Polski rynek streamingu zyska kolejnego gracza. 3 listopada zadebiutuje w Polsce Cinobo – platforma VOD wywodząca się z Grecji, która stawia na kino niezależne, festiwalowe i produkcje z całego świata. Na start ma zaoferować blisko tysiąc filmów i seriali.


Cinobo powstało w 2020 roku w Atenach. W odróżnieniu od największych serwisów streamingowych platforma chce wyróżniać się przede wszystkim starannie wyselekcjonowaną ofertą, a nie rozmiarem biblioteki. W katalogu mają znaleźć się zarówno filmy nagradzane na międzynarodowych festiwalach, jak i produkcje niezależne oraz tytuły trudniej dostępne w popularnych serwisach.
Za rozwój platformy w Polsce odpowiada Marcin Pieńkowski, były dyrektor festiwalu Nowe Horyzonty. Firma zapowiada także rozwijanie społeczności kinomanów, którzy będą mogli oceniać filmy, publikować recenzje i tworzyć własne listy polecanych produkcji.
Ile będzie kosztować Cinobo?
Polski cennik obejmuje dwa warianty subskrypcji. Miesięczny dostęp ma kosztować 29,99 zł, natomiast przy płatności za cały rok cena w przeliczeniu na miesiąc wyniesie 23,99 zł. Użytkownicy będą mogli również skorzystać z siedmiodniowego bezpłatnego okresu próbnego.
Platforma zapowiada ponadto połączenie streamingu z tradycyjnym kinem. W ramach programu Cinobo Pass subskrybenci mają otrzymywać bezpłatne bilety na wybrane seanse. Szczegóły dotyczące polskiej oferty mają zostać przedstawione w dniu premiery.

Wejście Cinobo oznacza kolejne wzmocnienie konkurencji na polskim rynku VOD, na którym działają już m.in. Netflix, HBO Max, Disney+, Prime Video i SkyShowtime.
Nowy serwis będzie próbował przyciągnąć widzów przede wszystkim wyborem filmów dla miłośników kina autorskiego i festiwalowego.
oprac. KWS































































