REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zrzutka na wojnę Putina. Rosyjscy oligarchowie zmuszeni do ratowania budżetu

2026-04-07 06:00
publikacja
2026-04-07 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Zrzutka na rosyjski budżet? Na to wygląda. Władimir Putin poprosił oligarchów, by przelali darowizny na rzecz budżetu Rosji. Ma to pomóc w ustabilizowanie finansów publicznych, gdyż prezydent będzie kontynuował "inwazję na Ukrainę do zwycięskiego końca" - donosi "Financial Times".

Zrzutka na wojnę Putina. Rosyjscy oligarchowie zmuszeni do ratowania budżetu
Zrzutka na wojnę Putina. Rosyjscy oligarchowie zmuszeni do ratowania budżetu
fot. Sergei Bobylev / /  Zuma Press / Forum

Listing milionerów Forbesa pokazuje, że 155 najbogatszych ludzi posiada rosyjskie paszporty. W sumie posiadają ok. 700 mld dolarów. Nie dziwi więc, że co rusz pojawiają się sygnały z Kremla, że pora by sięgnęli do książeczek czekowych i w ramach "dobrowolnej akcji" wsparli mateczkę Rossiję. Do tej pory jednak prośby o datki wychodziły ogólnie z Kremla. Tym razem jednak apel wystosował sam Putin. Taka forma sprawiła, że oligarchowie nie mogli odmówić.

Rosyjska gospodarka na kroplówce z „dobrowolnych” wpłat

Padły już nawet pierwsze kwoty. Według nieoficjalnych doniesień Sulejman Kerimow, rosyjski oligarcha łączony z głośnym przejęciem platformy Wildberries, miał zgodzić się na wpłatę aż 100 mld rubli. Do otwarcia portfela skłoniono również króla metalurgii, Olega Deripaskę, który po otrzymaniu wezwania zadeklarował swój wkład. Rzecznicy prasowi obu biznesmenów na razie milczą w tej sprawie. Jak skomentował rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, "Putin przyjął tę inicjatywę z zadowoleniem". 

Oczywiście strony zainteresowane, czyli Kreml i oligarchowie, zaznaczają, że są to pieniądze "dla państwa" - jak cytuje "Financial Times", a nie na wojnę. Jak jednak wskazuje "The Moscow Times", o ile z płacenia, nawet tych podwyższonych, podatków oligarchowie mogą się łatwo wytłumaczyć, o tyle z darowizn, które służą machinie wojennej, będzie trudniej. 

Putin na spotkaniu dał także jasno do zrozumienia, że jak na razie nie zamierza siadać do rozmów pokojowych. Inwazja na Ukrainę będzie kontynuowana, dopóki Kijów nie odda wschodnich obszarów Donbasu. Wcześniej Ukraina omówiła jednostronnego wycofania się z regionu, a z kolei Moskwa uznała, że proponowana tamże "strefa zdemilitaryzowana" lub "specjalna strefa ekonomiczna" (takie propozycja forsował Waszyngton) to za mało. 

Wakacje na giełdzie

Dziura w budżecie Rosji i rosnące koszty wojny

Darowizny na pewno się przydadzą. Na razie rządzący Rosją starają się rzucać koła ratunkowe finansom publicznym tj. podwyżka o 2 pp. do 22 proc. podatku VAT, co mogłoby dać w ciągu trzech lat 600 mld rubli (ok. 7,4 mld dolarów) od małych i średnich przedsiębiorstw. Moskwa zebrała również do wspólnej kasy 320 mld rubli z tytułu jednorazowego 10-proc. podatku od nadzwyczajnych zysków, który nałożyła na część firm. To jednak nie wystarcza. Jeśli rubel wciąż będzie słabł, to minister gospodarki Maksim Reszetnikow zapowiedział wprowadzenie kolejnej daniny od nadzwyczajnych zysków.

Bowiem w ciągu zaledwie dwóch pierwszych miesięcy roku deficyt budżetowy Rosji przekroczył 90 procent założeń na cały rok. Sytuacja ta jest bezpośrednim efektem amerykańskich sankcji, które odstraszyły nabywców i zmusiły Moskwę do sprzedaży ropy naftowej ze znacznymi rabatami.

To jednak kropla w morzu. Wydatki na zbrojenia tylko w zeszłym roku wzrosły o 42 proc., dobijając do kwoty 13,1 biliona rubli. I choć Rosja otrzymała krótkotrwały zastrzyk dodatkowych przychodów po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie przez USA i Izrael (ok. 150 mln dolarów dziennie), to sam Putin zdaje sobie sprawę z okresowości tego źródła dochodów. Jak zaznaczał, "nadzwyczajne zyski nie utrzymają się długo".

opr. aw

Źródło:
Tematy

Komentarze (18)

dodaj komentarz
edward64
Im gorzej w Rosji, tym lepiej dla całego cywilizowanego świata. Wkrótce ruskie się wykrwawią dosłownie i w przenośni.
mekm
a cala UE zrzuca się na wojnę zelenskiego cieszy to was ?
platfusoptymista
Agata Wojciechowska absolwentka kursu politgramoty wieczorowych kursów w Kijowie.
jag63
Oligarchowie rosyjscy, to tylko tzw. słupy. Majątki nie są ich, a teraz mają grzecznie je oddawać.
Wiecie, wielu już myło swoje okna w wieżowcach i mycia nie dokończyli.

.
pozhoga
Hmmm, dziwne…. To oni nie biegają po całym ,,cywilizowanym” świecie z ciągłym dej dej, tylko coś SPRZEDAJĄ!?
ozz198
Sprzedają zniewolenie i pranie mózgu, kupujesz?
mekm odpowiada ozz198
ty z Kijowa ? sprzedajesz ?
mekm odpowiada ozz198
ty z ukrainy ?
pink_panthera
Pani Agato, nie ma sie co obawiac o budzet Rosji. Bardziej mozna sie zastanawiac jak Polski rzad poradzi sobie z przekroczeniem progu zadluzenia w stosunku do PKB w tym roku gdyz to nie konstytucyjne.

Jesli Putin zaleca przelewanie srodkow, jest to przygotowanie na nowe rozdanie po zakonczeniu konfliktu na Ukrainie. To bylaby
Pani Agato, nie ma sie co obawiac o budzet Rosji. Bardziej mozna sie zastanawiac jak Polski rzad poradzi sobie z przekroczeniem progu zadluzenia w stosunku do PKB w tym roku gdyz to nie konstytucyjne.

Jesli Putin zaleca przelewanie srodkow, jest to przygotowanie na nowe rozdanie po zakonczeniu konfliktu na Ukrainie. To bylaby inwestycja prywatnych rak w Rosyjska gospodarke.
niestety
w bardzo prosty sposób sobie poradzi. Wystarczy że wykorzysta sposób który już wcześniej wdrożył pis. Zadłużenie ukrywamy w samorządach i mamy spokój na kolejnych kilka lat. Przecież jak pis znowu wygra to i tak zacznie to robić więc lepiej uprzedzić ten ruch niż robić sobie problemy z zadłużeniem.

Powiązane: Rosja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki