Zatwierdzenie przez Komisję Europejską Krajowego Planu Odbudowy nie miało istotnego wpływu na notowania złotego. Teoretycznie jest to znakomita wiadomość dla polskiej waluty, ale w praktyce wciąż nie wiadomo, czy te miliardy euro faktycznie trafią do Polski.


W środę wieczorem KE poinformowała o akceptacji dla KPO, który wstrzymywany był miesiącami. Jednakże ta decyzja nie oznacza automatycznego przelania 35,4 mld euro (grantów i pożyczek). Płatnością są warunkowe i zależą od tego, czy strona polska zrealizuje żądania Komisji w postaci tzw. kamieni milowych. Dopiero ich arbitralne uznanie przez KE umożliwi wypłatę jakiejkolwiek faktycznej płatności.
– Zatwierdzenie KPO to istotne wsparcie dla złotego, który od czasu, gdy zostały poczynione kroki na drodze do odblokowania naszego planu odbudowy, zyskuje na wartości – skomentował Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista banku Pekao. Ewentualne uruchomienie pieniędzy z KPO odciążyłoby budżet państwa, prowadząc do spadku potrzeb pożyczkowych oraz zwiększyłoby podaż euro na polskim rynku walutowym. Szansa na pierwsze płatności jest najwcześniej jesienią, a większe środki napłyną prawdopodobnie dopiero w 2023 roku.
Bezpośrednia reakcja złotego na te informacje była bardzo spokojna. Kurs euro na niezbyt już płynnym rynku obniżył się z ok. 4,5950 zł do blisko 4,58 zł. Jednak w czwartek od rana euro znów drożeje. O 9:58 kurs EUR/PLN osiągnął poziom 4,5907 zł. Z punktu widzenia analizy technicznej ważne jest, aby kurs euro nie powrócił powyżej 4,60 zł, co groziłoby zanegowaniem pozytywnego dla złotego sygnału z poprzedniego tygodnia.
– Osiągnięcie porozumienia z Komisją Europejską i akceptacja KPO przesuwa uwagę rynku na kwestie skali i tempa napływu środków do Polski, a te ze względu na ryzyko opóźnienia w realizacji kamieni milowych pozostają niepewne. Stąd uważamy, że kwestia KPO nie będzie w najbliższych dniach czynnikiem wspierającym notowania złotego – uważają ekonomiści Banku Millennium.

Dolar amerykański w czwartek rano notowany był po blisko 4,30 zł po tym, jak dzień wcześniej podrożał o przeszło 4 grosze. Frank szwajcarski wyceniany był na 4,4781 zł. Funt brytyjski wart był 5,3881 zł, o grosz więcej niż wczoraj.
KK































































