Unia Europejska z niepokojem obserwuje doniesienia o planach administracji USA dotyczących wprowadzenia zakazu eksportu oleju napędowego — poinformował w czwartek rzecznik Komisji Europejskiej Olof Gill.


Jego zdaniem zakłócenie dostaw mogłoby negatywnie wpłynąć na rynki po obu stronach Atlantyku.
- Kontakty na wysokim szczeblu między Unią Europejską a administracją USA trwają. Oczekujemy, że bliscy partnerzy będą konsultować się przed podjęciem działań wpływających na wspólne rynki — powiedział Gill podczas konferencji w Brukseli.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył we wtorek podczas spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, że jest za wprowadzeniem zakazu eksportu amerykańskiego oleju napędowego. Zaznaczył, że będzie rozmawiał z Zełenskim na temat ukraińskich uderzeń na rosyjskie rafinerie.
Trump powiedział, że ukraińskie ataki na rafinerie naftowe są "poważnym ciosem dla Rosjan, ale też poważnym ciosem w ceny oleju napędowego".

Pytany o wezwania części kongresmenów do wprowadzenia zakazu eksportu amerykańskiego oleju napędowego, Trump powiedział, że również do tego wzywa w dyskusjach wewnętrznych.
- Wytwarzamy dużo oleju napędowego. To mogłoby mieć pewien wpływ na ceny zwykłej benzyny (...). Ale wzywałem do tego. Wzywałem do tego w rozmowach wewnętrznych z moimi ludźmi — powiedział.
Minister finansów Scott Bessent powiedział, że administracja USA bada, czy taki ruch jest wykonalny i czy byłby to pełny zakaz, czy częściowy.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/ ap/































































