REKLAMA
NA ŻYWO

Producenci tłumaczą się po kontroli UOKiK-u. Polska żywność gorsza, ale za to tańsza

2018-10-11 09:35, akt.2018-10-11 11:34
publikacja
2018-10-11 09:35
aktualizacja
2018-10-11 11:34
Dodaj Bankier.pl w Google

Olej palmowy, wzmacniacze smaków i dodatkowy cukier – obecność takich składników wykazała kontrola UOKiK-u przeprowadzona na polskiej żywności. Na próżno szukać ich w składzie jej niemieckich odpowiedników. Producenci przebadanych produktów tłumaczą się, że za różnicami w zawartości i gramaturze stoją preferencje polskich konsumentów i niższe ceny na naszym rynku.

Producenci tłumaczą się po kontroli UOKiK-u. Polska żywność gorsza, ale za to tańsza
Producenci tłumaczą się po kontroli UOKiK-u. Polska żywność gorsza, ale za to tańsza
fot. Antara Foto Agency / / FORUM

fot. / / UOKiK

Przypomnijmy – we wtorek Urząd Kontroli Konkurencji i Konsumentów opublikował wyniki badania porównującego standardy żywności tych samych koncernów, dystrybuowanych w Polsce i w Niemczech. Pod lupę wziął 101 par produktów. W przypadku 12 z nich znaleziono znaczące różnice – w 10 na korzyść żywności niemieckiej. Rozbieżności znaleziono w składzie, jakości, a nawet objętości produktów. Urząd w swojej analizie zaznaczył, że próba jest zbyt mała, by jej wyniki odnosić do całego rynku, wystarczyła jednak, by wywołać wzburzenie wśród Polaków.

Olej palmowy w Crunchipsach? Już nie

Przedstawiciele Lorenz Snack-World, producenta wziętych pod uwagę w badaniu chipsów Crunchips, Curly i Monster Munch, zapewniają w komentarzu dla portalu Wirtualne Media, że obecnie większość jej artykułów dystrybuowana w Polsce robiona jest z wykorzystaniem oleju słonecznikowego, a nie palmowego. Do końca roku olej palmowy ma być wyeliminowany ze wszystkich słonych przekąsek producenta. Według kontroli UOKiK-u, ten rodzaj tłuszczu roślinnego wykorzystywany jest przy produkcji Crunchipsów o smaku paprykowym, które możemy znaleźć na półkach polskich sklepów. Za naszą zachodnią granicą w składzie przekąski figuruje tłuszcz słonecznikowy.

Jak jednak podaje Lorenz Snack-World w oświadczeniu przesłanym do redakcji Bankier.pl, od kwietnia tego roku chipsy Crunchips produkowane są w Polsce na oleju słonecznikowym. Różnice w składzie tych produkowanych w Polsce i w Niemczech, np. zawartość proszku pomidorowego lub paprykowego, związane są z różnicami preferencji smakowych konsumentów w tych krajach. Polski konsument preferuje smak paprykowy, podczas gdy w Niemczech preferowany jest smak paprykowy z dodatkiem pomidorów, proszku serowego i serwatki w proszku.

Producent zapewnia też, że do końca 2019 r. zrezygnuje z używania wzmacniaczy smaków (glutaminianu sodu) w swojej żywności. Lorenz Snack-World dodaje, że nie ma żadnej różnicy w jakości między chrupkami Monster Munch i Curly rozpowszechnianych na rynku polskim i niemieckim. Rozbieżności dotyczą z kolei gramatury wspomnianych przekąsek – opakowania tych samych wymiarów zawierają w Polsce mniej chipsów niż w Niemczech. Wszystko to wina preferencji konsumentów. – W Polsce dominują głównie gramatury 140-160 g, podczas gdy w innych krajach UE preferowane są większe gramatury – stwierdza firma w komentarzu .

Scammingout

Lorenz Snack-World dodaje, że w Polsce ich produkty są tańsze w porównaniu z odpowiednikami z Europy Zachodniej. Na ceny detaliczne produktów w różnych krajach może wpływać bardzo wiele czynników, np. koszty produkcji, siła nabywcza konsumentów, trendy rynkowe czy działania promocyjne - wylicza producent. Dodaje jednak, że to właściciele sklepów decydują o ostatecznych cenach.

