REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Londyn chce zakazać reklam śmieciowego jedzenia

Katarzyna Waś-Smarczewska2018-11-27 11:55redaktor Bankier.pl
publikacja
2018-11-27 11:55
Dodaj Bankier.pl w Google

Począwszy od lutego 2019 r. Londyn zakaże eksponowania w środkach komunikacji miejskiej reklam śmieciowego jedzenia - poinformował burmistrz Sadiq Khan.

Stolica Londynu boryka się z najwyższym odsetkiem otyłych dzieci w Europie - prawie 40 proc. 10 i 11-latków ma tam nadwagę. Na walkę z otyłością brytyjska służba zdrowia, NHS, przeznaczyła w zeszłym roku ponad 6 mld funtów.

Burmistrz przedstawił szczegółowe plany dotyczące zakazu reklamowania żywności o wysokiej zawartości soli, cukru i tłuszczu, takiej jak kebaby, hamburgery, słodycze czekoladowe, słodkie napoje czy słone orzeszki. Nie będzie można ich reklamować w całym transporcie publicznym, a więc zarówno w pociągach, metrze, autobusach i w transporcie rzecznym, jak i na przystankach i dworcach. Reklamy takich produktów, jak niesolone orzechy, rodzynki czy napoje niesłodzone, będą w dalszym ciągu dozwolone.

Khan zwrócił uwagę, że reklamy mają wpływ nie tylko na same dzieci, ale i na wybory rodziców, którzy odpowiadają za żywienie dzieci, zakupy i przygotowanie posiłków. Problem otyłości brytyjskich dzieci nazwał wprost tykającą bombą zegarową.

Z raportu Cancer Center wynika, że młodzi ludzie, którzy codziennie są bombardowani reklamami niezdrowej żywności, są ponaddwukrotnie bardziej narażeni na otyłość.

Wakacje na giełdzie

fot. Toby Melville / / Reuters

Poparcie dla tej inicjatywy wyraził znany szef kuchni Jamie Oliver, który angażuje się w walkę z otyłością o dzieci.

Swój sprzeciw głośno wyrażają podmioty zajmujące się reklamą, zarzucając iż nie ma wystarczających dowodów na to, że zakaz reklamy fastfoodów będzie miał pozytywny wpływ na zmniejszenie odsetka otyłości wśród dzieci w Londynie.

- Wszyscy chcemy, aby wskaźniki otyłości wśród dzieci spadały, ale wierzymy, że istnieją o wiele lepsze sposoby osiągnięcia tego celu - mówi Stephen Woodford, z organizacji zrzeszającej ludzi z branży reklamowej. Jak zaznacza, kampania ta może mieć dodatkowy skutek w postaci kłopotów firm zajmujących się reklamą.


Źródło:
Katarzyna Waś-Smarczewska
Katarzyna Waś-Smarczewska
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadząca Bankier.pl, szefowa newsroomu i wydawca z 18-letnim doświadczeniem w mediach internetowych. W zespole Bankier.pl od 2008 roku. Absolwentka wrocławskiej polonistyki i specjalizacji edytorskiej, dyplom o komunikacji internetowej obroniła u prof. Jana Miodka. Od lat blisko tematyki finansowej i nowych mediów. Redaguję, wydaję, ale też piszę. Obserwuję konkurencję i trendy. Wspólnie z zespołem dbamy o to, by Bankier.pl był najlepszym źródłem informacji - podanych językiem zrozumiałym także dla osób, które nie mają wykształcenia ekonomicznego, a chcą znać i rozumieć zagadnienia dotyczące finansów i gospodarki.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
msciwy_ogorek
To nie dlatego dzieci są spasione jak świnki do uboju. Problem leży po stronie rodziców. Najłatwiej dać 10 funtów i "Weź se coś kup" no to co dziecko kupi ? Grecką sałatkę, humus z chlebem pełnozairnistym czy chipsy kebaba, Mcdonalda i przepije to energetykiem ? Jak chodziłem do podstawówki/gimnazjum moi rodzice też byli To nie dlatego dzieci są spasione jak świnki do uboju. Problem leży po stronie rodziców. Najłatwiej dać 10 funtów i "Weź se coś kup" no to co dziecko kupi ? Grecką sałatkę, humus z chlebem pełnozairnistym czy chipsy kebaba, Mcdonalda i przepije to energetykiem ? Jak chodziłem do podstawówki/gimnazjum moi rodzice też byli zapracowani ale zawsze rano czekały na nas posiłki na cały dzień. Oczywiście po drodze miałem pare McDonaldów na które okazyjnie się wychodziło ale jak wróciłem z niezjedzonym przygotowanym wcześniej posiłkiem do domu no to chyba nie musze mówić co się działo :)
jes
To już wiemy, że chodziłeś do gimnazjum. Ukończyłeś, bo z wpisu nie wynika jasno?
silvio_gesell
Napisz jeszcze, że jajka niespodzianki będą się równie dobrze sprzedawać nawet jeśli nie będą na wysokości oczu dziecka przy kasie.

Powiązane: Zdrowa żywność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki