Norweski sąd odrzucił wniosek rosyjskiej firmy o uchylenie zajęcia statku badawczego na Svalbardzie – poinformował w czwartek dziennik „VG”. Zajęcia statku domagał się ukraiński koncern energetyczny Naftohaz, któremu Rosjanie nie wypłacili zasądzonego odszkodowania wartości 7 mld dolarów.


Chodzi o statek „Profesor Mołczanow”, zajęty 2 września na wniosek Naftohazu. Jednostka nie może opuścić rosyjskiego portu na Svalbardzie bez zgody norweskich władz.
Statek został zajęty po tym, gdy Ukraińcy zwrócili się do norweskiego sądu, dowodząc, że Federacja Rosyjska nie wykonała orzeczenia trybunału arbitrażowego w Hadze. W 2023 roku zasądzono na rzecz Naftohazu 4,22 mld dolarów odszkodowania wraz z odsetkami za zajęcie mienia spółki przez Rosję po bezprawnym zajęciu Krymu w 2014 roku.
O zwolnienie statku wystąpiła rosyjska państwowa firma Trust Arktikugol, prowadząca działalność na Svalbardzie. Sąd uznał jednak, że nie ma ona prawa do żądania zwolnienia statku, ponieważ nie jest jego właścicielem, a fakt wykorzystania jednostki nie może być podstawą jej roszczenia.
To kolejny sukces Naftohazu w dochodzeniu roszczeń wobec Rosji. W ubiegłym tygodniu sąd w Oslo zajął pięć rosyjskich nieruchomości w stolicy Norwegii, otwierając drogę do ich przymusowej sprzedaży.
Naftohaz dochodzi należności, zajmując rosyjski majątek za granicą. Na Svalbardzie na poczet długu zabezpieczono dodatkowo schronisko turystyczne, 62 skutery śnieżne, 15 samochodów. Zablokowano także cztery rachunki bankowe.

Choć arktyczny archipelag Svalbard jest częścią Norwegii, Rosja ma prawo prowadzić działalność wydobywczą i handlową w osadzie górniczej Barensburg na wyspie Spitsbergen w archipelagu. To liczącą kilkaset osób ludność osady miał zaopatrywać zajęty przez sąd statek.
Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)
cmm/ kar/

































































