WIG20 zaliczył cofnięcie w drodze na nowy szczyt hossy i środową sesję skończył na minusie, tym razem w dużej korelacji z rynkami bazowymi. Na giełdach nie słabnie też niepokój o sytuację na Bliskim Wschodzie, ale inwestorzy patrzą przede wszystkim na rosnące rentowności obligacji.


Kiedy we wtorek WIG20 zaliczył w ciągu dnia poziom 2150 pkt., był tylko 2,4 proc. od lipcowego szczytu, trwającej od roku hossy na GPW. W środę rano indeks rósł w pierwszej godzinie handlu, ale przez resztę dnia był w odwrocie i konsolidował się w okolicy 2100 pkt.
Wpływ na wytracenie byczego momentum miały czynniki zewnętrze, jak droższy dolar, któremu złoty oddał blisko 1 proc., niepewna sytuacja na Bliskim Wschodzie po zbombardowaniu szpitala w Gazie, i rosnące rentowności obligacji. Chociaż podane we wtorek wskaźniki makro z Chin były lepsze od prognoz rynkowych, to i tak nie rozwiały one obaw inwestorów o dalsze losy chińskiej gospodarki.
Wydaje się, że wspierający giełdę czynnik lokalny, jakim przez ostatnie dni (także w ubiegłym tygodniu) były wybory, na razie ustąpił miejsca czynnikom zewnętrznym. I tak od październikowego dołka udało się szybko zyskać na WIG20 blisko 17 proc. bez oglądania się na giełdy bazowe. W środę powrót do korelacji był aż nadto widoczny, zwłaszcza do DAX-a, który w momencie końca sesji Warszawie tracił nieco ponad 1 proc.
WIG20 spadł o 1,12 proc., WIG był niżej o 1,05 proc. Z kolei mWIG40 oddał 1,21 proc., a sWIG80 0,43 proc. Obroty przekroczyły 1,88 mld zł, z czego 1,65 mld dotyczyło WIG20.

W WIG20 powrót spadków na Pepco (-7,53 proc.). W czasie dnia inwestora poinformowano, że spółka chce odbudować rentowność podstawowej działalności w Europie Środkowo-Wschodniej, planuje bardziej zdyscyplinowane podejście do wzrostu (mniej otwarć sklepów) i nakładów inwestycyjnych grupy. Jak napisali Kamil Zatoński i Marek Muszyński w Pulsie Biznesu „przecenę można wiązać z informacją, że pakiet kontrolny będzie stopniowo sprzedawany w ABB, ale właściciel zadeklarował, że nie będzie to robione przy każdej cenie".
Ponadto solidne spadki w granicach 3 proc. zaliczyli dotychczasowi liderzy wzrostów tego tygodnia czyli PKO i Pekao. Spadł kurs Santandera (-2,37 proc.)., a pod kreską były także kursy Aliora i mBanku. Santander szacuje wpływ ryzyka prawnego zw. z kredytami hipotecznymi na zysk przed opodatkowaniem w III kwartale na 294 mln zł.
Warto zwrócić uwagę na Dino (0,73 proc.), które chce kupić internetową drogerię eZebra.pl. Spółka chce nabyć 75 proc. udziałów za około 61 mln zł.
Liderami wzrostów w WIG20 były w środę JSW (3,62 proc.), PGE (1,61 proc.) i KGHM (1,25 proc.). poniżej 0,5 proc. poszły do góry akcje LPP i Allegro. Neutralnie zachował się Orlen 0,08 proc.), gdzie obrót był największy - 310 mln zł. Sporo handlowano też na PKO (201 mln) i tym razem na PZU (169 mln). Jeszcze Pepco, Dino i Pekao przekroczyły poziom 100 mln zł obrotu, a blisko był handel na Allegro.
Na szerokim rynku wyróżnił się kurs Rafako (-18,22 proc.), którego zarząd poinformował o rozważaniu złożenia wniosku o upadłość. To już druga taka deklaracja w tym roku.
Natomiast pozytywnie wyróżnił się kurs Medinice (28,26 proc.), po tym jak na rynku ukazał się raport DM INC z wyceną akcji spółki zamówionego przez zarząd Medinice. Analitycy wycenili akcję na ponad 31 zł.
Michał Kubicki






























































