Marcowa kontrofensywa złotego zakończyła się, zanim na dobre się zaczęła. Kurs euro powrócił w okolice poziomu 4,70 zł, rozwiewając nadzieje na istotne umocnienie polskiej waluty. Nie pomogło nam nawet wzrostowe odreagowanie na Wall Street.


Pierwszomarcowe umocnienie złotego zaskoczyło nie tylko analityków. Zaskoczona była też chyba sama polska waluta, która bardzo szybko wycofała się z pospiesznie zdobytych terenów. Już w czwartek kurs euro dokonał zwrotu „na północ”, wymazując środowe spadki.
W piątek o 10:00 kurs euro kształtował się na poziomie 4,6964 zł, co oznacza powrót do wtorkowego punktu wyjścia. A zatem nie udało się nawet naruszyć „covidowej” linii trendu wzrostowego na parze euro-złoty. W mocy pozostaje „poszerzony” trend boczny w przedziale 4,6250-4,8000 zł, w jakim kurs EUR/PLN utrzymuje się od listopada.
- Po dwóch wyczerpujących dniach, uspokojenia szukać może wycena złotego do euro, która koncentrować powinna się dziś wokół 4,70 wyczekując impulsów kolejnego tygodnia – napisał w komentarzu dziennym Mateusz Sutowicz z Banku Millennium.

Teoretycznie złotemu powinien sprzyjać delikatny ruch w górę na parze euro-dolar, a także udana czwartkowa sesja na Wall Street, gdzie dało się zauważyć delikatną poprawę sentymentu do ryzykownych aktywów. Przeciwko polskiej walucie przemawia jednak ciągły wzrost rentowności amerykańskich obligacji skarbowych, co zmniejsza relatywną atrakcyjność polskiego długu dla inwestorów z USA. Nawet jeśli RPP nie zetnie w tym roku stóp procentowych, to różnica w rentowności obligacji polskich i amerykańskich nadal może maleć.
Tymczasem dolar amerykański w piątek rano wyceniany był na 4,4228 zł. Czyli podobnie jak pod koniec czwartkowych i wtorkowych notowań oraz o przeszło 5 groszy powyżej środowego dołka.
Frank szwajcarski wyceniany był na 4,7129 zł. Także w tym, przypadku jest to poziom o ok. 6 groszy wyższy niż w środę po południu i podobny jak we wtorek wieczorem. Od ponad czterech miesięcy kurs CHF/PLN utrzymuje się w trendzie bocznym, wahając się w przedziale 4,65-4,85 zł.






























































