REKLAMA

Luzowanie obostrzeń. Gowin: Tak! Niedzielski: Ostrożność!

2020-11-16 07:18
publikacja
2020-11-16 07:18
FORUM

Trzeba być bardzo ostrożnym w luzowaniu obostrzeń - mówi w "Dzienniku Gazecie Prawnej" minister zdrowia Adam Niedzielski pytany, co będzie w tym roku z Bożym Narodzeniem. Dodał, że rząd nie chce popełnić błędów Czech, gdzie po wakacyjnym pełnym zliberalizowaniu zasad, problem wrócił ze zdwojoną siłą.

Adam Niedzielski był pytany w poniedziałkowym "DGP" o pojawiające się zarzuty, że raportowana liczba przypadków zakażeń koronawirusem jest regulowana odgórnie, bo wystarczy zmniejszyć liczbę testów, a tymczasem w sobotę mieliśmy rekordowe 548 zgonów.

"To dobry przypadek pokazujący, że na każde spostrzeżenie pojawia się zarzut kłamstwa. Każde słowo trzeba na wszystkie sposoby wyjaśniać, żeby nie pozostawić miejsca do tworzenia teorii spiskowych. O tym, ile mamy wykonywanych w Polsce testów, w przeważającej mierze decyduje liczba zleceń wystawianych przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Im więcej pacjentów objawowych zgłasza się do przychodni czy na teleporadę, tym więcej testów" - podkreślił minister zdrowia, pytając, gdzie tu zatem miejsce na działania jego czy rządu.

Na pytanie, czy zostaniemy "zamknięci na święta", odparł: "Byłem zwolennikiem ustalenia sztywnych kryteriów, żebyśmy wszyscy wiedzieli, co nas czeka. Ale to nie jest tak, że będziemy podejmować decyzje tylko na podstawie dziennej liczby zakażeń czy zachorowań. Przy zajętej w pełni infrastrukturze, nawet średnia liczba zachorowań dziennie – powiedzmy 10 tys. – może być sporym problemem".

Pytany, czy o lockdownie dowiemy się w Wigilię, tak jak było z cmentarzami, minister odpowiedział: "Co do Wszystkich Świętych podjęliśmy słuszną decyzję, nie mamy dziś eskalacji zakażeń. Można dyskutować oczywiście o dniu, w którym ją ogłosiliśmy, ale oceniajmy po efektach: dwa tygodnie po Wszystkich Świętych nie ma skoku zakażeń. W epidemii nie ma prostych decyzji".

Dopytywany jeszcze raz, co zatem z Bożym Narodzeniem, powiedział, że wiemy już na pewno na podstawie naszych i zagranicznych doświadczeń, że trzeba być bardzo ostrożnym w luzowaniu obostrzeń. "Czechy wiosną miały bardzo niskie wyniki zakażeń, a po wakacyjnym pełnym zliberalizowaniu zasad problem wrócił ze zdwojoną siłą. Nie chcemy popełnić tego błędu. Czy jednak wprowadzimy dodatkowe obostrzenia? Jeżeli utrzymamy stabilizację, może z lekkim spadkiem, to pozwoli na to, żeby przynajmniej utrzymać status quo" - podkreślił.

Niedzielski odniósł się także do kwestii powrotu dzieci o szkół i tego, że minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek zapowiada, że będzie to już pod koniec listopada. "Jestem z wykształcenia ekonometrykiem i całe życie siedzę w wykresach. Jednak dzisiejsza rzeczywistość wygląda tak, że żaden model prognostyczny nie okazał się w pełni skuteczny. Realnie nikt dziś odpowiedzialnie nie odpowie na pytanie o rozwój wypadków w perspektywie dłuższej niż dwutygodniowa. Są oczywiście pewne założenia i scenariusze" - zaznaczył.

Szef resortu zdrowia był również pytany o to, że dopóki nie ma szczepionek, problemem jest wydolność systemu ochrony zdrowia. "DGP" w rozmowie przypomniała, że prognoza matematyków z ICM UM mówi, że przestanie być on wydolny przy 44 tys. hospitalizacji. "Braliśmy pod uwagę te prognozy, planując obostrzenia. Według nich pik zachorowań miał przypaść na połowę listopada. Jednak dzięki restrykcjom ten scenariusz się nie realizuje. W oczywisty sposób obostrzenia zmieniają rezultaty symulacji" - odpowiedział Niedzielski.

Gowin: Jeśli sytuacja epidemiczna będzie się poprawiać, odmrażane będą kolejne branże

Jeśli sytuacja epidemiczna będzie się poprawiać, odmrażane będą kolejne branże - powiedział w rozmowie z poniedziałkową "Rzeczpospolitą" wicepremier, minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin.

Gowin był pytany przez "Rzeczpospolitą" m.in. o to, dlaczego odwołano narodową kwarantannę. "Kilkanaście dni temu premier Morawiecki wskazał wskaźniki skali zachorowań, po których przekroczeniu rząd wprowadzi szerokie obostrzenia gospodarcze. Na szczęście krzywa wzrostu zakażeń się wypłaszczyła. To sukces nas wszystkich, bo na tym etapie epidemii najwięcej zależy od odpowiedzialności indywidualnej każdego z nas. Zamknięcie gospodarki na skalę porównywalną do wiosennego byłoby dramatem. Zagrażałoby istnieniu tysięcy firm, setek tysięcy miejsc pracy, a na pewno zadłużyłoby Polskę na kolejne przeszło 100 mld zł i doprowadziło do spadku poziomu życia polskich rodzin. Dlatego taki krok to ostateczność. Mam nadzieję, że największe natężenie zachorowań mamy za sobą. Gdyby jednak sytuacja się pogorszyła, najpierw należałoby wprowadzić kolejne obostrzenia w pozazawodowych kontaktach międzyludzkich, a dopiero na samym końcu ograniczać aktywność zawodową" - powiedział.

Dopytany, kiedy będą luzowane restrykcje, jeśli wskaźniki zakażeń będą malały, bo np. właściciele sklepów meblowych czekają na otwarcie, powiedział, że w sobotę wraz z premierem Morawieckim odbył telekonferencję z branżą meblową. "To była dobra rozmowa. Wypracowaliśmy protokół dodatkowych obostrzeń sanitarnych, określiliśmy poziom zachorowań, przy którym możliwe będzie poluzowanie obostrzeń, ustaliliśmy precyzyjny harmonogram" - mówił dziennikowi. Jak dodał, "jeśli sytuacja epidemiczna będzie się poprawiać, odmrażane będą kolejne branże". "Zdajemy sobie sprawę, jak ważny dla handlu, ale i dla całej gospodarki, jest grudzień. Działania rządu obliczone są na to, by w ciągu dwóch tygodni stopniowo wycofywać się z ograniczeń. Za wcześnie jednak przesądzać, czy będzie to możliwe" - podkreślił.

Gowin mówił też o planach dla gospodarki na czas, gdy ruszą szczepienia i pandemia zacznie wygasać. "Zaproponujemy rządowi nie tylko analizę sytuacji, ale też macierz decyzyjną, gdzie wskażemy branże o szczególnym potencjale rozwojowym albo takie, które niezależnie od tego, że znalazły się w głębokim kryzysie, powinny być otoczone opieką państwa, by miały szansę się odrodzić. Trzeba wziąć pod uwagę kilka czynników: wpływ branży na rynek pracy i na PKB, koszty ochrony w czasach kryzysu, koszty restartu, wartość dodaną w eksporcie oraz charakter narodowy kapitału. Moim zdaniem inaczej trzeba podejść do branż, w których dominuje kapitał polski, a inaczej do tych, w których jest on w mniejszości. Jeśli wiosną dojdzie do masowych szczepień, plan może ruszyć w trzecim kwartale 2021 roku" - powiedział. (PAP)

nmk/ je/

Źródło:PAP
Tematy
Konto Przekorzystne z korzyścią do 400 zł

Konto Przekorzystne z korzyścią do 400 zł

Advertisement

Komentarze (10)

dodaj komentarz
demeryt_69
Obaj mają niemal identyczne krawaty i maryśki - przypadek?
carlito1
Restrykcje zostaną poluzowane zgodnie z wyższym rozporządzeniem, ale nie wszystkie (a na pewno będzie ich więcej jak pierwszej fali) teraz 2-3 mesiące luzu żeby ludzie zapomneli jak rzond ich potraktował. Następnie 3 fala jeszcze dłuższa i dotkliwsza. Potem 4 fala (zapowiedziana przez samego premiera) i wyszczepiene..Restrykcje zostaną poluzowane zgodnie z wyższym rozporządzeniem, ale nie wszystkie (a na pewno będzie ich więcej jak pierwszej fali) teraz 2-3 mesiące luzu żeby ludzie zapomneli jak rzond ich potraktował. Następnie 3 fala jeszcze dłuższa i dotkliwsza. Potem 4 fala (zapowiedziana przez samego premiera) i wyszczepiene... O tym, że z wolności nic nie zostanie ludzie szybko zapomną
trollmaster
no nie rozumiesz, jak działa tresura?
padnij! powstań! padnij! powstań!

maskę załóż! maskę zdejmij! maskę załóż! itd..
demeryt_69
Kiedy Guvvnin bedzie wyniesiony na ołtarze?
czerwony_wiewior
"Im więcej pacjentów objawowych zgłasza się do przychodni czy na teleporadę, tym więcej testów" - po pierwsze, przeważnie nie można się dostać ani dodzwonić do lekarza POZ, po drugie, coraz więcej ludzi woli nie ujawniać, że są chorzy, bojąc się zamknięcia firmy czy rodziny na "Im więcej pacjentów objawowych zgłasza się do przychodni czy na teleporadę, tym więcej testów" - po pierwsze, przeważnie nie można się dostać ani dodzwonić do lekarza POZ, po drugie, coraz więcej ludzi woli nie ujawniać, że są chorzy, bojąc się zamknięcia firmy czy rodziny na kwarantannie
karbinadel
Przede wszystkim znieście te idiotyczne godziny dla seniorów i nakaz noszenia ryjoszmaty na pustej ulicy
demeryt_69
Karbin, a muzułmanki musza nosić hidżab nawet w trakcie seksu - cierpliwości :)
trollmaster odpowiada demeryt_69
skąd wiesz, nadziałeś jakąś islamistkę? :-P
prawdziwynierobot odpowiada demeryt_69
no wlasnie nosza caly czas a i tak choruja...
secundus
niedzielski, to nie błąd, że z małej litery, niech weźmie sobie wszystkie szczepionki i w tyłek załaduje a nie w 31 mln Polaków, jak to łaskawie raczył zapowiedzieć.

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki