Lotos chce zbudować "dobry portfel" upstreamowy. Spółka ocenia, że dotychczasowe koszty, jeśli chodzi o wydobycie na Bałtyku, były zbyt duże. Zamierza pracować nad poprawą efektywności tamtejszych projektów. Chce też umacniać swoją obecność w Norwegii, nie wyklucza zakupów jeszcze w tym roku.
"Chcemy uporządkować projekty na Bałtyku. Mamy za duże koszty, jeśli chodzi o wydatki na Bałtyku. Chcemy przymierzyć się do zbudowania dobrego portfela upstreamowego" - poinformował na konferencji wiceprezes ds. operacyjnych Marcin Jastrzębski.
"To co dotychczas było realizowane nie jest zadowalające" - dodał.
Wyjaśnił, że nie chodzi o ograniczanie obecności spółki na Morzu Bałtyckim, a o poprawę efektywności prowadzonych tam projektów.

"W tej chwili koszt wydobycia na Bałtyku jest kilkadziesiąt, ponad 50 proc. wyższy niż w Norwegii" - powiedział.
Wiceprezes poinformował, że trwają prace nad przygotowaniem ponownego planu zagospodarowania złoża YME w Norwegii. Ma on być gotowy na początku 2017 r.
"Wówczas będziemy zastanawiać się, czy chcemy dalej uczestniczyć w projekcie, czy go sprzedać i inwestować w inne złoża w Norwegii" - powiedział wiceprezes.
Dodał, że zasoby i geologia złoża się nie zmieniły. Złoże ocenił jako obiecujące.
"Nie wykluczamy pozostania na złożu" - poinformował.
Jastrzębski wyjaśnił, że teraz wydobycie z YME miałoby być realizowane przy wykorzystaniu dzierżawionej platformy.
"Tu koszty pojawią się dopiero po rozpoznaniu wydobycia" - powiedział.
Poinformował, że spółka jest zainteresowana dalszym wzmacnianiem swojej obecności w Norwegii. Kolejna akwizycja byłaby możliwa nawet w tym roku, pod warunkiem, że nadarzyłaby się dobra okazja.
"Analizujmy rynek pod kątem akwizycji. Szukamy projektów. Jeśli któryś będzie korzystny, nie wykluczamy zakupów wcześniej niż w 2017 roku" - powiedział Jastrzębski.
Zdaniem wiceprezesa zrównoważenie między downstreamem a upstreamem pozwoliłoby spółce odpowiednio reagować na zmieniające się warunki rynkowe.
"Chcemy, by upstream był silną nogą, gdy cena baryłki ropy będzie wysoka" - powiedział.
Zapewnił, że obecnie jest dobry moment na inwestycje w ten segment.
Lotos planuje sukcesywnie zwiększać wydobycie. Jastrzębski poinformował, że w przyszłym roku produkcja w upstreamie ma wzrosnąć w porównaniu z bieżącym rokiem.
Podczas wcześniejszej telekonferencji Mariusz Machajewski, wiceprezes Lotosu, informował, że produkcja w segmencie wydobywczym w drugim półroczu w porównaniu z pierwszą połową tego roku będzie nieco niższa niż w pierwszym. Spadek mógłby wynieść ok. 10 proc.
W pierwszej połowie 2016 roku Lotos wyprodukował prawie 5 mln baryłek ekwiwalentu ropy (boe).
morb/ asa/






























































