a Wrocław rozwinięty sektor IT i przemysł. Współpraca między miastami może pomóc obu ośrodkom zwiększyć rozpoznawalność i przyciągać inwestycje – uważa Jan Pratzka.

Zdaniem przedstawiciela Drezna do obszarów wspólnych działań powinny należeć: cyfryzacja usług publicznych, wymiana dobrych praktyk i ułatwienia dla firm rozpoczynających działalność po drugiej stronie granicy.

– Sprawne, cyfrowe procedury mogą skrócić czas potrzebny na załatwienie spraw administracyjnych i poprawić warunki prowadzenia biznesu. Rozwijanie przemysłu technologicznego stawia jednak przed miastami także nowe wymagania. Większa liczba inwestycji oznacza większe zapotrzebowanie na mieszkania, transport, infrastrukturę i wykwalifikowanych pracowników. Region musi być przygotowany zarówno na obsługę nowych projektów, jak i na przyciąganie specjalistów z zagranicy – twierdzi Jan Pratzka.

Biznes potrzebuje kadr, dróg i sprawnych urzędów

Dominika Kawala, dyrektor Zakładów 3M SuperHub we Wrocławiu podkreślała, że przedsiębiorstwa nie rozwijają się w próżni, a ich możliwości wpływają lokalne warunki, dostęp do pracowników, jakość współpracy z urzędami i sprawność infrastruktury.

– Chcemy rozwijać się szybko, ale też bierzemy pod uwagę różne ryzyka, które z tym się wiążą. Bez pomocy lokalnego ekosystemu będzie nam dużo trudniej rozwijać się w takim tempie, jak oczekujemy – mówiła Dominika Kawala.

Zwróciła się do urzędników, aby nie zapominali o potrzebach wrocławskich firm z różnych sektorów przemysłu, które w mieście egzystują już od dziesięcioleci. Jej zdaniem potrzebują one wsparcia, by zwiększać produktywność, utrzymywać konkurencyjność i rozwijać swoje zakłady. Jednym z kluczowych zagadnień jest przygotowanie pracowników. Przedstawicielka 3M wskazywała na potrzebę współpracy z uczelniami i szkołami, tak by kształcenie odpowiadało zmianom technologicznym i praktycznym wymaganiom przemysłu. Mówiła również o zapotrzebowaniu na energię i transport.

– Transport drogowy, to jest jedna z naszych bolączek. Potrzebujemy, żeby nasi pracownicy dostawali się do pracy na czas i mogły do nas dotrzeć dostawy komponentów, zwłaszczazwłaszcza że będziemy się coraz bardziej rozwijać. Jednak do tego potrzebna jest infrastruktura. Wiemy, że miasto nad tym pracuje – twierdzi Dominika Kawala.

Transformacja KGHM wiąże się ze zmianami w regionie

Ryszard Biernacki, Dyrektor Naczelny ds. Transformacji Energetycznej, KGHM Polska Miedź S.A. mówił o powiązaniu transformacji energetycznej i technologicznej z rozwojem Dolnego Śląska. Podkreślał, że działalność spółki opiera się na wieloletnim doświadczeniu, ale także na stałym wdrażaniu nowych procesów i technologii. Ważnym elementem strategii jest rozwój własnych źródeł energii, w tym odnawialnych.

– KGHM współpracuje z uczelniami i szkołami, a także z firmami działającymi w regionie. Rozwój spółki może tworzyć popyt na nowe kompetencje, produkty i usługi lokalnych dostawców – mówił Ryszard Biernacki.

Wskazywał również na potrzebę kształcenia przyszłych kadr oraz współpracy z samorządami przy inwestycjach. Jego zdaniem transformacja obejmuje m.in. automatyzację, digitalizację procesów i wykorzystanie sztucznej inteligencji. Technologie te mają znaczenie dla poprawy efektywności, ale również bezpieczeństwa pracy w kopalniach. Ważnym źródłem finansowania inwestycji są również zagraniczne aktywa KGHM, których przychody wspierają rozwój spółki i krajowe projekty, obejmujące m.in. nowe maszyny, technologie oraz automatyzację. Aktywność międzynarodowa może ponadto wzmacniać pozycję firmy i ułatwiać nawiązywanie współpracy z partnerami technologicznymi.

Konieczne budowanie odporności gospodarczej

Dyskusja pokazała, że odporność gospodarcza ma wiele wymiarów. Obejmuje bezpieczeństwo dostaw i technologii, zdolność do utrzymania produkcji, dostęp do pracowników, infrastrukturę, energię oraz sprawne instytucje. W przypadku Dolnego Śląska ważne jest także powiązanie potencjału Wrocławia z innymi częściami regionu oraz z partnerami z sąsiednich krajów. Uczestnicy spotkania podkreślali, że adaptacja do zmian nie jest jednorazowym zadaniem. Dlatego firmy muszą stale uzasadniać inwestycje i poprawiać produktywność, a samorządy aktualizować plany i tworzyć warunki do rozwoju. Z kolei uczelnie i szkoły powinny przygotowywać kadry, które będą potrzebne w zmieniającej się gospodarce.

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy
MG HS Hybrid+ z pakietem korzyści do 26 800 zł. Sprawdź!
MG HS Hybrid+ z pakietem korzyści do 26 800 zł. Sprawdź!

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Made in Wrocław

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki