MADE IN WROCLAW

Europejski przemysł pod presją. Jak nie przegrać globalnej konkurencji

2026-10-27 15:08
publikacja
2026-10-27 15:08
Dodaj Bankier.pl w Google

Europejski przemysł coraz mocniej odczuwa presję globalnej konkurencji. Rosnące koszty energii i produkcji, napływ tańszych towarów z zagranicy oraz regulacje niedostosowane do zmieniających się realiów gospodarczych stawiają pod znakiem zapytania przyszłość wielu branż. Jak zatrzymać produkcję i miejsca pracy w Europie, nie tracąc przy tym zdolności do konkurowania na światowych rynkach?

Partnerem publikacji jest BOSCH

 Podczas Europejskiego Forum Nowych Idei w Sopocie przedstawiciele przemysłu nie ukrywali obaw o przyszłość europejskiej produkcji. W debacie „Europejski przemysł pod presją. Jak obronić konkurencyjność i wzmocnić rodzimy biznes?” wskazywali na problemy, które już dziś prowadzą do zamykania fabryk i ograniczania zatrudnienia. Uczestnicy debaty podkreślali jednak, że Europa wciąż ma szansę odwrócić niekorzystne tendencje.

Bruksela musi przyspieszyć

Europejski przemysł musi dziś mierzyć się nie tylko z rosnącą konkurencją, lecz także z przepisami, które nie nadążają za zmianami w światowej gospodarce. Rafał Rudziński, prezes zarządu Robert Bosch, przypomniał, że wiele regulacji dotyczących motoryzacji powstawało 15 lat temu, gdy jedynym priorytetem była ochrona klimatu. Dziś, jego zdaniem, nie odpowiadają już na wyzwania stojące przed branżą.

Uczestnicy dyskusji z jednej strony wskazali na utrudnienia, jakim za sprawą przepisów muszą stawiać czoła europejskie firmy produkcyjne, z drugiej wskazali, że Stary Kontynent nadal ma olbrzymi potencjał innowacyjny i technologiczny, krępowany jedynie przez anachroniczne regulacje prawne. ()


– Nasz największy problem polega na tym, że wciąż funkcjonujemy w ramach regulacji tworzonych w zupełnie innych realiach. Przez te 15 lat świat się gigantycznie zmienił, a my nadal dyskutujemy. Lepiej uchwalić przepisy, a potem je doprecyzowywać, niż przez kolejne miesiące próbować stworzyć idealne rozwiązanie – przekonywał Rafał Rudziński.
Przykładem są trwające od półtora roku uzgodnienia dotyczące local content i zasady Made in Europe, która ma wspierać europejską produkcję. Te mechanizmy muszą zostać wdrożone, bo stawka jest wysoka. Według przywołanych przez niego szacunków w europejskiej motoryzacji zagrożonych jest od 350 do 500 tys. miejsc pracy.

Energia coraz większym obciążeniem

Wysokie ceny energii osłabiają pozycję europejskich producentów. Jak przekonywał Tomasz Sadzyński, prezes Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, bez ich obniżenia trudno będzie rywalizować z Azją.
– Jeżeli w Polsce i w Europie nie będziemy mieli miksu energetycznego z elektrowniami atomowymi, nie będziemy w stanie konkurować z Chinami. To jest podstawowy problem na poziomie globalnym – podkreślał Tomasz Sadzyński.
Szczególnie dotkliwie odczuwają to branże energochłonne, w tym przemysł cementowy, który dodatkowo ponosi obciążenia związane z systemem handlu emisjami. Tymczasem na polski rynek trafia coraz więcej cementu z Afryki Północnej i Ukrainy.
– Nie mówimy „nie” dekarbonizacji. Jesteśmy za dekarbonizacją, ale potrzebujemy na nią więcej czasu i ogromnych pieniędzy. Ceny energii absolutnie nas dzisiaj rozgrywają – przekonywał Zbigniew Pilch, dyrektor wykonawczy Stowarzyszenia Producentów Cementu.

Konkurencja na nierównych zasadach

Europejskim producentom coraz trudniej rywalizować z firmami działającymi przy znacznie niższych kosztach. Skutki tej presji są już widoczne w branży AGD. Jak przypomniał Wojciech Konecki, prezes związku producentów AGD APPLiA, w ubiegłym roku w Polsce zamknięto pięć spośród 35 fabryk. Jednocześnie europejskie firmy tracą udziały we własnym rynku.
– W lodówkach już tylko 15 proc. sprzedaży europejskiej należy do europejskich firm. Nie potrzebujemy jakiejś gigantycznej ochrony, ale równych szans. Choć te musiałby być zagwarantowane od samego początku, a tak nie było – podkreślał Wojciech Konecki.
Sytuację producentów komplikuje także ograniczony dostęp do surowców i półproduktów. Producentom mebli doskwierają zwłaszcza utrudnienia w pozyskiwaniu krajowego drewna liściastego i wzrost jego cen.
– Są kategorie drewna, takie jak drewno dębowe, których ceny wzrosły o ponad 100 proc. Rentowność branży spada tymczasem poniżej 4 proc. – mówił Michał Strzelecki, dyrektor biura Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli.
W takich warunkach nawet firmy o wieloletniej tradycji mają trudności z konkurowaniem z tańszym importem. Branża meblarska straciła już około 30 tys. miejsc pracy.

Europa wciąż ma atuty

Mimo problemów, z którymi mierzy się europejski przemysł, Rafał Rudziński przestrzegał przed nadmiernym pesymizmem. Zaznaczył, że Europa wciąż ma wiele atutów, które pozwalają jej rywalizować na światowych rynkach. Jako przykład wskazał firmę Bosch, która należy do przedsiębiorstw zgłaszających najwięcej patentów w motoryzacji.
– To nie jest prawda, że w Chinach wymyśla się motoryzację. Nadal wymyśla się ją w Europie. Mamy olbrzymi potencjał innowacyjny, technologiczny, genialne uczelnie i młodych ludzi, którym się chce – podkreślał.
Zwrócił też uwagę na kompetencje polskich naukowców i programistów, cenionych również poza granicami kraju. Aby ten potencjał przekładał się na przewagę europejskich firm, potrzebne są jednak szybsze i bardziej zdecydowane działania.
– Apeluję do polityków, żeby przestawili zegarki na trochę szybciej chodzące. Sprawcie, żeby przepisy wspierające przemysł były wdrażane wtedy, kiedy są potrzebne, a nie wtedy, gdy będziemy już sprzątać – apelował Rafał Rudziński.


Partnerem publikacji jest BOSCH

 

Źródło:Materiał partnera
MG HS Hybrid+ z pakietem korzyści do 26 800 zł. Sprawdź!
MG HS Hybrid+ z pakietem korzyści do 26 800 zł. Sprawdź!

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki