Według przedstawicieli spółdzielców własnościowe prawo do lokalu niczym nie różni się od pełnej własności, oprócz tego, że jest tańsze, bo nie trzeba wnosić opłat notarialnych i za wpis do ksiąg wieczystych. Dodają, że jeśli spódzielnia wynajmuje część swoich nieruchomości, albo prowadzi innego typu działalność gospodarczą to pieniądze, które ma z tego tytułu wpływają na zmniejszenie opłat członków spółdzielni.
Jerzy Jankowski, prezes Krajowej Rady Spółdzelczości dodał, że nie można tworzyć prawa w oderwaniu od rzeczywistości. Wyjaśnił, że obecnie w blisko 30 procentach spółdzielni są nieuregulowane sprawy terenowo-prawne, w związku z tym nie można w nich wprowadzać pełnej własności lokalu. Można natomiast ustanowić ograniczone prawo rzeczowe, czyli własnościowe prawo do lokalu. To oznacza, że spółdzielca może takie mieszkanie sprzedać, podarować, uzyskać zabezpieczenie hipoteczne.
Nowe rozwiązania ostro krytykują przedstawiciele wielu wspólnot mieszkaniowych i zapowiadają, że zaskarżą część artykułów do Trybunału Konstytucyjnego.
Źródło:IAR






























