Z kolei Agnieszka Prusaczyk z Bahlsen Polska, firmy stojącej za poddanymi badaniu herbatnikami Leibniz Minis Choco, argumentuje mniejszą o 25 g gramaturę produktu jego niższą ceną w polskich sklepach. – Aby zaoferować polskiemu konsumentowi atrakcyjny produkt wprowadziliśmy na polski rynek Leibniz Minis Choco w opakowaniu 100 g w cenie o 29 proc. niższej (w przeliczeniu za kilogram produktu) niż opakowanie 125 g dostępne na rynku niemieckim. Raport UOKiK-u wskazuje zatem, że Leibniz Minis Choco są w Polsce bardziej atrakcyjne niż w Niemczech, bo przy identycznej jakości samego produktu jest on bardziej przystępny cenowo – mówi.

Więcej cukru, mniej ziół

Innym produktem, któremu przyjrzał się UOKiK-u, była herbata Lipton Ice Tea o smaku brzoskwiniowym. Ta dostępna w Polsce zawierała mniej ekstraktu z herbaty, za to więcej cukru. Przedstawiciel koncernu PepsiCo Julian Krzyżanowski tłumaczy, że urząd przyjrzał się składowi napoju pod koniec ubiegłego roku, a jego receptura została zmieniona niedługo później – na przełomie 2017 i 2018 roku. – W trzecim kwartale 2017 roku nastąpiła zmiana w polskiej formule Lipton Ice Tea Peach, ta zmiana w niemieckiej formule Lipton Ice Tea Peach została wprowadzona w pierwszym kwartale 2018 roku, co oznacza, że aktualnie produkowane na rynku polskim i niemieckim napoje są takie same pod względem składu – mówi Krzyżanowski.

„100 proc. naturalnych składników” – taki napis widnieje na opakowaniach serków Almette, również poddanych kontroli. UOKiK wskazał, że skład produktu nie odzwierciedla jednak tego sloganu. W polskiej wersji serka znajdziemy np. odtłuszczone mleko w proszku czy regulator kwasowości (kwas cytrynowy), których nie ma w wersji niemieckiej. Dodatkowo, podczas gdy w twarożkach Almette dostępnych w niemieckich sklepach zioła są na drugim miejscu w składzie (za serem twarogowym; to oznacza ich większą ilość), w Polsce stanowią one… 0,1 proc. składu produktu.

Te różnice, jak tłumaczy Hochland Polska, wynikają z różnych procesów produkcyjnych prowadzonych w Polsce i w Niemczech i tak naprawdę to te dystrybuowane na rynku polskim są zdrowsze. – Stosujemy inną technologię produkcji niż w Niemczech, co przekłada się na skład produktu. Serki produkowane w Polsce zawierają mniej tłuszczu i soli niż serki Almette produkowane w Niemczech, nie zawierają zagęstników, które znajdują się w części receptur niemieckich – czytamy. Producent dodaje, że kwas cytrynowy pozyskiwany jest metodą fermentacji, nie zaś dzięki syntezie chemicznej, dlatego twierdzenie „100 proc. naturalnych składników” jest prawdziwe.

Wymienione wyżej i przebadane przez UOKiK produkty to tylko kropla w morzu niezdrowej żywności zalewającym polskich konsumentów. W ostatnim czasie, dzięki użytkownikom portalu Wykop, głośno zrobiło się o oleju palmowym, który znaleźć możemy w wielu dostępnych na półkach produktach. Być może większa świadomość internautów na temat tego, co jedzą, wywrze presje na dużych koncernach, by ostrożniej wybierały składniki swoich produktów.

Agnieszka Ślęzak

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:
Tematy
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową

Komentarze (20)

dodaj komentarz
areoplan89
Olej słonecznikowy ze słonecznika gmo, pryskany roundupem za naszą wschodnią granicą na ukrainie.Wielka mi różnica w jakości.A w ogóle to czipsy to nie jedzenie.
ares-
NIE kupuję i tyle w temacie bez tego da się żyć .
iwonka50
Hmm, skoro w niemieckim Almette nie ma kwasu cytrynowego a u nas jest to chyba oznacza, że jest zbędny? Osobiście nie przepadam za kwaśnymi smakami a kwas cytrynowy dosypują nawet do produktów czekoladowo - kakaowych co nijak z nimi nie współgra. Nadaje np. waflom czekoladowym taki kwaśnawy posmak. Po co to???
Co do olejów w czipsach
Hmm, skoro w niemieckim Almette nie ma kwasu cytrynowego a u nas jest to chyba oznacza, że jest zbędny? Osobiście nie przepadam za kwaśnymi smakami a kwas cytrynowy dosypują nawet do produktów czekoladowo - kakaowych co nijak z nimi nie współgra. Nadaje np. waflom czekoladowym taki kwaśnawy posmak. Po co to???
Co do olejów w czipsach to np. olej słonecznikowy nie powinien być podgrzewany powyżej 107 st. C więc jak na tym smażyć?
_jasko
Jeśli jedna osoba nie używa cukru do herbaty, to druga słusznie może wykonceptować, że ten cukier jest zbędny....
1960
A przed wejsciem do UE wszystko obiecywane bylo , ze bedzie cacy , ze jestesmy razem jako Europa , ze nie ma lepszych czy gorszych wobec prawa itp dyrdymaly dla naiwnych. A dzis ? W zywe oczy potrafia ukarac Polske , a za to samo Niemcow czy Francuzow juz nie .
_jasko
Klapka TVPiS na oczy i płaczesz. Artykuł przeczytałeś czy tylko tytuł?
wojslaw odpowiada _jasko
Akurat nie TVPiS tylko taka jest prawda. Po wejściu do UE mieliśmy zarabiać miliony w zagranicznych fabrykach a tu takie rozczarowanie, a jak komuś coś się nie podoba to sugerują wypad na zachód.
karbinadel
OK< ale tu mamy tylko porównanie produktów, które pod tą samą marką są oferowane w różnych krajach. Takie badania już dawno przeprowadzili Czesi i Słowacy - i wyniki były podobne. Niech ktoś się pokusi o zbadanie żywności oferowanej pod "własną marką" przez sieci marketów - z Biedronką na czele
mkx
Kontrola nie dotyczyła szkodliwości żywności, ani zgodności zawartości z tym co jest napisane na opakowaniu! Konkluzja powinna być taka, że jeśli dany produkt jest w sprzedaży na terenie UE, to jeśli ma różną zawartość, skład itp, to powinien być opakowany/nazwany inaczej! Różnicowanie na podstawie czcionki, i składu E coś tam - Kontrola nie dotyczyła szkodliwości żywności, ani zgodności zawartości z tym co jest napisane na opakowaniu! Konkluzja powinna być taka, że jeśli dany produkt jest w sprzedaży na terenie UE, to jeśli ma różną zawartość, skład itp, to powinien być opakowany/nazwany inaczej! Różnicowanie na podstawie czcionki, i składu E coś tam - nie wystarczy.
_jasko
Badanie zgodności deklaracji składników żywności wyszczególnionego na opakowaniu ze zawartością opakowania lub wyrobu jest w gestii IJHARS. Urząd ten ma prawo badać laboratoryjnie skład wyrobów i porównywać je z deklaracją producenta. Dotyczy to żywności zarówno w magazynie producenta jak i spółek sklepowych. Warto wejść na stronę Badanie zgodności deklaracji składników żywności wyszczególnionego na opakowaniu ze zawartością opakowania lub wyrobu jest w gestii IJHARS. Urząd ten ma prawo badać laboratoryjnie skład wyrobów i porównywać je z deklaracją producenta. Dotyczy to żywności zarówno w magazynie producenta jak i spółek sklepowych. Warto wejść na stronę IJHARS by poczytać o rezultatach takich kontroli.

Powiązane: Zdrowie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki