Moim celem jest, by administracja skarbowa była absolutnie bezwzględna dla mafii, ale przyjazna dla wszystkich firm - mówił w poniedziałek minister finansów, inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. Zaznaczył, że integracja służb celno-skarbowych jeszcze się nie zakończyła.
"Trzeba stworzyć sprawną administrację i sprawnie nią zarządzać" - podkreślił Kwieciński na antenie radiowej Jedynki, pytany o to, jak udało się stworzyć rządowi mechanizm, który pozwolił na odzyskanie miliardów złotych od przestępców.
"Kluczem była integracja wszystkich służb celno-skarbowych pod jednym dowództwem(...), co jeszcze się nie zakończyło, ale widać, że było absolutnie skuteczne" - zaznaczył.
Podkreślił, że ministerstwo finansów oraz inwestycji i rozwoju to są najważniejsze obszary rządu i dwa największe ministerstwa. "Plus do tego największa administracja, bo administracja celno-skarbowa to ponad 60 tys. osób" - powiedział.

Zaznaczył, że jego celem jest, by administracja celno-skarbowa "była absolutnie bezwzględna dla przestępców, dla mafii, a z drugiej strony przyjazna dla wszystkich podatników, czyli dla nas wszystkich, również dla wszystkich firm" - mówił.
Kwieciński odniósł się też do zapowiadanej przez PiS podwyżki płacy minimalnej. "U nas stosunek płac do produktu krajowego brutto jest stosunkowo niski. Jest jednym z najniższych w UE - wynosi ok. 48 proc. To jest mniej więcej jakieś 8 proc. niżej od średniej europejskiej" - powiedział.
Przyznał, że to "nie jest do końca dobre". "Gdy tak ogłaszamy i mówimy na całym świecie, że konkurujemy tanią siłą roboczą, to owszem, przychodzą do nas te biznesy, dla których jest potrzebna tania siła robocza. A my tego nie chcemy. Chcemy wprost przeciwnie, by do nas przychodzili tacy inwestorzy, którzy będą cenili, że mamy świetnych ludzi, świetnie przygotowanych, ale którzy chcą dobrze zarabiać" - mówił.
Wyjaśnił, że jednym z mechanizmów, które służą osiągnięciu tego jest płaca minimalna. (PAP)
autor: Magdalena Jarco
maja/ je/






























































