Na polskim rynku walutowym utrzymuje się zależność, w myśl której droższa ropa naftowa przekłada się na osłabienie złotego. We wtorek rano notowania euro i dolara podążały w górę wykresów, czemu towarzyszył wzrost cen ropy naftowej.


O 9:51 kurs euro wynosił 4,2494 zł i był o 0,8 grosza wyższy niż dzień wcześniej. W poniedziałek euro podrożało tylko minimalnie, ale już w piątek zyskało 0,7 grosza. Na parze euro-złoty mamy zatem do czynienia z odbiciem po tym, jak w zeszłym tygodniu kurs EUR/PLN zaatakował dolne ograniczenie „irańskiego” trendu bocznego.
Potwierdziła się tez opisywana wczoraj zależność, w myśl której droższa ropa naftowa przekłada się na osłabienie złotego. Ropa drożeje od początku tygodnia w reakcji na fiasko rozmów pokojowych na linii USA-Iran. Prezydent Trump odrzucił propozycje Teheranu i zagroził zerwaniem rozejmu. Perspektywa odblokowania Cieśniny Ormuz wciąż wydaje się bardzo odległa, a notowania ropy Brent przekroczyły 106 USD za baryłkę. - Jest mało prawdopodobne, aby doszło do kompleksowego porozumienia pokojowego- napisali w rynkowej nocie analitycy Bloomberg Intelligence.
- Zakładamy stabilizację EURPLN w pobliżu 4,24, przy asymetrycznym prawdopodobieństwie wzrostu USDPLN powyżej 3,61. Na krajowym rynku FI oczekujemy dominacji trendu bocznego, a potencjalnym impulsem do wybicia mogą być nowe informacje z Bliskiego Wschodu lub odczyt inflacji w USA istotnie odbiegający od konsensus – napisali w dzisiejszym raporcie analitycy PKO BP.
Tymczasem dolar umocnił się w relacji do euro, co także mogło zaszkodzić polskiemu złotemu. Kurs EUR/USD zdążył już wymazać poniedziałkową zwyżkę i powrócić w okolice 1,1750 USD. A to przekładało się na wzrost kursu dolara do złotego o blisko dwa grosze, do poziomu 3,6175 zł. Kurs USD/PLN nie był w stanie pokonać strefy wsparcia rozciągającej się poniżej 3,60 zł.

Frank szwajcarski nieco tracił względem euro, ale i tak umacniał się w stosunku do złotego. Kurs CHF/PLN we wtorek o poranku zwyżkował o blisko grosz, dochodząc do poziomu 4,6344 zł. Podobnie jak na parze dolar-złoty tak i w przypadku crossa frank-złoty w krótkim terminie obowiązuje trend boczny o zakresie 4,60-4,65 zł.
Taniał za to funt brytyjski, który zdecydowanie osłabiał się względem dolara amerykańskiego. W efekcie szterling na polskim rynku kosztował 4,8918 zł i był o 0,6 grosza tańszy niż dzień wcześniej.
KK































































